Stacja paliw przyszłości: jak ORLEN zamienia tankowanie w codzienne centrum usług
Artykuł sponsorowany

Stacja paliw przyszłości: jak ORLEN zamienia tankowanie w codzienne centrum usług

ORLEN Stop Cafe
ORLEN Stop Cafe Źródło: Materiały prasowe / orlen
Jeszcze pod koniec lat 90. kupno gorącego posiłku przy okazji płacenia za tankowanie było w Polsce raczej ciekawostką niż standardem. Dziś oferta pozapaliwowa stała się jednym z kluczowych elementów konkurencji między sieciami. To efekt fascynujących zmian, jakie przeszła branża w ciągu ostatnich trzech dekad.

ORLEN udowadnia, że ta ewolucja jeszcze się nie zakończyła. Na warszawskiej Woli właśnie ruszył pilotażowy koncept Stop Cafe przyszłości, który pokazuje, jak mogą wyglądać miejskie zakupy w najbliższych latach.

Krótka historia wielkich zmian

Aby zrozumieć, czym jest współczesna stacja formatu convenience, warto cofnąć się o trzydzieści, a nawet czterdzieści lat. Ówczesne stacje benzynowe pełniły do bólu użytkową funkcję. Przyjeżdżało się tam z jedną, konkretną potrzebą: uzupełnienia baku. Misją poboczną mógł być co najwyżej zakup płynu do spryskiwaczy, zapasowej żarówki lub mapy.

Wraz z otwarciem Polski na zachodnie trendy stacje zaczęły się zmieniać. Na rynku pojawiły się nowoczesne, całodobowe obiekty z jasnym oświetleniem, dużymi przeszkleniami i – co było wówczas nowością – ofertą sklepową. W tamtym okresie to było rozwiązanie wyjątkowe, bo stacje stały się właściwie całodobowymi mini-marketami i jedynymi miejscami, gdzie można było zrobić zakupy późnym wieczorem, nocą lub w święta.

Prawdziwa rewolucja nadeszła pod koniec lat 90., gdy obok chipsów i batoników zaczęły pojawiać się pierwsze hot-dogi. Nie minęło wiele czasu, a stały się one ulubioną przekąską kierowców. Stacje przestały konkurować jedynie ceną litra benzyny – liczyła się także jakość kawy, świeżość kanapek czy różnorodność ciepłego menu. Tak zaczął kształtować się model, który dziś określamy mianem convenience – wygody wynikającej z łączenia wielu codziennych potrzeb w jednym miejscu i czasie.

Ta ewolucja nie była przypadkiem, lecz częścią szerszego, globalnego procesu. Transformacja stacji paliw należy dziś do najbardziej dynamicznych trendów na europejskim rynku detalicznym. U jej podstaw leży zmiana stylu życia i sposobu robienia zakupów. Współczesny konsument funkcjonuje w ciągłym niedoborze czasu. Stacje paliw okazały się do tego idealną bazą – są świetnie zlokalizowane, łatwo dostępne i w większości otwarte przez całą dobę.

ORLEN od początku swojej historii bierze aktywny udział w tej ewolucji, a dzisiejsze stacje koncernu wyznaczają nowe trendy. Rynek nie znosi bowiem stagnacji – to, co wczoraj było innowacją, dziś staje się standardem. Dlatego narodowy koncern stale testuje i wdraża kolejne rozwiązania. Najnowszym owocem tego podejścia jest pilotażowy program uruchomiony na warszawskiej Woli.

Czym może zaskoczyć miejska stacja paliw w 2026 roku?

Kawa, ciasto, kwiaty

Stop Cafe przyszłości przy ul. Grzybowskiej to kompaktowy format miejski, skrojony pod potrzeby mieszkańców metropolii, w tym pracowników szklanych biurowców otaczających stację z każdej strony. Przestrzeń została zaprojektowana od nowa – z myślą o intuicyjności, szybkości obsługi i nowoczesnym designie.

Jak podkreśla Marek Balawejder, Wiceprezes Zarządu ORLEN ds. Consumers & Products, w dzisiejszym handlu detalicznym walka nie toczy się już wyłącznie o produkt czy jego cenę. Istotną rolę odgrywa jakość całego doświadczenia zakupowego. Projekt na warszawskiej Woli jest traktowany przez firmę jako poligon doświadczalny, pozwalający przetestować rozwiązania, które już od 2027 roku mogą stać się podstawą przebudowy całej oferty detalicznej sieci.

Najważniejsze są automatyzacja i rozwiązania samoobsługowe, które pozwalają skrócić czas oczekiwania w kolejce do minimum. Nowy układ przestrzeni oraz nowoczesne, czytelne oznaczenia nawigacyjne sprawiają, że klient od progu wie, gdzie skierować kroki, by natychmiast znaleźć to, czego szuka.

Sercem stacji przy Grzybowskiej jest rozbudowana strefa kawowa i nie jest to przypadek. Kawa od dawna należy do najważniejszych produktów sprzedawanych na stacjach paliw, a dla wielu klientów stanowi wręcz główny powód odwiedzin. ORLEN chce rozwijać tę kategorię jeszcze szerzej. Obok klasycznych napojów, dostępne są kawy mrożone, matcha latte, sezonowe lemoniady oraz możliwość większej personalizacji napojów w modelu samoobsługowym. To odpowiedź na zmieniające się preferencje konsumentów, którzy oczekują dziś jakości porównywalnej z ofertą wyspecjalizowanych kawiarni, ale jednocześnie chcą zachować szybkość i wygodę zakupu.

Kolejnym mocnym punktem jest menu gastronomiczne. ORLEN postawił na szeroki wybór świeżych przekąsek i wypieków przygotowywanych na miejscu. Wyraźnie wydzielono też strefę dedykowaną osobom dbającym o dietę i zdrowy styl życia. W specjalnie oznaczonych sekcjach znalazły się produkty proteinowe, funkcjonalne, artykuły bez dodatku cukru oraz nowość w ofercie sieci – suplementy diety.

Zgodnie z duchem nowoczesnego handlu, na stacji pojawiły się także zaawansowane urządzenia vendingowe, które rozszerzają funkcjonalność punktu poza tradycyjne ramy spożywcze. Klienci stacji przy Grzybowskiej mogą skorzystać z automatów sprzedających kwiaty oraz nowoczesnego ciastomatu. Te pomysły to efekt czerpania z doświadczeń z rynków zagranicznych, na których polski koncern z powodzeniem rozwija podobne projekty – jak choćby pizzomaty i pralnie samoobsługowe w Czechach czy kwiatomaty na Słowacji.

Wygodnie i szybko

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że takie rozwiązania mają sens przede wszystkim w dużych miastach. To tutaj popyt na usługi „instant” jest największy, a tempo życia wymusza na handlu ciągłą elastyczność.

Warto jednak spojrzeć na to zagadnienie szerzej. Nowoczesne stacje z bogatym wachlarzem usług pozapaliwowych są niemal tak samo – a czasem wręcz bardziej – potrzebne w mniejszych miejscowościach. O ile w Warszawie alternatywą dla nocnych zakupów są liczne sklepy autonomiczne czy całodobowe markety, o tyle w mniejszych powiatach czy gminach to właśnie nowoczesna, dobrze wyposażona stacja paliw staje się jedynym lokalnym centrum handlowo-usługowym.

Agnieszka Bobrukiewicz, Dyrektor Wykonawcza ds. Sprzedaży Pozapaliwowej w ORLEN, zwraca uwagę, że projekt przy ul. Grzybowskiej to kamień milowy w rozwoju podejścia firmy do oferty pozapaliwowej. Przestrzeń eksperymentalnego punktu została stworzona z myślą o współczesnym konsumencie, który oczekuje spójnego, intuicyjnego i nowoczesnego doświadczenia zakupowego.

Celem jest budowanie takich miejsc, które idealnie łączą atrakcyjne menu z praktycznymi rozwiązaniami ułatwiającymi życie – i w tym kierunku ma podążać cała sieć.

Stołeczny eksperyment potrwa w formule pełnego pilotażu do końca 2026 roku. Nie oznacza to jednak, że zmiany nie pojawią się w innych częściach Polski. ORLEN zamierza działać dwutorowo i wybrane elementy nowego konceptu wdrażać systematycznie na terenie całego kraju.

Już w najbliższym sezonie letnim na kolejnych stacjach pojawią się rozszerzone strefy kawowe oraz nowa oferta świeżych przekąsek i wypieków. Strefy zdrowych wyborów zagoszczą w większości lokalizacji w Polsce, nowoczesne kwiatomaty pojawią się na około 40 stacjach, oferta orzeźwiających kaw mrożonych wzbogaci menu 37 punktów, a świeże wypieki zostaną wdrożone początkowo w 50–60 lokalizacjach.

Projekt przy Grzybowskiej ma udowodnić, że nowoczesny handel potrafi wyjść naprzeciw oczekiwaniom współczesnego klienta, oferując mu czas, wygodę i wolność wyboru. To także najlepszy dowód na to, jak mocno zmieniła się rola stacji paliw w codziennym życiu Polaków.