Sztuczna inteligencja ChatGPT podbija internet. Jej twórcą jest Polak

Sztuczna inteligencja ChatGPT podbija internet. Jej twórcą jest Polak

Wojciech Zaremba
Wojciech Zaremba Źródło: YouTube
Niejeden internauta zaśmiewał się już z wiersza, który napisała na jego zamówienie sztuczna inteligencja spod znaku OpenAI. Tylko że ten wiersz jest lepszy, niż gdyby wyszedł spod pióra niejednego przeciętnego użytkownika internetu – a za miesiąc czy dwa zadanie zostanie wykonane jeszcze lepiej, bo sztuczna inteligencja bardzo szybko się uczy. Za najsprawniejszym chatem na rynku stoi Polak, Wojciech Zaremba.

Już w 2017 roku Wojciech Zaremba trafił na listę najbardziej wpływowych Polaków przed 30. rokiem życia magazynu „Forbes”, a kilka miesięcy temu na podobnej liście umieściła go amerykańska wersja serwisu. Kim jest 34-letni Zaremba i na czym polega realizowany przez niego w USA projekt?

To pochodzący z Kluczborka programista, który jest jednym z współzałożycieli kalifornijskiej organizacji non-profit OpenAI Inc. Do grona „ojców-założycieli” należą także przedsiębiorca i programista Sam Altman oraz Elon Musk (w 2018 roku odszedł z zarządu firmy OpenAI).

Droga z Kluczborka do San Francisco

Głośno zrobiło się o nim, gdy jako 19 lat zdobył on srebrny medal podczas międzynarodowej olimpiady matematycznej w Wietnamie. Zaremba mieszka w San Francisco, ale wyższe wykształcenie zaczął zdobywać na Uniwersytecie Warszawskim. Po obronie dyplomu w Polsce wyjechał za granicę. Studiował na paryskiej politechnice Ecole Polytechnique, uzyskał także stypendium doktoranckie Google w ramach programu North American Google PhD Fellows.

Stypendium pozwoliło mu na studiowanie informatyki na Uniwersytecie Nowego Jorku, a pracę doktorską poświęconą uczeniu maszynowemu obronił w 2016 roku.

Polak stoi za ChatGPT

Zaremba jest współtwórcą ChatGPT, narzędzia opartego o sztuczną inteligencję. Oparta jest ona o uczenie maszynowe, czyli z każdym pytaniem i udzielaniem odpowiedzi uzyskuje coraz więcej wiedzy, którą wykorzystuje w przyszłości. Z każdym dniem odpowiedzi na pytania są bardziej rozbudowane i jest w nich mniej przekłamań. Internauci świetnie bawią się, dając chatowi zadanie napisania wiersza w oparciu o wskazane słowa i temat. Niewykluczone, że niektórzy uczniowie i studenci tak bardzo ufają sztucznej inteligencji spod znaku ChatGPT, że „zlecają” jej napisanie wypracowań.

Podstawowym językiem komunikacji jest angielski, ale aplikacja może też przygotować teksty w innych językach. Dziś mogą brzmieć zabawnie i nieco topornie, ale za miesiąc czy dwa – być może nie będą odbiegały poziomem od tekstów znanych z serwisów internetowych. ChatGPT to nie jest jeden z tych chatbotów, których tak nie lubimy na infolinii albo gdy chcemy zgłosić reklamację przez internet. Nie gubi się w niuansach, potrafi zrozumieć sens pytania zadanego na różne sposoby, umie też analizować zapis wcześniejszej rozmowy i łączyć ze sobą różne fakty. To może być przyszłość nie tylko w obszarze obsługi klienta, lecz także w tłumaczeniach, tworzeniu tekstów, projektowaniu grafiki i pisaniu programów. Czy to już czas, by przedstawiciele bardzo wielu zawodów zaczęli się martwić o pracę?

Obecnie głównym zadaniem naszego rodaka jest kierowanie zespołem odpowiedzialnym za przetwarzanie języka naturalnego oraz nadzorowanie projektu badawczego Codex. To model sztucznej inteligencji pozwalający na przetwarzanie języka naturalnego na kod. Przy wprowadzeniu odpowiednich instrukcji Codex może na przykład napisać prostą grę lub aplikację.

Czytaj też:
Czy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka w medycynie? Prof. Moniuszko: „Brakuje ekspertów”
Czytaj też:
Sztuczna inteligencja: czy biurokracja zatrzyma innowacje

Źródło: WPROST.pl