— Jedno posiedzenie rządu i aż dwie kluczowe dla pracowników ustawy — napisała we wtorek na platformie X ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Chodzi o głośny projekt ustawy ws. reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), jak również o nowe przepisy mające na celu zwiększenie ochrony przed mobbingiem.
– Co łączy oba te projekty? Przede wszystkim BEZPIECZEŃSTWO. Bezpieczeństwo pracowników, których prawo i instytycje stojące na jego czele będzie lepiej chronić przed nadużyciami, wyzyskiem i przemocą oraz bezpieczeństwo pracodawców, lepsza ochrona przed nieuczciwą konkurencją, ale także większa jasność i przejrzystość przepisów – podkreśla szefowa resortu pracy.
Nowe przepisy antymobbingowe. Główne założenia
Główne założenia drugiego projektu to: uproszczenie definicji mobbingu, większa ochrona przed działaniami niepożądanymi w miejscu pracy, ale też przed fałszywymi oskarżeniami. Projekt przewiduje również wyższe rekompensaty dla osób, które doświadczyły mobbingu.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zwraca uwagę, że obecna definicja mobbingu jest nieczytelna i mało zrozumiała zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Resort wskazuje, że aby zachowanie mogło zostać uznane za mobbing muszą wystąpić równolegle następujące elementy:
-
występują działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu;
-
oddziaływania te polegają na nękaniu lub zastraszaniu; są one uporczywe i długotrwałe;
-
oddziaływania te powodują lub mają na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika;
-
efekt: u pracownika występuje zaniżona ocena przydatności zawodowej, poczucie poniżenia, ośmieszenia albo nastąpiło odizolowanie/wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
– Po ponad 20 latach przyszła pora na zmiany – podkreśla resort pracy.
Co konkretnie ma się zmienić? Projekt zakłada:
-
Uproszczenie definicji mobbingu – wskazanie na szereg cech mobbingu, w szczególności:
-
uznanie, że podstawową jego cechą jest uporczywe nękanie pracownika,
-
wykluczenie z definicji tego zjawiska zachowań incydentalnych,
-
uznanie, że zjawiska te mają charakter nawracający, powtarzający się lub stały,
-
pochodzą m.in. od przełożonego, współpracownika, podwładnego, pojedynczej osoby bądź grupy,
-
uniezależnienie od intencjonalności działania sprawcy lub od wystąpienia określonego skutku
-
uznanie, że działania te mogą mieć charakter fizyczny, werbalny i pozawerbalny,
-
uznanie za mobbing nakazywania lub zachęcania do zachowań stanowiących mobbing.
-
Ustawa ma chronić także przed fałszywymi oskarżeniami. M.in. za mobbing nie będą mogły być uznane uzasadnione i wyrażone we właściwej formie zachowania wobec pracownika, w szczególności rozliczanie z powierzonej pracy lub jej krytyka.
-
Podwyższenie wysokości zadośćuczynienia za stosowanie mobbingu – minimum sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Projekt zakłada także wprowadzenie obowiązku określenia zasad przeciwdziałania mobbingowi, dyskryminacji i innym naruszeniom zasady równego traktowania w dokumencie wewnątrzzakładowym. Obowiązek ten dotyczy pracodawców zatrudniających co najmniej 9 osób. Będą oni zobowiązani przeciwdziałać mobbingowi i innym zjawiskom niepożądanym w miejscu pracy oraz zakomunikować pracownikom przyjęte w tym zakresie reguły i procedury tak, aby mieli oni w tym temacie odpowiednią wiedzę i informację.
Przyjęty przez rząd projekt wkrótce trafi do Sejmu.
Czytaj też:
Szefowie są wściekli. Tak Polacy przedłużają sobie weekendCzytaj też:
Ta grupa znów otrzyma podwyżki. Entuzjazmu jednak nie ma
