Czy można pić na Bulwarach Wiślanych? NSA wydał prawomocny wyrok

Czy można pić na Bulwarach Wiślanych? NSA wydał prawomocny wyrok

Bulwary Wiślane na wysokości Mostu Gdańskiego
Bulwary Wiślane na wysokości Mostu Gdańskiego Źródło: Shutterstock
Będzie można zgodnie z prawem pić alkohol na „schodkach” na Bulwarach Wiślanych. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie było podstaw do unieważnienia uchwały Rady Miasta z 2018 roku, która wprowadziła odstępstwo od zakazu spożywania alkoholu w niektórych miejscach publicznych.

Warszawiacy, którzy chcą wypić piwo na świeżym powietrzu, pogubili się, czy mogą to zrobić na bulwarze nad Wisłą czy jednak jest to zabronione. W 2018 roku Rada Warszawy przyjęła uchwałę, na mocy której bulwary i plaże nad Wisłą zostały wyłączone z zakazu spożywania alkoholu. W tym czasie również w innych miastach zezwolono na spożywanie alkoholu w miejscach publicznych.

Bulwary Wiślane. Można pić, nie można pić…

Ogłoszenie stanu pandemii w marcu 2020 roku wiązało się z przywróceniem zakazu picia alkoholu poza miejscami do tego przeznaczonymi. Miało to na celu utrudnianie ludziom spotykania się w większych grupach. 16 maja 2022 roku przestał obowiązywać stan epidemii i wygasł zakaz spożywania alkoholu nad Wisłą w stolicy.

Szybko pojawiło się ryzyko, że zakaz wróci na stałe: w lutym 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność uchwały Rady Warszawy zezwalającej na spożywanie napojów alkoholowych na bulwarach. W pisemnym uzasadnieniu WSA ocenił, że „w rozpoznawanej sprawie brak informacji, by organ gminy przeprowadził analizę wpływu projektowanej uchwały na kształtowanie polityki społecznej gminy w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi”.

Właściciele budynków narzekali na hałasy

Uchwałę liberalizująca zasady picia alkoholu nad Wisłą w stolicy zaskarżyły dwie spółki i Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie – wszystkie one posiadają siedziby w bezpośrednim sąsiedztwie bulwaru i skarżyły się, że liczne grupy pijących osób – a w ciepłe weekendy na bulwarach spotyka się naprawdę wiele osób – niszczyły należące do nich budynki i zagrażały bezpieczeństwu.

— Cieszę się, że sąd dał nam wiarę. Gdyby tu chodziło o wypicie przysłowiowego piwa, to pewnie nikt by się nie kłócił. Natomiast burdy, które tam się działy, były nie do przyjęcia — mówił „Stołecznej” Dariusz Gardener, inwestor biurowca The Tides.

Warszawscy radni byli jednak zdania, że nie można wprowadzać zakazu tylko dlatego, że niektórzy uczestnicy spotkań przy alkoholu nie umieją się zachować. Przesadą byłoby powiedzenie, że na bulwarach odbywały się jakieś dantejskie sceny, pobicia i dewastacje mienia. Miasto zaskarżyło wyrok WSA i wygrało. W środę Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie było podstaw do unieważnienia uchwały z 2018 r. Wyrok jest prawomocny.

Czytaj też:
Alkoholicy bez pomocy. „Polacy wracają do picia albo piją jeszcze więcej”
Czytaj też:
Tyle Polacy wydali na alkohol. Rekordowa kwota

Opracowała:
 1

Czytaj także