RPP nie obniżyła stóp procentowych. Prezes NBP tłumaczy powody

RPP nie obniżyła stóp procentowych. Prezes NBP tłumaczy powody

Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński Źródło: PAP / Paweł Supernak
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński tłumaczył powody pozostawienia przez Rady Polityki Pieniężnej stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Mówiąc o przesłankach wczorajszej decyzji RPP Glapiński wskazał m.in. na wygaszanie szoków energetycznych i zacieśnianie polityki pieniężnej przez FED i EBC.

W czwartek odbyła się konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego dotycząca wczorajszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. To pierwsza taka decyzja od października 2021 roku.

Glapiński podkreślił, że głównym czynnikiem „podbijającym inflację" są szoki surowcowe. Zwrócił uwagę, że w wielu światowych gospodarkach inflacja jest najwyższa od dekad. Wskazał tu m.in. na Niemcy, które zmagają się z najwyższą inflacją od 70 lat. Prezes NBP powiedział, że napływające dane „potwierdzają stopniowe spowolnienie sytuacji gospodarczej w Polsce". Koniunktura gospodarcza w Polsce będzie się pogarszać, co będzie – jak podkreślił Glapiński – wpływać korzystnie na inflację.

Poziom inflacji w 2023 roku – jak powiedział szef NBP – będzie zależał od decyzji rządu ws. utrzymania tarcz antyinflacyjnych i cen regulowanych.

Prezes NBP o powodach decyzji ws. utrzymania stóp procentowych

Odnosząc się do ostatnich danych dotyczących inflacji (17,2 proc.), Glapiński podkreślił, że dynamika cen podbijana jest przez czynniki zewnętrzne – ceny energii i ceny żywności. – Dwie trzecie bieżącej inflacji to wzrost cen energii i żywności. To czynniki niezależne od prowadzonej w Polsce polityki gospodarczej i fiskalnej – powiedział prezes NBP.

Mówiąc o przesłankach wczorajszej decyzji Glapiński zwracał uwagę na "praktyczne zatrzymanie kredytu hipotecznego" i wygasanie szoków energetycznych i zacieśnianie polityki pieniężnej przez FED i EBC. Prezes NBP podkreślał, że polityka pieniężna działa z opóźnieniem i efekty wczorajszej decyzji zobaczymy dopiero w przyszłym roku.

Glapiński zwracał uwagę, że wczorajszą decyzją RPP „zatrzymała" cykl podwyżek stóp procentowych, co nie oznacza, że to „formalny koniec cyklu podwyżek". – Nie zapowiadamy na razie końca cyklu podwyżek stóp. Tak wczoraj rada zdecydowała. Zostawimy sobie wolną furtkę. Chciałbym oczywiście żeby się okazało, że dostatecznie zacieśniliśmy, nie ma potrzeby dalszego zacieśniania, że stopy już nie mogą ulegać zmianie i sytuacja się rozwija zgodnie z tą logiką, którą przewidujemy – powiedział szef Banku Centralnego.

– Taka klasyczna sytuacja „wait and see”, zatrzymujemy wzrost stóp, przyglądamy się sytuacji. W szczególności przyglądamy się do listopada, bo w listopadzie będzie opublikowany kolejny raport o inflacji, który dla NBP, dla wszystkich obserwatorów jest najważniejszym dokumentem pozwalającym przyjrzeć się najbliższym kwartałom – dodał.

Glapiński podkreślił, że wiele będzie zależało od rozwoju sytuacji wojennej na Ukrainie i „groźby użycia nowej broni przez rosyjskiego agresora".

Czytaj też:
Glapiński: Groźba recesji jest niska



Źródło: WPROST.pl
 1

Czytaj także