Amerykańskie biuro maklerskie ofiarą eurokryzysu

Amerykańskie biuro maklerskie ofiarą eurokryzysu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Archiwum 
Duże amerykańskie biuro maklerskie MF Global ogłosiło bankructwo. Jeden z powodów upadku potężne inwestycje w obligacje europejskich krajów, uznawanych za zagrożone niewypłacalnością, takich jak Włochy czy Hiszpania.

Samo MF Global nie należy do filarów światowej gospodarki. Eksperci zza oceanu obawiają się jednak, że bankructwo biura to sygnał, że najgorsze w obecnym kryzysie jest jeszcze przed nami. Może też wpędzić w tarapaty wiele instytucji finansowych. Agencje podają, że wśród wierzycieli upadłego biura maklerskiego (zatrudniało ok. 2 tys. osób) są m.in. takie banki jak JP Morgan, Bank of America czy Deutsche Bank. Zaangażowanie JP Morgan oceniane jest na 1,2 mld dolarów, a Deutsche Bank ? na ok. 1 mld dolarów. W reakcji na informację o upadku MF Global kursy ich akcji mocno spadły.

Prawie do końca trwały rozmowy na temat ratowania MF Global. Biuro miało zostać przejęte przez jednego ze swoich konkurentów ? Interactive Brokers Group. Rozmowy spaliły jednak na panewce.

W trzecim kwartale MF Global zanotował ponad 191 mln dolarów straty co spowodowało obniżenie jego ratingów do poziomu śmieciowego. To z kolei doprowadziło do tego, że w ostatnim tygodniu kurs jego akcji spadł aż o 67 proc.

Na te problemy dodatkowo nałożyły się obawy inwestorów związane z planowaną redukcją greckiego długu o połowę ? to dodatkowo pogorszyło szansę biura na wyjście z kłopotów. Jak podaje BBC 6,3 mld dolarów zainwestowane przez MF Global w obligacje innych zagrożonych problemami europejskich krajów aż pięć razy przewyższało kapitał firmy.

Dlaczego więc decydowała się ona na tak ryzykowne inwestycje? Szef MF Global, Jon Corzine, który był w przeszłości szefem banku Goldman Sachs, miał być jakoby przekonany, że Europa zawsze wyciągnie z kłopotów kraje strefy euro i od 2010 r. bez obaw skupował ich obligacje.