Podpisanie umowy nastąpiło w wyniku odpowiedzi PZL Mielec na rosyjską propozycję współpracy. "Gdyby nie współpraca z nami, korporacja Mig-a miałaby gorsze szanse startowania w takim przetargu, gdyż Rosja jest poza strukturami NATO i Unii Europejskiej" - ocenił Wójtowicz.
Według prezesa, przetarg na samolot szkolno-bojowy dla polskiej armii może zostać ogłoszony w 2005 roku lub później.
"Pierwsze dostawy samolotu F-16 do Polski mają nastąpić w 2006 roku. Do tego czasu nasza armia potrzebuje samolotu szkolnego, na którym piloci przygotowywaliby się do lotów na F-16. Szczupłe finanse MON powodują, że tak pewnie się nie zdarzy. Gdyby Mig AT wygrał konkurs, jego dostawy nastąpiłyby około 2009 roku" - twierdzi Wójtowicz.
Gdyby rosyjski samolot wygrał przetarg, pierwsza faza jego produkcji w Mielcu zaczęłaby się od montażu elementów wykonanych w Rosji. Potem mielecki zakład stopniowo przejmowałby produkcję poszczególnych elementów: płatowca, kadłuba, skrzydeł. Docelowo PZL produkowałby 60-70 proc. samolotu.
sg, pap