Cyberprzestępcy wykorzystują już nawet sztuczną inteligencję. Jak się przed tym bronić?

Cyberprzestępcy wykorzystują już nawet sztuczną inteligencję. Jak się przed tym bronić?

Sztuczna inteligencja, zdjęcie ilustracyjne
Sztuczna inteligencja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels
Rozwojowi cyberprzestępczości coraz częściej służy sztuczna inteligencja, która przyniosła ze sobą szereg nowych zagrożeń.

Nowe zagrożenia to przede wszystkim brutalizacja i coraz większa skala ataków ransomware, wymuszanie, okupy, coraz bardziej brutalna i skuteczna działalność grup przestępczych oraz ich profesjonalizacja. Najbardziej dynamicznym ryzykiem, rosnącym bardzo szybko co do wagi i skali, jest sztuczna inteligencja, która z jednej strony pojawia się na rynku w obszarze wsparcia urządzeń i produktów, rozwiązań cyberbezpieczeństwa, niestety z drugiej strony pojawia się również po stronie działalności przestępczej. Cyberprzestępcy korzystają i rozbudowują własne silniki sztucznej inteligencji – mówi Krzysztof Dyki, prezes zarządu ComCERT z Grupy Asseco.

Cyberbezpieczeństwo jest coraz częściej dostrzeganym w debacie publicznej problemem, głównie z uwagi na rosnącą skalę problemu. Z danych ComCERT z Grupy Asseco wynika, że w ostatnim roku liczba ataków wzrosła średnio o jedną czwartą. Mimo że narzędzia w rękach cyberprzestępców i ochrona przed nimi są coraz bardziej wyrafinowane, to wciąż najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek.

Na pierwszym miejscu jest świadomość. Żadna technologia nie da tyle, co świadomy, odpowiedzialny i bezpieczny użytkownik, mający świadomość ryzyk. Cyberbezpieczeństwo to jest świadomość i zdolność do zarządzania zagrożeniami, a nie brak zagrożeń. Na drugim miejscu są technologie i narzędzia. Jeżeli mówimy o osobie fizycznej, chodzi o oprogramowanie antywirusowe, odnawiane i aktualizowane, jeżeli mówimy o firmie, to odpowiedni projekt i budowa systemu cyberbezpieczeństwa – wskazuje Krzysztof Dyki.

Jednym z głównych trendów w obszarze cyberprzestępczości jest profesjonalizacja grup przestępczych. Jak zauważają eksperci, zaczynają one działać na poziomie zaawansowania właściwym dla służb specjalnych. Świadczyć może o tym chociażby to, że aby utrudnić demaskację, przestępcy tworzą autorskie systemy komunikacji. Dostrzegana jest również konsolidacja, polegająca na wchłanianiu mniejszych w struktury tych większych. Nie dziwi więc to, że celem ataku staje się coraz częściej infrastruktura krytyczna. Częstym celem cyberprzestępców były organizacje z sektora publicznego, opieki zdrowotnej, finansów, a także firmy technologiczne.

To są przede wszystkim dane – ich ilość i charakter. Mogą to być dane medyczne, wojskowe, technologiczne, finansowe, które są w zainteresowaniu cyberprzestępców. Również samorządy są atrakcyjne dla cyberprzestępców, nie tylko w zakresie przetwarzanych danych, ale niestety również w zakresie okupów. Samorządy padają ofiarą przestępców szantażujących je możliwością upublicznienia informacji czy dokumentów. Przestępcy przeważnie celują w duże samorządy, ale nie tylko – zauważa ekspert.

Czytaj też:
Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje pracę specjalistów ds. finansów
Czytaj też:
Będzie w nim sztuczna inteligencja. Nowy Volkswagen Crafter wjeżdża na rynek