Wyczekane zmiany w podatku Belki. Minister mówi, kiedy mogą wejść w życie

Wyczekane zmiany w podatku Belki. Minister mówi, kiedy mogą wejść w życie

Andrzej Domański
Andrzej Domański Źródło:X
Minister Andrzej Domański zapewnił, że w kierowanym przez niego resorcie trwają prace nad zmianami w podatku od zysków kapitałowych, zwanym popularnie podatkiem Belki. Wiadomo, kiedy mogą wejść w życie.

Donald Tusk obiecał w kampanii wyborczej rezygnację z podatku Belki. Dość szybko po tym, jak przejął władzę, dziennikarze zaczęli rozliczać go z zamiaru realizacji tej obietnicy. Minister finansów Andrzej Domański kilkakrotnie przedstawiał propozycje zmian – ale nie całkowitej likwidacji podatku od zysków kapitałowych. Dziś powtórzył, że podatek wprowadzony dwie dekady temu „na chwilę” zostanie obniżony 1 stycznia 2025 roku.

Podatek Belki. Kiedy zmiany?

– W ministerstwie trwają prace nad innymi narzędziami, które będą wspierały oszczędzanie Polaków— powiedział minister finansów Andrzej Domański podczas spotkania live z internautami.

Ministerstwo nie chce znosić podatku, a jedynie zwolnić spod niego dochody z lokat powyżej roku odpowiadające wartości wynikającej z pomnożenia 100 tys. zł przez stopę depozytową NBP.

Obowiązywałaby także kwota wolna w odniesieniu do inwestycji w akcji, obligacje i w funduszach inwestycyjnych wyliczana również jako iloczyn 100 tys. zł i stopy depozytowej lub jej mnożnika.

Rosną wpływy z podatku Belki

Biorąc pod uwagę, jak bardzo wpływy z podatku Belki zasilają budżet, wcale nie dziwi, że rząd nie chce się z nim rozstawać. Według danych Ministerstwa Finansów, w 2023 roku wpływy z tzw. podatku Belki wyniosły 9,069 mld zł. To o 57,7 proc. więcej niż w 2022 roku, kiedy z tego tytułu uzyskano 5,752 mld zł. Natomiast porównując ubiegłoroczne wyniki z tymi z 2021 roku, widzimy wzrost już o 118,4 proc.. Wówczas była to kwota 4,153 mld zł.

– Tak znaczący wzrost wpływów z podatku Belki wynika z dwóch czynników. Po pierwsze, stopy procentowe. Na koniec 2020 roku były na poziomie 0,1 proc., rok później wyniosły 1,75 proc., a po kolejnych dwunastu miesiącach – 6,75 proc.. Odsetki od oszczędności zgromadzonych na kontach istotnie wzrosły, a w ślad za tym wzrósł podatek, którego podstawą są odsetki. Po drugie, wolumen oszczędności na kontach. Rosną wynagrodzenia, co przy wzroście skłonności do oszczędzania oznacza, że duża ich część pozostaje na rachunkach bankowych. Oszczędzamy więcej, aby odbudować oszczędności nadszarpnięte w trakcie pandemii. Równocześnie istotny jest czynnik ostrożnościowy – niestabilne otoczenie zewnętrzne – komentuje dr Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.

Czytaj też:
Coś drgnęło w PPK. Polacy nieufni, ale ciekawi

Czytaj też:
Sejm debatuje nad ustawą o cenach energii. „To ustawa o podwyżkach"

Opracowała:
Źródło: Wprost