Omikron zabarwił Wall Street na czerwono. Rynki ostro reagują na nowy wariant koronawirusa

Omikron zabarwił Wall Street na czerwono. Rynki ostro reagują na nowy wariant koronawirusa

Wall Street
Wall Street / Źródło: Shutterstock / Stuart Monk
Wczorajszy początek sesji na Wall Street wieszczył odreagowanie indeksów giełdowych. Niestety informacja o dotarciu do USA wariantu omikron spowodowała diametralną zmianę sentymentu. Giełda zabarwiła się czerwonym kolorem.

Kontrakt na SP500 spadł najniżej od 19 października. Negatywnym sygnałem od strony technicznej jest sforsowanie horyzontalnego wsparcia na 4550 pkt. Spadki na indeksie wyniosły 1,18 proc. Jeszcze gorzej radził sobie technologiczny NASDAQ, który został przeceniony o 1,6 proc. Dotarł on tym samym do dołka z 10 listopada. Na wykresie 4 godzinowym układ świec wskazuje na kontynuację spadków. Wyrysowana formacja RGR w pewnym stopniu stwarza ryzyko kontynuacji niedźwiedziego sentymentu.

Omikron w USA

Dotarcie omikronu na inne kontynenty było jedynie kwestią czasu. CDC (Centers for Disease Control and Prevention) powiedziało wczoraj, że nowy wariant został wykryty u osoby, która wróciła z RPA 22 listopada. To kilka dni przed tym jak WHO zaalarmowało, że jest to odmiana niepokojąca.

We wczorajszym wystąpieniu przed Komisją Usług Finansowych Jerome Powell przyznał, że decydenci Fed jak i on sam zauważyli już wcześniej, że inflacja jest trwalsza i rozprzestrzeniła się szerzej w gospodarce. Usłyszeliśmy także, że ryzyko trwałego wzrostu inflacji wyraźnie wzrosło. Szef Fed przyznał również, że polityka monetarna została odpowiednio dostosowana. Ponownie również wspomniał, że szybsza zakończenie QE jest jak najbardziej prawdopodobne i to będzie tematem dyskusji na najbliższym posiedzeniu FOMC.

Przedświąteczne zakupy mogą nie wystarczyć

Wizja prawdopodobnych wcześniejszych podwyżek stóp w USA oraz niepewność związana z COVID-19 to czynniki, które negatywnie wpływają w tej chwili na globalne nastroje. Fakt, że akcje w USA są bardzo drogie oraz to, że indeksy znajdują się nadal w stosunkowo niedalekiej odległości od historycznych maksimów, może powodować, że niedźwiedzi sentyment utrzyma się nieco dłużej. Sezonowy rajd św. Mikołaja może nie wystarczyć, żeby poprawić nastroje na giełdach.

Złoty w ostatnich dniach radzi sobie naprawdę dobrze. Adam Glapiński w wywiadzie dla Gazety Polskiej odniósł się m.in. do polityki monetarnej i inflacji Przyznał, że podwyżka stóp nie jest nieograniczona. NBP nie chce doprowadzić do zduszenia gospodarki z powodu możliwego wzrostu bezrobocia. Zdaniem przewodniczącego RPP inflacja w przyszłym roku nadal będzie podwyższona, ale w 2023 dynamik cen prawdopodobnie wróci do celu.

Trwają w tym momencie spekulacje czy omikron wpłynie na decyzję NBP na najbliższym posiedzeniu 8 grudnia. Podwyżka jest bardzo prawdopodobna, jednak nadal jest zastanawiająca jej skala. Prawdopodobny ruch to zmiana o 25-50 bps. EUR/PLN kieruje się dynamicznie na południe i aktualnie jest na poziomie 4,6130. Para walutowa jest niżej aż o 11 groszy w porównaniu do poziomu z ubiegłego piątku. Kolejnym wsparciem technicznym jest poziom 4,59, który może zostać osiągnięty jeszcze przed przyszłotygodniową decyzją.

Czytaj też:
Mamy lek na wariant Omikron? Zaskakujące wieści z Wielkiej Brytanii

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik
 0

Czytaj także