Inteligentne rolnictwo rośnie w siłę. Dzięki PZU

Inteligentne rolnictwo rośnie w siłę. Dzięki PZU

Pole
Pole Źródło: Pixabay
Producenci rolni coraz częściej korzystają z nowoczesnych rozwiązań przyszłości. Od niedawna w uprawie warzyw i owoców wykorzystuje się także sztuczną inteligencję. W Polsce z inicjatywą wyszedł największy polski ubezpieczyciel. W ramach prowadzonego pilotażu dzięki nowemu systemowi PZU iAgro rolnicy i sadownicy będą mogli osiągać lepsze i pokaźniejsze plony, przy coraz mniejszym nakładzie wysiłku. Pozwoli to na zrównoważone prowadzenie upraw i ograniczanie kosztów produkcji.

W programie pilotażowym do 15 rolników i sadowników trafiły już nowoczesne stacje pomiarowe, które pomagają wydajniej uprawiać ziemię, zoptymalizować wykorzystanie zasobów, a przy tym podnieść jakość spożywanych produktów rolnych. W jaki sposób?

System monitoringu i sygnalizacji infekcji chorobowych oraz szkodników pozwala precyzyjnie określić, kiedy i w jakiej ilości należy zastosować zabiegi ochronne. Zbyt późno wykonany zabieg lub niewłaściwa identyfikacja patogenu może obniżyć jakość plonów. A to przyczynia się do strat finansowych. Można tego jednak uniknąć.

Podczas zmniejszania liczby zabiegów środkami ochrony roślin następuje redukcja emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a zwiększona efektywność zbiorów - tak zwana zdrowotność roślin - sprawia, że liście asymilują i wiążą większą ilość dwutlenku węgla. W trakcie pilotażu PZU będzie również badać zaoszczędzoną emisję i wiązanie CO2.

Jak działa PZU iAgro?

Istotą działania systemu jest moduł GSM, za pomocą którego stacja przesyła dane z czujników na serwer, na którym zgromadzono modele chorobowe opracowane przez naukowców z całego świata. System monitoringu i sygnalizacji infekcji chorobowych opiera się na danych ze stacji meteorologicznych i wykorzystuje modele matematyczne. Na podstawie tych informacji oblicza się prawdopodobieństwo wystąpienia choroby u roślin. To pozwala zmniejszyć straty w uprawach i ograniczyć zbędne zużycie środków ochrony roślin. Serwer gromadzi dane ze stacji monitorujących i okolicznych fotopułapek. Podpowiada też najlepszą porę dnia, w której można zastosować oprysk.

Z systemów monitorujących i dostępu do modeli chorobowych korzysta nieodpłatnie 15 rolników i sadowników. - Nasi klienci byli bardzo pozytywnie zaskoczeni inicjatywą PZU iAgro. W technologii upraw ochrona roślin przed organizmami szkodliwymi, głównie patogenami pochodzenia grzybowego i bakteryjnego, jest bardzo ważnym elementem. Stacje pomiarowe oraz algorytmy w nich zaszyte pozwalają reagować w odpowiednim czasie, ponieważ okres infekcji, jak i inkubacji choroby jest niewidoczny gołym okiem - mówi Bartosz Gontarz z Biura Obsługi Szkód i Świadczeń.

Pomysł inicjatywy iAgro oraz programu pilotażowego wynika z zainteresowania PZU inteligentnym rolnictwem. - Gdy prześledzimy naukowe opracowania wyzwań, przed jakimi stoi sektor producentów spożywczych, to od co najmniej dekady jasno wynika, że rozwiązania oparte o innowacyjny hardware oraz zasoby bigdata i dalszym rozwoju sztucznej inteligencji mogą podwyższyć efektywność kosztową i zmniejszyć oddziaływanie środowiskowe - mówi Piotr Ratajski z Biura Rozwoju Biznesu Korporacyjnego.

Ratunek dla rolnictwa

W obliczu błyskawicznie rosnącego zapotrzebowania na żywność wdrożenie sztucznej inteligencji czy bigdata w świat rolnictwa jest absolutną koniecznością. Wiele krajów do dzisiaj odczuwa negatywne skutki wywołane przez pandemię COVID-19. Dodatkowo, w związku z wojną w Ukrainie, coraz bardziej pogłębiają się obawy rynkowe o bezpieczeństwo żywnościowe. Sytuację komplikują także zmiany klimatyczne. A to przecież tylko część problemów, z którymi mierzy się rolnictwo.

Prognozy nie są najlepsze. Liczba ludności na świecie gwałtownie wzrasta. Jak wskazuje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), do 2050 roku zapotrzebowanie na żywność wzrośnie o 70 proc. By sprostać tym wyzwaniom, rolnictwo powinno stać się bardziej wydajne i precyzyjne, aby zapewnić wysokie plony i ich jakość przy jak najbardziej ograniczonym wykorzystaniu szkodliwych substancji chemicznych. By tak się stało, musi być wyposażone w nowoczesne rozwiązania, które jednocześnie nie naruszają wymagań klimatycznych.

Odpowiednio zastosowana sztuczna inteligencja, jak w przypadku iAgro, może być w tym przypadku zbawienna. - Ostatnie lata rozwoju produkcji żywności ekologicznej oraz nowa strategia PZU motywuje nas, byśmy testowali nowe podejście i technologie w zakresie produkcji rolniczej – dodaje Piotr Ratajski.

Jest to już kolejne innowacyjne rozwiązanie, wykorzystujące sztuczną inteligencję, wdrożone przez PZU. Ubezpieczyciel od wielu lat stawia na współpracę ze startupami w ramach wdrażania innowacji w PZU. Obejmują one różne obszary biznesowe, oraz dotyczą rozwiązań na różnym etapie rozwoju - od początkowych pomysłów kierowanych do programów akceleracyjnych, po wdrożenia komercyjne poprzedzone krótkim procesem dostosowania rozwiązań do potrzeb biznesowych.

 0

Czytaj także