Rosyjski playboy, fantastyczny haker, od dawna na celowniku FBI. Kim jest Maksim Jakubec, łączony z atakiem na Garmin?

Rosyjski playboy, fantastyczny haker, od dawna na celowniku FBI. Kim jest Maksim Jakubec, łączony z atakiem na Garmin?

Maksim Jakubec
Maksim Jakubec / Źródło: Twitter / @nca_uk
Garmin padł ofiarą skutecznego ataku hakerskiego – to wiemy na pewno. Cała reszta to głównie spekulacje. Światowe tabloidy wiedzą jednak swoje i są zaskakująco zgodne w oskarżeniach. Ich zdaniem za atakiem musiała stać potężna grupa hakerów. Na przykład kierowana rzekomo przez Maksima Jakubeca Evil Corp.

Tuż po rozprzestrzenieniu się informacji o ataku hakerskim na Garmin, branżowe portale zaczęły przypominać o rosyjskiej grupie hakerów, nazywanej Evil Corp. Tabloidy poszły o krok dalej i podały nazwisko człowieka, który rzekomo stoi za całym projektem. Miałby to być urodzony na Ukrainie Maksim Jakubec, ubiegłoroczny rekordzista pod względem nagrody przyznanej przez FBI za wskazanie pojedynczego cyberprzestępcy. Za ponad 30-letniego hakera śledczy zaoferowali 5 mln dolarów.

Jakubec nie pasuje do typowych wyobrażeń o hakerach. Mimo oskarżeń o cyberprzestępstwa nie kryje się ze swoim bogactwem. Zdjęcia ujawnione przez amerykańskie i brytyjskie służby pokazują drogie samochody i spersonalizowaną tablicę rejestracyjną z hasłem "Złodziej". Śledczy ustalili też, że za swoje wystawne wesele z piękną Alioną Benderskają Jakubec zapłacił około 300 tys. dolarów. Ceremonię urządzono w klubie golfowym, a gości swoim śpiewem bawił rosyjski piosenkarz Leonid Agutin.

FBI twierdzi, że to Jakubec i jego grupa stali za niezliczonymi kradzieżami danych logowania bankowości internetowej. To oni mieli też rozsyłać fałszywe maile o fakturach, wykradać jednorazowe kody autoryzujące operacje bankowe oraz... odpłatnie użyczać swojej infrastruktury innym grupom przestępczym.

Garmin zaatakowany przez hakerów

Garmin to amerykańska korporacja założona w 1989 roku. Najbardziej znana jest z produkcji nawigatorów do transportu powietrznego, drogowego, wodnego, a także podobnego rodzaju sprzętu dla sportowców i zapalonych turystów. Firma przedstawiana jest jako lider jakości sygnału satelitarnego. Jej usługi są więc cenione, ale i niezwykle potrzebne; ewentualne awarie oznaczają nie tylko spadek prestiżu – mogą też stwarzać niebezpieczne sytuacje dla korzystających z nich osób. Wyłączenie usług dostarczanych przez Garmin zostało błyskawicznie zauważone i podniosło falę spekulacji w sieci, zwłaszcza w obliczu przedłużającej się nieaktywności systemów firmy. Kiedy wiadomo było, że winny wszystkiemu jest atak ransomware, firma nagle ogłosiła naprawienie problemu. To dlatego eksperci uważają, że władze korporacji po prostu zapłaciły okup. Nie wierzą, że z tego typu atakiem hakerskim da się uporać tak szybko.

Czytaj także:
Zapłacili hakerom 10 mln dolarów okupu? Usługi Garmin ponownie dostępne
Czytaj także:
Poważna awaria producenta sprzętu i aplikacji dla biegaczy. Mogły wyciec krytyczne dane

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 2