W KGHM pracują wolno, żeby dostać podwyżkę

W KGHM pracują wolno, żeby dostać podwyżkę

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. materiały prasowe) 
Związkowcy z KGHM rozpoczęli strajk, który polega na spowalnianiu pracy w kopalniach należących do KGHM Polska Miedź w Lubinie. Protestujący domagają się 300 zł podwyżek.
Związkowcy nie nazywają swego protestu strajkiem włoskim - niemniej jednak, jak powiedział przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny, pracownicy "będą bardzo skrupulatnie przestrzegać wszystkich instrukcji bezpieczeństwa w pracy, które mają znaczenie, bardzo będą dbać o bezpieczeństwo pracowników". Przewodniczący przyznał, że takie podejście bardzo spowolni pracę. Nie potrafił powiedzieć, jak długo związki zamierzają prowadzić protest. Również przewodniczący NSZZ "Solidarność" Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi Józef Czyczerski mówił o bardzo skrupulatnym podejściu do norm bezpieczeństwa, które będą dokładnie przestrzegane i sprawdzane w spółce miedziowej.

Tymczasem lubińska policja zatrzymała trzech mężczyzn w związku z pikietą pod zarządem KGHM Polska Miedź. Prawdopodobnie jeszcze 6 maja zatrzymani usłyszą zarzuty. Dzień wcześniej ok. tysiąca związkowców protestowało przed siedzibą zarządu KGHM Polska Miedź. W trakcie pikiety doszło do przepychanek między najbardziej agresywnymi związkowcami a ochroną. Pikietujący rzucali w ochroniarzy m.in. puszkami z piwem. Ostatecznie związkowcom udało się sforsować zamknięte drzwi do budynku, ale nie weszli do środka. W budynku czekał kordon policji.

PAP, arb