Obawiamy się zakupów online za granicą. "Niosą niebezpieczeństwo"

Obawiamy się zakupów online za granicą. "Niosą niebezpieczeństwo"

Robienie zakupów online
Robienie zakupów onlineŹródło:Pixabay
Tylko co trzeci konsument regularnie robiący zakupy online kupuje za granicą - wynika z badania UCE Research. Powodem są m.in. obawy o zwrot, czy bariera językowa.

Polacy obawiają się zakupów przez internet w innych krajach – pisze „Rzeczpospolita", powołując się na nowe badanie pracowni UCE Research. Wynika z niego, że jedynie 10,2 proc. spośród regularnie robiących zakupy online bardzo często kupuje także w e-sklepach zagranicznych. Niemal tyle samo, bo 10,9 proc. kupuje niezbyt często, a 12,1 proc. bardzo rzadko. To oznacza, że e-zakupy za granicą robi jedna trzecia uczestników e-handlu.

– Takie zakupy niosą niebezpieczeństwa zauważane przez polskich konsumentów, którzy zdają sobie sprawę z ryzyka otrzymania podrobionego towaru, zgubienia przesyłki, wskazując też na brak zaufania do warunków sprzedaży i długi czas oczekiwania na przesyłkę – komentuje cytowany przez gazetę Bartosz Skowroński, koordynator e-Izby ds. ochrony konkurencji, BHR Adwokaci Radomski i Partnerzy.

Zakupy online raczej w Polsce. Czego się obawiamy?

Prezes Miraculum Sławomir Ziemski zwraca uwagę, że konsumenci czują się bezpieczniej robiąc e-zakupy w Polsce. – Robiąc zakupy w rodzimych sklepach online, klienci mają większe poczucie bezpieczeństwa transakcji, równocześnie wspierają krajową gospodarkę. Moim zdaniem trend ten będzie się utrzymywał – tłumaczy Ziemski.

Pytani o to, dlaczego unikamy zakupów online poza granicami naszego kraju, uczestnicy badania UCE Research najczęściej wskazywali obawy o zwrot, a także barierę językową (odpowiednio 36,7 proc. i 33,4 proc.). Inne obawy to wysoki koszt dostawy (20,8 proc.), obsługa posprzedażowa (18,4 proc.), czy obawy, że mimo dokonania płatności, towar nie dotrze (11,2 proc.). Co dziesiąty respondent obawia się, że paczka może zaginąć.

– Wysyp zagranicznych, głównie azjatyckich, serwisów nigdy nie trafi do sporej części kupujących online. Dzisiaj nie tyle bariera językowa czy terminowość dostaw będzie ich największym ograniczeniem w rozwoju, ile przede wszystkim jakość produktów i obsługa – mówi Piotr Suchodolski, wiceprezes ds. e-commerce i marketingu Grupy Modne Zakupy. – Niezmienny procent korzystających z tego typu portali to użytkownicy świadomi, że kupują produkty nieoryginalne, niższej jakości czy po prostu imitujące produkty renomowanych marek – dodaje.

Czytaj też:
Polski konsument coraz bardziej cyfrowy. Ponad połowa z nas kupuje w sieci
Czytaj też:
Klienci rezygnują, gdy nie ma płatności odroczonej. To dla nich ważna usługa

Źródło: Rzeczpospolita