Kontrowersje wokół umowy CETA. "To symboliczny moment włożenia na głowę korony obłudy"

Kontrowersje wokół umowy CETA. "To symboliczny moment włożenia na głowę korony obłudy"

Dodano:   /  Zmieniono: 23
Flagi UE i Kanady
Flagi UE i Kanady / Źródło: Fotolia / fot. Sehenswerk
Sejm przyjął uchwałę ws. ratyfikacji umowy CETA między Unią Europejską a Kanadą. 326 posłów głównie z klubów PO, PiS i Nowoczesna zagłosowało za przyjęciem uchwały w sprawie procedury ewentualnej ratyfikacji umowy CETA. Jednocześnie Sejm odrzucił poprawkę klubu Kukiz’15, która zakładała przeprowadzenie referendum w tej sprawie.

Decyzję Sejmu ostro skrytykowali politycy PSL – PO cichu bez debaty publicznej umowa CETA została przez PiS, PO i Nowoczesną przyjęta. To symboliczny moment włożenia na głowę korony obłudy. PiS zrobił to dziś ze szkodą dla społeczeństwa – stwierdził przewodniczący partii Władysław Kosiniak-Kamysz. – Niech rolnicy, przedsiębiorcy zapamiętają kto sprowadził na nasz rynek żywność gorszego sortu. Z jednej strony politycy PiS chcą wzmacniać rolę parlamentów narodowych, przyjmują nawet ustawy, że Polska jest suwerennym państwem, co oczywiście nie jest potrzebne, a jak przychodzi co do czego, to wcale tego nie chcą działać na rzecz polskiego interesu – dodał.

Według szefa PSL „ta umowa jest bardzo niebezpieczna, ponieważ może obniżyć bezpieczeństwo żywności i standardy ochrony środowiska poprzez wprowadzenie GMO”. – Jest to również zagrożenie dla polskiego małego rolnictwa, dla rolnictwa rodzinnego. Zniesienie ceł doprowadzi do tego, że polski rynek zostanie zalany przez  kanadyjską i amerykańską żywność. Będzie ona niższej jakości, a co za tym idzie, będzie tańsza – tłumaczył polityk. Zdaniem klubu PSL CETA doprowadzi do spowolnienia gospodarczego, ponieważ „polskim firmom trudniej będzie konkurować z zagranicznymi koncernami”.

PO popiera tymczasowe stosowanie umowy CETA

Innego zdania jest Jan Grabiec, rzecznik klubu PO. – Uważamy, że należy umożliwić na warunkach tymczasowych możliwość stosowania CETA do czasu określenia wszystkich zasad funkcjonowania porozumienia handlowego z Kanadą. Ponadto, naszym zdaniem należy integrować strefy wolnego handlu pomiędzy kontynentami, bowiem pozycja światowa gospodarki unijnej, a co za tym idzie polskiej, zależy również od tego, na ile będziemy w stanie współpracować z innymi państwami, w tym m.in. Kanadą czy Stanami Zjednoczonymi – tłumaczył polityk w rozmowie z Wprost.pl.

„Większość argumentów, obecnych w przestrzeni publicznej, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością”

Ratyfikację przez Parlament RP umowy gospodarczo-handlowej pomiędzy Unią Europejską, a Kanadą zdecydowanie popierają posłowie Nowoczesnej. – Podkreślamy, że jest to najbardziej kompleksowe i zaawansowane porozumienie tego typu, jakie do tej pory wynegocjowała Unia Europejska. Jest ono ważne nie tylko dlatego, że będzie istotnym impulsem gospodarczy dla Europy. Jesteśmy przekonani, że CETA jest korzystna zarówno dla europejskich przedsiębiorców, jak i konsumentów oraz dla polskiej racji stanu – mówiła Marta Golbik.

– Jednocześnie chcemy podkreślić, że ogromna większość argumentów, obecnych w przestrzeni publicznej, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. CETA w żaden sposób nie obniży standardów żywności w UE. Poza tym, to nie państwa, a przedsiębiorstwa prowadzą handel międzynarodowy –tłumaczyła posłanka. Zdaniem Nowoczesnej „CETA będzie tylko w ograniczonym stopniu wpływać na polską gospodarkę”. – Nasza wymiana handlowa z Kanadą ma wciąż duży, niewykorzystany potencjał wzrostu. Uważamy, że jest to szansa dla polskich eksporterów oraz firm usługowych – dodała Golbik.

O kontrowersjach wokół umowy CETA będziemy pisać w nadchodzącym numerze tygodnika "Wprost", który ukaże się 10 października.

Czytaj też:
Od tych umów zależą losy europejskich rynków, także polskiego. W Sejmie zamiast o TTIP i CETA rozmawiano o aborcji

Źródło: WPROST.pl
 23

Czytaj także