Zwalniaj, ale nie niszcz

Zwalniaj, ale nie niszcz

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zwalnianie pracowników to najtrudniejszy element bycia szefem. Ale w znacznej mierze nieunikniony. Przedstawiamy pięć sposobów na to, jak się rozstać, żeby nie narobić szkody sobie, pracownikowi i firmie.

Tylko psychopata mógłby nie przeżywać tego, że musi poinformować pracownika o zwolnieniu. W biznesie psychopatów jest na szczęście niewielu, bo lepiej się sprawdzają w polityce i zorganizowanej przestępczości – przekonują Jerzy Gut i Wojciech Haman, trenerzy biznesu i autorzy książki „Psychologia szefa”. Emocje są uzasadnione: informacja o utracie pracy zazwyczaj oznacza dramatyczne pogorszenie sytuacji życiowej podwładnego. Traci on środki do życia, musi radykalnie zmienić plany, w dodatku towarzyszyć mu zapewne będzie poczucie przegranej. Ale nie tylko czynnik ludzki ma tu znaczenie. „Dobre zwolnienie” jest także w interesie firmy. Rozgoryczony były pracownik będzie bowiem robił swojemu byłemu przedsiębiorstwu złą opinię na rynku, niekiedy też zechce stoczyć uciążliwą batalię w sądzie pracy. Jest jednak dobra wiadomość: można zwalniać ludzi tak, żeby ten proces nie był niszczący dla żadnej ze stron.

1. BĄDŹ CZŁOWIEKIEM

Więcej możesz przeczytać w 43/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także