Sztuczna inteligencja: czy biurokracja zatrzyma innowacje

Sztuczna inteligencja: czy biurokracja zatrzyma innowacje

Raport Sztuczna Inteligencja
Raport Sztuczna Inteligencja Źródło: Wprost
Sztuczna inteligencja wpływa na świat w którym żyjemy. Realnie oddziałuje na politykę i gospodarkę, ale także na nasze codzienne wybory dotyczące m.in. zakupów. Dynamiczny rozwój technologii sprawi budzi jednak wątpliwości związane z bezpieczeństwem. W niepowołanych rękach SI może stać się narzędziem skutecznej kontroli i manipulacji. Unia Europejska już teraz opracowuje regulacje prawne, które zwiększą bezpieczeństwo obywateli.

Określenia „sztuczna inteligencja” (ang. Artificial intelligence, AI) jako pierwszy użył amerykański informatyk, John McCarthy w 1956 roku. Według definicji przedstawionej przez Komisję Europejską „sztuczna inteligencja obejmuje systemy, które wykazują inteligentne zachowanie poprzez analizę otoczenia i podejmowanie działań – o pewnym stopniem autonomii – w celu osiągnięcia określonych celów. Systemy oparte na AI mogą być czysto programowe, działające w wirtualnym świecie, np. asystenci głosowi, oprogramowanie służące do analiza obrazu, wyszukiwarki, systemy rozpoznawania mowy i twarzy lub mogą być wbudowane w sprzęt, np. zaawansowane roboty, samochody autonomiczne, drony czy aplikacje Internetu Rzeczy”.

Sztuczna inteligencja umożliwia szybkie rozwiązywanie złożonych problemów, które bez pomocy technologii cyfrowej pochłonęłyby dużo pracy, czasu i środków finansowych. Specjalne systemy zwiększają efektywność działania i automatyzację procesów, zmniejszając tym samym ryzyko błędu ludzkiego. Ważnym aspektem jest zbieranie i aktualizowanie informacji, które nieustannie usprawniają działania. Na rozwój AI znacząco wpływa moc obliczeniowa komputerów. Im lepszy hardware, tym większe możliwości przetwarzania danych i szybsza analiza.

W skutecznym wdrażaniu sztucznej inteligencji dominują Chiny, Stany Zjednoczone oraz Europa. Mocną pozycję w ostatnich latach zyskały też Indie. Prace badawczo-rozwojowe nad SI prowadzą też największe światowe firmy technologiczne, w tym Alfabet (Google), IBM, Microsoft czy Amazon.

Skala wykorzystywania sztucznej inteligencji zwiększa się z roku na rok. Zarówno największe korporacje technologiczne, jak małe firmy korzystają obecnie z produktów i systemów opartych na nowoczesnych technologiach cyfrowych.

Wszechobecna SI

Sztuczna inteligencja na dużą skalę stosowana jest m.in. w medycynie. Usprawnia działania związane z przebiegiem leczenia, diagnostyką czy rehabilitacją. Ważną rolę odgrywa również w wojsku oraz w cyberbezpieczeństwie. Autonomiczna broń umożliwia precyzyjne określenie celu, oprogramowania pomagają w treningach i pozwalają szybko przewidzieć braki w sprzęcie czy broni.

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, w jak dużym zakresie sztuczna inteligencja wpływa również na nasze codzienne życie. Z możliwości, jakie daje AI korzystamy wielokrotnie w ciągu dnia m.in. wtedy, gdy robimy zakupy online, posługujemy się przeglądarkami internetowymi czy prowadzimy samochód. Technologia umożliwia nam też poprawę warunków życia np. pomaga zoptymalizować efektywność energetyczną budynków, w których mieszkamy.

Sztuczna inteligencja wpływa niemal na każdą dziedzinę naszego życia i przez to wzbudza też silne emocje. Z jednej strony doceniamy to, że usprawnia nasze codzienne działania. Z drugiej strony pojawiają się jednak różne lęki i obawy, często z pogranicza science fiction. Czy inteligentne roboty przejmą wszystkie obowiązki ludzi? Jak wpłyną na naszą pracę? Czy w przyszłości maszyny zastąpią artystów i zdominują rynek sztuki? Już teraz specjalne algorytmy oparte na sztucznej inteligencji umożliwiają malowanie profesjonalnych obrazów w stylu danego malarza. Wystarczy, że program przeanalizuje kilka prac danego twórcy, a na efekty nie trzeba długo czekać.

Nasze lęki podsyca popkultura. Filmy i seriale przedstawiają często niepewną przyszłość ludzkości, która przez nowoczesne technologie musi zmierzyć się z wieloma problemami i wyzwaniami. Czy niektóre zagrożenia mogą być realne?

Obserwacja czy inwigilacja

Sztuczna inteligencja ma realny wpływ na nasze codzienne wybory konsumenckie. Na co dzień korzystamy z portali społecznościowych i chętnie robimy zakupy przez internet. Technologia odpowiada za szczegółową analizę danych osobowych i dokonuje profilowania. Z jednej strony proces ten umożliwia dopasowanie usług do naszych potrzeb, poprawia też często obsługę klienta. Z drugiej strony mogą pojawić się jednak wątpliwości dotyczące prawdziwych intencji.

– Szybki rozwój technologii cyfrowych i ogromne ilości generowanych przez użytkowników internetu danych doprowadziły do powstania nowych modeli biznesowych – wyjaśnia europoseł Kosma Złotowski, który specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze sztuczną inteligencją.

Firmy, które były na tym rynku pierwsze, mają dzisiaj ogromną przewagę jeśli chodzi o wiedzę, kapitał czy zasoby danych o nas. To efekt tego, że przez lata nie było odpowiednich regulacji prawnych, ale też świadomości po stronie ich klientów, że są profilowani w celach biznesowych. Trudno mieć pretensje do prywatnych firm, że wykorzystywały tę sytuację, ale dzisiaj, kiedy już znamy ten mechanizm i jego skutki, możemy mu przeciwdziałać.

Ciężko jednak określić granicę, gdzie kończy się obserwacja, a zaczyna inwigilowanie potencjalnych klientów. – Jeśli firmy technologiczne wykorzystują swoje przewagi, żeby bez naszej wiedzy wpływać na wybory konsumenckie czy manipulować zachowaniem, to nie jest działanie uczciwe i państwa powinny z tymi zjawiskami walczyć – podkreśla Złotowski. Zdaniem europosła jedyne narzędzia jakie mamy, to skuteczne przepisy, również te przyjmowane w Unii Europejskiej, oraz edukacja użytkowników sieci o ich prawach i zagrożeniach, także jeśli chodzi o wykorzystywanie ich danych bez ich zgody i wiedzy.

Technologia w służbie ludzkości

Europa może pochwalić się wykwalifikowanymi specjalistami i zespołami badawczymi zajmującymi się sztuczną inteligencją. Problem stanowi jednak słabsze wykorzystanie technologii zarówno w sektorze prywatnym, jak i w państwowym. Dostępne rozwiązania i usprawniania związane z nowymi technologiami często nie są wdrażane w życie ze względów finansowych. Jednak dzięki zrównoważonym działaniom, jakie podejmuje obecnie Unia Europejska, w przyszłości Europa ma szansę stać się światowym ośrodkiem rozwoju sztucznej inteligencji. Dzięki programom unijnym, takim jak m.in. „Cyfrowa Europa” czy „Horyzont Europa” rozwój technologii będzie systematycznie dofinansowywany. Unia planuje przeznaczyć na ten cel budżet w wysokości 1 mld euro rocznie.

Technologia cyfrowa usprawni opiekę zdrowotną i pracę szpitali. Udoskonali badania kliniczne oraz pomoże w pracach nad nowymi lekami i rozwiązaniami przydatnymi m.in. podczas rekonwalescencji pacjentów. Dzięki wprowadzonym innowacjom i automatyzacji wpłynie także na rozwój transportu. Pomoże poprawić wydajność pojazdów, zwiększy bezpieczeństwo kierowców oraz innych uczestników ruchu drogowego. Dzięki technologiom cyfrowym w rolnictwie znacznie zwiększy się wydajność gospodarstw, zarówno w hodowli zwierząt, jaki i w uprawie roślin. Dodatkowo wdrażane metody będą bardziej ekonomiczne, a także przyjazne dla środowiska.

Sztuczna inteligencja będzie pomocna przy wprowadzaniu w życie głównych założeń „Zielonego ładu”. Ułatwi m.in. przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym czy zarządzanie systemami energetycznymi. Już teraz Unia w ramach programu „Horyzont Europa” wspiera badania naukowe, które mają sprawić, by sztuczna inteligencja zużywała mniej energii i funkcjonowała w sposób bardziej ekologiczny.

Przepisy UE – jak chronić obywateli i nie hamować rozwoju

Sztuczna inteligencja ma duży potencjał naukowy i technologiczny, ale potrzebne są też odpowiednie regulacje dotyczące jej funkcjonowania i wykorzystywania. Zasady postępowania muszą być etyczne. Firmy, które wykorzystują sztuczną inteligencję, nie mogą łamać podstawowych praw. Komisja Europejska opracowuje standardy działania, które w przyszłości zapewnią bezpieczeństwo obywatelom państw członkowskich. UE podkreśla też, że opracowane zasady muszą być przejrzyste. Nadmierna biurokracja bywa bowiem ryzykowna, hamuje proces doskonalenia się i wdrażania technologii cyfrowych.

W kwietniu 2021 r. Komisja Europejska zaprezentowała szczegółowo opracowany pakiet przepisów regulujących wykorzystywanie sztucznej inteligencji na terenie Europy. W dokumencie szczegółowo opisano m.in. zakazane praktyki używania technologii cyfrowej. We wrześniu 2022 r. Komisja zaproponowała ramy prawne dotyczące sztucznej inteligencji, których celem jest przeciwdziałanie zagrożeniom, jakie niesie niewłaściwie wykorzystanie technologii AI.

Czytaj też:
Kosma Złotowski: musimy uważnie obserwować rozwój technologii sztucznej inteligencji

Unia na każdym kroku podkreśla, że wspieranie rozwoju sztucznej inteligencji wzmocni potencjał Europy w skali globalnej. Cel ten ma zostać osiągnięty poprzez realizację kilku podstawowych kwestii, takich jak stworzenie odpowiednich warunków dla rozwoju, promowanie badań naukowych, zachęcanie do wykorzystywania technologii w sektorze prywatnym i państwowym oraz finansowanie różnego typu innowacji. Tym samym UE nie zapomina jednak o podstawowych wartościach, takich jak bezpieczeństwo i poszanowanie praw obywateli. Tylko kompleksowe działania mogą przynieść realne efekty w przyszłości.

Obywatel pod kontrolą
Od 2014 roku w Chinach trwają prace nad wdrożeniem Social Credit System, czyli systemu oceny obywateli, który opiera się na możliwościach, jakie daje sztuczna inteligencja. System nalicza obywatelom odpowiednią liczbę punktów i teoretycznie służy wyłącznie ocenianiu zdolności kredytowej. Co istotne, liczba punktów może w każdej chwili ulec zmianie. Punkty można otrzymać m.in. za segregowanie śmieci, terminowe płacenie rachunków czy działalność charytatywną. Niestety, każdy mandat lub wykroczenie, a nawet posiadanie znajomych z niskim rankingiem sprawia, czy liczba punktów drastycznie spada. Niepokój budzi fakt, że system analizuje codzienne życie obywateli, ich preferencje dotyczące zakupów, czasu wolnego, a nawet poglądów politycznych. Monitorowane są nawet portale randkowe. Tym samym państwo może kontrolować obywateli, wpływać na ich wybory polityczne i „karać” niepożądane z punktu widzenia władzy decyzje.

Źródło: Wprost
 1

Czytaj także