Kaskader biznesu

Kaskader biznesu

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Rafał Bauer (fot.Wprost)
Dla jednych lanser w ferrari, dla innych geniusz marketingu reanimujący zakurzone marki. Wyzwala skrajne emocje wszędzie tam, gdzie się pojawia i ma już tego serdecznie dość. Rafał Bauer po Vistuli i Wólczance na warsztat bierze Próchnika, z którego chce stworzyć wielką grupę odzieżową. Czy mu się uda?
Kilka dni temu Bauer zrezygnował z funkcji prezesa funduszu inwestycyjnego Black Lion. To dzięki jego kasie wskrzesił zapomniany browar Gostyniec oraz stworzył artystyczny kwartał na warszawskiej Pradze, przywracając do życia opuszczone fabryki po Polskich Zakładach Optycznych. Rezurekcja – to słowo pasuje do niego chyba najlepiej. Od kilkunastu lat jeździ po Polsce i nadaje nowe tchnienie w zakurzone polskie firmy. To on wyciągnął z lamusa zapomnianą Wólczankę, stworzył grupę Vistula i był autorem pierwszego wrogiego przejęcia w historii polskiej giełdy. Dzięki połknięciu luksusowej sieci sklepów jubilerskich Wojciecha Kruka, Bauer mógł spełnić swoje marzenie o stworzeniu wielkiej grupy dóbr luksusowych na miarę LVMH Bernarda Arnaulta. Jednak tamten okres odbija mu się czkawką do dziś. Dawni koledzy z giełdy zarzucają mu, że wpędził Vistulę w tarapaty zaciągając na zakup Kruka 300 mln zł kredytu, kupując 2 luksusowe samochody i wynajmując Pierce’a Brosnana do reklamy garniturów. Zdaniem Bauera takie działania były konieczne, żeby przyciągnąć do marki klientów z grubszym portfelem. Tym razem kontrowersyjny biznesmen ma ochotę na Próchnika, na którego akcje zasadza się już od 3 lat. W tym czasie zdążył założyć pismo ,"Malemen” i rozwinąć własną sieć sklepów odzieżowych pod nazwą Rage Age by Czapul. Jak będzie w przypadku Próchnika, którego prezesem Bauer może zostać już za miesiąc?

Cały materiał można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie tygodnika dostępne jest też na Facebooku.


+
 2

Czytaj także