Kołodziejczak: Rolnicy mają 100 proc. racji

Kołodziejczak: Rolnicy mają 100 proc. racji

Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak Źródło: YouTube / Radio Zet
- „Zielony Ład” to czarny sen dla Polski, to jest coś, co nie powinno wchodzić w życie w Polsce, rolnicy mają 100 proc. racji – powiedział na antenie Radia ZET wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

Polscy rolnicy rozpoczęli w środę protest w sprawie bezcłowego handlu z Ukrainą i restrykcyjnym unijnym przepisom, które mają objąć branżę rolniczą. – Oba te postulaty są w równej randze. "Zielony Ład" to czarny sen dla Polski, to jest coś, co nie powinno wchodzić w życie w Polsce, rolnicy mają 100 proc. racji. Nie wyobrażam sobie, żeby polscy rolnicy mieli używać o połowę mniej substancji aktywnych, podczas gdy Holendrzy, którzy używają ich 4 razy więcej również mają zmniejszyć tę ilość o połowę. Nie wyobrażam sobie, żeby 80 proc. ziemi nie było orane na zimę. Unia chce, żebyśmy 4 proc. ziemi ugorowali, to jest pomylone – powiedział na antenie Radia ZET wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, który spotkał się z protestującymi. Dodał, że od kilku dni minister Czesław Siekierski rozmawia na ten temat z unijnymi ministrami.

Protest rolników. Drogi zablokowane

Na polskie drogi w ponad 170 miejscowościach wyjechali rolnicy, którzy blokują bądź ograniczają ruch samochodowy. Jest to protest przeciwko rozwiązaniom proekologicznym, które narzuca Komisja Europejska, czyli tak zwanemu Zielonemu Ładowi, ale także ustaleniom Polski ze stroną ukraińską w kwestii kontyngentów w handlu z Ukrainą.

Na informację o rozpoczęciu strajku zareagowało kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na spotkanie z rolnikami w Słupnie pojechał minister Czesław Siekierski. Z protestującymi w Nysie na Opolszczyźnie spotkał się wicepremier rolnictwa Michał Kołodziejczak.

Postulaty rolników. O co chodzi w proteście?

Rolnicy chcą, aby rząd naciskał na ograniczenie wymiany handlowej z Ukrainą. Chodzi szczególnie o ograniczenie importu żywności zza wschodniej granicy. Wśród postulatów są także dodatkowe pieniądze dla polskiej wsi. Chodzi o wypłatę dopłat bezpośrednich, dopłat do zbóż za 2022 i 2023 rok i dopłaty do paliwa.

– Musimy się zjednoczyć i wspólnie zaprotestować przeciwko polityce UE, która nas wykańcza. Ukraina nie jest w UE, a ma takie same prawa, jakby była – mówi cytowany przez Tygodnik Rolniczy Stanisław Barna, działacz zachodniopomorskiej NSZZ RI "Solidarność".

Czytaj też:
Miliardy na wsparcie leasingu dla małych i średnich przedsiębiorstw. Dotyczą jednego rodzaju pojazdów
Czytaj też:
Kolejna „misja” ministra rolnictwa w Brukseli. Część ministrów stanęła po jego stronie