Kolejny obowiązek budujących domy. Trzeba wyłożyć własne pieniądze, ale mogą być z tego duże korzyści

Kolejny obowiązek budujących domy. Trzeba wyłożyć własne pieniądze, ale mogą być z tego duże korzyści

Budowa domu
Budowa domu Źródło: Pixabay
Już w 2023 roku poszerzy się krąg podmiotów, które będą musiały pozyskać świadectwo charakterystyki energetycznej budynku, tzw. paszport energetyczny. Uderzy to ponownie w portfele właścicieli domów i mieszkań, gdyż za uzyskanie takiego certyfikatu trzeba będzie zapłacić od 300 do nawet 1000 zł.

18 października prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o zmianie ustawy o charakterystyce energetycznej budynków oraz ustawy – Prawo budowlane, która do wielu zmian, zwłaszcza tych dotyczących podatków, wprowadza jeszcze jedną, istotną modyfikację. Ustawa ta wdraża do krajowego porządku prawnego przepisy dyrektyw Parlamentu Europejskiego w sprawie charakterystyki energetycznej budynków i efektywności energetycznej. Nowe przepisy to dostosowanie polskiego prawa do reżimów unijnych.

Świadectwo energetyczne – dla kogo nowy obowiązek?

Nadchodząca nowelizacja przepisów polega na tym, że każdy, kto posiada nieruchomość, bez znaczenia, czy jest ona domem jednorodzinnym czy wielorodzinnym, powinien posiadać również świadectwo charakterystyki energetycznej. Bez znaczenia pozostaje także przeznaczenie lokum. Wynajem, sprzedaż czy własne cele mieszkaniowe – każde z nich wymaga od właściciela pozyskania świadectwa charakterystyki energetycznej.

– Jest to dokument opracowany na podstawie oceny energetycznej budynku, czyli faktycznym obliczeniu zapotrzebowania domu na energię niezbędną m.in. np. do oświetlenia i ogrzewania nieruchomości – mówi Edyta Kulej-Dziergowska, ekspert serwisu Extradom.pl. – To rozwiązanie ma na celu uświadomić właścicieli i najemców, jaką ilość energii zużywa ich obejście.

Taki dokument będzie ważny przez 10 lat, chyba że w trakcie tego czasu w budynku zostaną np. wymienione okna lub system ogrzewania. Każda zmiana związana z termomodernizacją będzie pociągała za sobą przymus pozyskania nowego świadectwa. Dodatkowo powstanie centralny rejestr charakterystyki energetycznej budynków, który ułatwi wyszukiwanie np. osób odpowiedzialnych za wydanie świadectwa lub budynków, które podlegają pod reżim prawny.

To może być dobra motywacja, by budować bardziej energooszczędne domy

– Można by powiedzieć, że świadectwa charakterystyki zmotywują inwestorów do budowania domów energooszczędnych, jednak w praktyce zapewne nie wniesie to wielu zmian w tej materii. Faktem jest, że rządzący otrzymają szereg informacji na temat stanu mieszkalnictwa w naszym kraju, a to już spora baza do tego, aby poprawić i opracować skuteczne strategie z tym związane – dodaje ekspert Extradom.pl. – Na ten moment świadectwo będzie postrzegane raczej jako kolejny, może i nawet zbędny wydatek dla inwestorów lub najemców.

Nowelizacja, o której mowa powyżej wejdzie w życie po 6 miesiącach od dnia jej ogłoszenia, czyli najpóźniej 27 kwietnia 2023 roku. Od tego czasu będzie obowiązkowym będzie dołączanie kopii świadectwa energetycznego do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o pozwolenie na użytkowanie. Świadectwo energetyczne będzie można dołączyć w formie papierowej albo elektronicznej.

Czytaj też:
Sprzedaż mieszkań na poziomie sprzed 9 lat. Ostatni kwartał przyniósł delikatną zmianę nastrojów
Czytaj też:
Resort rozwoju chce uderzyć w kupujących hurtowo mieszkania. Poszedł za daleko, interweniował premier

 2

Czytaj także