Precedens - organista skarży proboszcza. "Pracowałem na czarno"

Precedens - organista skarży proboszcza. "Pracowałem na czarno"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jak skończy się ta sprawa? (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Zwolniono przez proboszcza organista z kościoła w Lutoryżu poskarżył się rzeszowskiemu ZUS-owi i prokuraturze, gdyż, jak twierdzi, przez pięć lat pracował na czarno - donosi serwis nowiny24.pl.
Jak podają Nowiny24, Przemysław Lis grał na organach w kościele w Lutoryżu. Został przez księdza zwolniony publicznie, z ambony. Według portalu, powodem zwolnienia Lisa było podejrzenie, że organista wytwarzał i rozpowszechniał po miejscowości ulotki szkalujące parafian.

Po zwolnieniu bezrobotny Lis przejrzał swoje dokumenty. Według niego, okazało się, że przez pięć lat grał w kościele bez umowy o pracę. Wedle słów Lisa, ksiądz płacił mu 300-500 zł miesięcznie, nie odprowadzając przy tym składek zdrowotnych. - Wielokrotnie prosiłem proboszcza, by zawarł ze mną umowę o pracę. Dopiero przez dwa ostatnie lata na pół etatu pracowałem w parafii. A przez pięć lat – "na czarno" - powiedział organista, cytowany przez Nowiny24. Przemysław Lis zawiadomił o sprawie ZUS i prokuraturę.

Według Nowin, ZUS przeprowadził kontrolę w parafii. Kontrola miała wykazać, że praca organisty miała charakter umowy o pracę, a proboszcz musi zapłacić zaległe składki i odsetki. Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie prowadzi po doniesieniu złożonym przez Przemysława Lisa śledztwo w sprawie.

- Odniosłem wrażenie, że ZUS nie bardzo wie, co z moją skargą zrobić. Usłyszałem, że grono prawników konsultowało się w tej sprawie z centralą Zakładu w Warszawie, centrala odpowiadała, że nigdy nie mieli sprawy, w której organista skarżyłby proboszcza, że to precedens w skali kraju. Jeśli tak, to może będzie wskazówką dla innych organistów - powiedział zwolniony organista, cytowany przez nowiny24.pl.

zew, nowiny24.pl