Pod koniec października Maciej Pawlicki z zarządu Familijnej przyznał, że niewykluczone, iż TV Puls będzie nadawać tylko do końca listopada.
Upadłość Telewizji Familijnej nie musi oznaczać końca TV Puls. Ojcowie franciszkanie - właściciele koncesji stacji - mogą przekazać produkcję programu np. innej, być może nowo utworzonej firmie, która nie będzie obciążona żadnymi długami.
Nie wiadomo jednak, jak na sytuację w TV Puls zareaguje KRRiT, która pierwotnie zaplanowała spotkanie z władzami spółki na najbliższą środę. Jednak w piątek, na prośbę o. Suhaka, zostało ono przełożone na 4 grudnia.
Zlikwidowanie programu informacyjnego, jak i wcześniejsze wycofanie się z własnych produkcji przez TV Puls może wzbudzić zastrzeżenia Rady. Koncesja dla stacji nakłada na nią bowiem obowiązek nadawania określonego procenta określonych programów, w tym informacyjnych i publicystycznych. Określa ona, że procentowy udział programów publicystycznych i informacyjnych w ramówce nie może być mniejszy niż 10 proc., artystycznych 8 proc., "o tematyce lokalnej" 10 proc., edukacyjnych 10 proc.
sg, pap