Fiskus już kontroluje sprzedających na Vinted. To dopiero początek

Fiskus już kontroluje sprzedających na Vinted. To dopiero początek

Ubrania Vinted
Ubrania Vinted Źródło: Shutterstock
Vinted przekazał dane o transakcjach swoich użytkowników skarbówce, a ta już wzywa Polaków do wyjaśnień - ustaliła „Gazeta Wyborcza". Wskutek nowych przepisów za kilka miesięcy podobne działania będą musiały poczynić Allegro i OLX. Vinted wyjaśnia dlaczego robi to już teraz.

„Gazeta Wyborcza" opisuje przypadek pana Rafała, który otrzymał od Vinted informację, że ma przesłać e-platformie raport o swoich transakcjach, które przeprowadził w zeszłym roku. Jeśli tego nie zrobi, może wówczas dojść do zablokowania konta.

Vinted wysyła raporty do fiskusa

Vinted sam sporządza raport z liczbą transakcji danego sprzedawcy i sumą pieniędzy, jaką zarobił. Następnie platforma wysyła te dane do sprzedawcy z prośbą o sprawdzenie, czy wszystko się zgadza. Gdy nie ma rozbieżności, sprzedawca musi dodać swój numeru identyfikacji podatkowej i kliknąć przycisk „prześlij raport". Zrobił tak pan Rafał, który w 2023 roku przeprowadził łącznie 39 transakcji, zarobił na nich prawie 1500 zł.

Podobne raporty – jak pisze gazeta – Vinted wysyła do skarbówki, a ta wzywa handlujących w sieci do wyjaśnień. – Zgłosiłem się do urzędu, urzędnik wypełnił jakiś wniosek. Zrobił wywiad na temat tego, jakie były kwoty od sprzedaży przedmiotów i otrzymałem informację, że o dalszych krokach się dowiem i na razie cisza – mówi pan Rafał.

„Wyborcza" zapytała Vinted, na jakiej podstawie prawnej zbiera dane o użytkownikach i dostarcza je do skarbówki. Platforma powołuje się na obowiązującą od trzech lat unijną dyrektywy DAC7, która ma zapobiegać wyłudzeniom podatkowym. Mechanizm jest prosty: e-platformy proszą o dane sprzedających, następnie przekazują dane skarbówce, a ta sprawdza, czy dana osoba sprzedająca odprowadza należne podatki, czy ich unika.

Nowe przepisy od lipca. Dlaczego Vinted działa już teraz?

Gazeta zwraca jednak uwagę, że Polska póki co nie wdrożyła wspomnianej dyrektywy i przypomina, że kraje członkowskie UE najpierw muszą przyjąć krajowy przepisy. Ma to nastąpić 1 lipca br., co oznacza, że w naszym kraju nowe prawo jeszcze nie obowiązuje. Gdy tak się stanie, dane o sprzedających będą przekazywać fiskusowi również Allegro i OLX. Dlaczego Vinted robi to już teraz? – Ponieważ jesteśmy zarejestrowani na Litwie, wdrożyliśmy litewskie prawo dotyczące dyrektywy DAC7 na wszystkich naszych rynkach — tłumaczy „Wyborczej" Magdalena Szlaz z Vinted.

Czytaj też:
Fala oszustw na OLX i Vinted. Cyberprzestępcy biorą kredyty na swoje ofiary
Czytaj też:
Nowa opłata na Vinted. Na to trzeba będzie wydać aż 45 zł

Źródło: Gazeta Wyborcza