Debata o przyszłości całego sektora agro
Art. sponsorowany

Debata o przyszłości całego sektora agro

Prelegenci sesji inauguracyjnej
Prelegenci sesji inauguracyjnej Źródło: Materiały prasowe / Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości SA
Konferencje Narodowe Wyzwania w  Rolnictwie 2025 oraz towarzysząca jej SadyOgrody.pl –  Innowacje i  Perspektywy, które 20 listopada br. zgromadziły na Stadionie Legii w Warszawie rolników, sadowników, ogrodników, ekspertów, przedstawicieli administracji i biznesu, ponownie stały się przestrzenią rzeczowej, merytorycznej debaty o przyszłości całego sektora agro.

Dyskusje objęły najważniejsze dziś obszary: agrotechnikę i rolnictwo regeneratywne, nowoczesną technikę i ochronę roślin, produkcję zwierzęcą, energetykę odnawialną, a także – po raz pierwszy – rosnącą rolę kobiet w budowaniu konkurencyjnych gospodarstw. W programie konferencji SadyOgrody.pl mocno wybrzmiały również tematy kluczowe dla nowoczesnej produkcji owoców i warzyw, w tym wyzwania klimatyczne, innowacje odmianowe i kierunki rozwoju gospodarstw ogrodniczych. Wspólnym motywem obu wydarzeń była potrzeba wzmacniania odporności sektorów i poszukiwania realnych, praktycznych rozwiązań w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym i regulacyjnym.

W czasie gdy zmienność staje się jedyną stałą, a prowadzenie gospodarstwa – czy to rolniczego, czy ogrodniczego – wymaga elastyczności, specjalistycznej wiedzy i szybkiego reagowania na kolejne wyzwania, tegoroczne konferencje ponownie pokazały, jak kluczowa jest rzetelna rozmowa między praktykami, decydentami, ekspertami i przedstawicielami nauki. Złożoność otoczenia, w którym funkcjonują dziś gospodarstwa – od geopolityki i polityki klimatycznej, przez unijne regulacje, po presję rynkową, niedobór wody i rosnące koszty produkcji – nigdy nie była tak silnie odczuwalna. Dyskusje podczas obu wydarzeń potwierdziły, że sektor agro nie potrzebuje prostych recept, lecz miejsca do wymiany doświadczeń i porównania perspektyw różnych gałęzi produkcji. Taką przestrzeń stworzyły redakcje farmer.pl i sadyogrody.pl, gromadząc na swoich konferencjach ponad 1300 rolników, sadowników, ogrodników, ekspertów i przedstawicieli branży, którzy wspólnie szukali realnych dróg zwiększenia odporności i konkurencyjności gospodarstw.

– 13. edycja konferencji pod hasłem „Nowe horyzonty rolnictwa” pokazała, jak bardzo branża potrzebuje dziś rozmowy opartej na faktach, doświadczeniu i realnych rozwiązaniach. Zależało nam, by stworzyć przestrzeń, w której rolnicy mogą skonfrontować swoje praktyki z wiedzą ekspertów i naukowców. To właśnie te spotkania, szczere dyskusje i konkretne wskazówki, są dziś najcenniejsze. Cieszy nas, że konferencja ponownie stała się miejscem, w którym branża szuka inspiracji i wsparcia, a przede wszystkim buduje swoją odporność na przyszłe wyzwania – mówi Iwona Dyba, redaktor naczelna farmer.pl.

Fakty wyznaczające kierunek debaty

Sesję inauguracyjną otworzyła rozmowa 1:1 z dr. Jerzym Plewą, ekspertem Team Europe, szefem dyrekcji generalnej ds. rolnictwa i obszarów wiejskich (DG AGRI) w Komisji Europejskiej w latach 2013-2020, która nadała ton całemu wydarzeniu, wskazujący kierunki, w których polskie rolnictwo może i powinno się rozwijać. Ekspert odpowiadając na pytanie dotyczące obniżenia finansowania WPR podkreślił, że obawy o to są nieuzasadnione:

Mówienie, że będzie mniej pieniędzy na rolnictwo w nowej perspektywie budżetowej UE, nie ma żadnych podstaw.

– Środki I filara pozostają na dotychczasowym poziomie, a II filar – w ramach programów regionalnych – daje Polsce dostęp do 123 mld euro, co czyni nas największym beneficjentem w UE – zapewnił. Co więcej, dr Plewa wskazał, że przy odpowiednim zaprogramowaniu wydatków wsparcie dla rolnictwa może być historycznie wysokie:

– Uważam, że w przypadku Polski jest szansa, że tych pieniędzy będzie znacznie więcej. Bo wystarczyłoby 10 proc. z tego funduszu na rolnictwo i już będą to rekordowe środki – stwierdził.

Kapitał a stabilność

Następnie scenę wypełniła dyskusja o przyszłości finansowania WPR i krajowego systemu wsparcia. Rozmowa 1:1 z udziałem Louisa-Henri Groussiera, wiceprezesa Crédit Agricole, dotyczyła stabilności i dostępności kapitału dla gospodarstw, nowych modeli ryzyka oraz roli banków w zielonej transformacji rolnictwa. Ekspert tłumaczył, jak zmiana finansowania WPR przełoży się na przyszłość finansową polskiego rolnictwa. Podkreślił, że choć sektor wchodzi w okres rosnących wymogów środowiskowych i większej niepewności regulacyjnej, potencjał rozwojowy Polski pozostaje bardzo duży:

– Polska stała się liderem w rolnictwie i sektorze odnawialnych źródeł energii, a historia rozwoju polskiego rolnictwa jeszcze się nie zakończyła. Jednocześnie wskazał, że 

realia finansowe będą się zmieniać – środki unijne staną się bardziej selektywne, a część dopłat zastąpią instrumenty finansowe, granty i gwarancje.

Tegoroczna edycja Narodowych Wyzwań w Rolnictwie

Wiceprezes Crédit Agricole nie ukrywał, że w nadchodzących latach banki będą musiały przejąć część ciężaru finansowania inwestycji – szczególnie w okresie, gdy budżet WPR może być postrzegany jako niższy niż w poprzednich perspektywach.

– Być może pojawią się luki finansowe, które jako bank będziemy mogli wypełnić – zaznaczył, wskazując m.in. na wyzwania związane z umową Mercosur czy rosnącymi obciążeniami środowiskowymi.

Prelegent omówił także rolę sektora bankowego w stabilizowaniu łańcucha żywnościowego. Crédit Agricole finansuje zarówno produkcję rolną, jak i przetwórstwo, a jednym z kluczowych narzędzi wspierających bezpieczeństwo żywności ma być rozwiązanie pomostowe Agromax, które „łączy banki, rolników i przemysł rolny” oraz wzmacnia bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Wiceprezes podkreślił również znaczenie wsparcia dla młodych gospodarstw oraz poruszył wątek inwestycji w sprzęt i modernizację – obszar, w którym banki już dziś odgrywają kluczową rolę.

– Finansujemy dwie trzecie umów leasingowych maszyn rolniczych w Polsce – przypomniał. Jak podsumował, Crédit Agricole chce pozostać kluczowym partnerem polskiego rolnictwa, zwłaszcza w okresie transformacji finansowania WPR i wzrostu wymogów związanych z ochroną klimatu i bezpieczeństwem żywności.

Głos praktyków

Kolejnym punktem była rozmowa 2:1 z Miłoszem Dobrowolskim, (Farma Leśmierz) oraz Piotrem Kosowskim, laureatem Innowacyjnego Farmera 2023. Dyskusja z praktykami pokazała, jak różnorodne mogą być ścieżki rozwoju współczesnych gospodarstw – i jak wiele łączy rolników niezależnie od skali produkcji. Obaj zgodzili się, że 

ostatnie lata wymusiły przyspieszoną profesjonalizację – od zarządzania glebą i wdrażania nowych technologii, po budowanie własnych rynków zbytu i bezpośredni kontakt z konsumentem.

Dobrowolski opowiadał o konsekwentnej pracy nad jakością gleby i wejściu w wyspecjalizowaną produkcję nasienną, która daje stabilność i przewagę konkurencyjną. Kosowski z kolei podkreślał znaczenie przetwórstwa, lokalnych rynków i modelu „od pola do stołu”, który pozwolił mu uniezależnić się od wahań cenowych i zbudować markę opartą na zaufaniu. Obaj rolnicy mówili jednym głosem: dywersyfikacja, specjalizacja i skracanie łańcuchów dostaw nie są dziś opcją – są koniecznością dla gospodarstw, które chcą przetrwać i rozwijać się w realiach dynamicznych zmian klimatycznych, kosztowych i regulacyjnych.

Podczas sesji inauguracyjnej odbyła się także debata „Rolnictwo pod presją. Jak modelować otoczenie dla gospodarstw przyszłości?” – bardzo szeroka rozmowa o adaptacji do niedoboru wody i ekstremalnych zjawisk pogodowych, skuteczności systemów wsparcia, przyciąganiu młodych rolników do sektora, kierunkach ewolucji polityki rolnej oraz współodpowiedzialności administracji, nauki, biznesu i praktyków. W trakcie debaty głos zabrał minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, który zapowiedział zmiany w systemie ubezpieczeń rolniczych. Minister podkreślił konieczność nowego podejścia:

Musimy znaleźć takie mądre rozwiązanie, gdzie z jednej strony będzie to jak najlepsze dla rolników, a z drugiej strony uwzględni realia funkcjonowania firm ubezpieczeniowych.

Zwrócił uwagę, że dotychczasowe zasady nie odpowiadają już skali ryzyk i zmienności klimatycznej. Odnosząc się do nadużyć, wyjaśnił:

– Zdarzały się sytuacje, że rolnicy ubezpieczali uprawy, gdy widzieli w prognozie, że przymrozków nie będzie, a później wycofywali się z polis.

Minister zapowiedział też uregulowanie odmów sprzedaży ubezpieczeń dla rolników, którzy wcześniej otrzymali odszkodowanie: – Rolnik nie może słyszeć, że polisy nie dostanie, bo w ubiegłym roku wypłacono mu pieniądze. (…) Dzierżawy zawierane ustnie, bez daty pewnej, to realny problem. Dużo trudniej wtedy ubezpieczyć uprawy czy zabezpieczyć się przed ryzykiem.

Ważnym elementem wystąpienia ministra Stefana Krajewskiego było wyjaśnienie głośnego przesunięcia 300 mln zł z puli dopłat do ubezpieczeń na rok 2026. Minister podkreślił, że środki nie zostały zabrane rolnikom, lecz przeniesione zgodnie z realnym wykorzystaniem funduszu. Jak wskazał, w ostatnich trzech latach gospodarstwa korzystały średnio z 600 mln zł rocznie, przy dostępnych 900 mln zł, a brakujące środki przeznaczono na pilne odszkodowania związane z chorobami zwierząt.

– To nie jest oszczędność na rolnikach – pieniądze trafiły tam, gdzie były potrzebne – wyjaśnił. Dodał także, że jeśli w przyszłości zajdzie potrzeba zwiększenia puli na ubezpieczenia, rząd uzupełni ją z rezerwy ogólnej.

Dyskusję o ubezpieczeniach uzupełnił głos przedstawiciela branży – Michaela Lösche, dyrektora VH Polska, który podkreślił, że wyzwania pogodowe narastają szybciej, niż system jest w stanie na nie reagować. Jak zaznaczył,

w ostatnich latach wiosenna wegetacja zaczyna się średnio o dwa tygodnie wcześniej niż kiedyś, co zwiększa ryzyko strat zarówno w sadownictwie, jak i w uprawach rzepaku.

Narodowe Wyzwania w Rolnictwie i Konferencja
SadyOgrody.pl odbyły się 20 listopada 2025

– Szkody suszowe są coraz większe i coraz częstsze – mówił, wskazując, że wypłaty odszkodowań rosną z roku na rok i stanowią realne obciążenie dla sektora ubezpieczeniowego. Zwrócił uwagę, że choć polski system ubezpieczeń rolniczych uchodzi za jeden z najlepiej funkcjonujących w Europie, to bez wspólnego zaangażowania państwa i ubezpieczycieli nie uda się utrzymać jego stabilności w dłuższej perspektywie. Narastające ryzyka klimatyczne – susza, przymrozki, coraz bardziej kosztowne szkody – sprawiają, że konieczne staje się wypracowanie nowej formuły ochrony, która pozwoli rolnikom na realną ochronę, a ubezpieczycielom na udźwignięcie ryzyka w sposób ekonomicznie uzasadniony.

Finansowanie i opłacalność

Inauguracja konferencji była także okazją do szerokiej debaty o kondycji, opłacalności i konkurencyjności polskiego rolnictwa, w której mocno wybrzmiał wątek finansowania – zarówno ze środków unijnych, jak i krajowych.

Europoseł Krzysztof Hetman, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przypomniał, że to właśnie kształt budżetu WPR będzie jednym z kluczowych czynników przyszłej stabilności gospodarstw. Jak podkreślał, początkowa propozycja Komisji Europejskiej, zakładająca wrzucenie wszystkich funduszy do jednego wspólnego budżetu, wywołała „awanturę” w Parlamencie Europejskim. Dopiero presja europosłów i państw członkowskich doprowadziła do korekty – I filar pozostanie na poziomie 300 mld euro, a UE zgodziła się wydzielić 10 proc. środków na rozwój obszarów wiejskich. To wciąż mniej niż dziś, ale – jak mówił Krzysztof Hetman: – To ogromny sukces, bo KE zrobiła krok w tył i ugięła się pod naciskiem PE i krajów członkowskich. Jednocześnie ostrzegł, że bardziej elastyczny budżet może faworyzować najbogatsze kraje, które będą w stanie dokładać do rolnictwa znacznie więcej niż pozostałe państwa.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski dzielił te obawy, oceniając, że wyzwania są większe niż dostępne środki:

– Gdyby środków było więcej, wiele spraw dałoby się załatwić szybciej – mówił, wskazując jednocześnie na konieczność trudnych decyzji w rządzie, bo o te same pieniądze będą rywalizować obszary takie jak obronność, ochrona środowiska czy infrastruktura. Minister zaznaczył jednak, że istnieje szansa na łączenie instrumentów finansowych, tak jak w przypadku obronności, w formule podwójnego przeznaczenia – co mogłoby pozwolić traktować część infrastruktury przetwórczej jako strategiczną.

Kolejne wątki debaty dotyczyły sprawiedliwej pozycji rolnika w łańcuchu dostaw. Krzysztof Hetman poinformował, że w Parlamencie Europejskim trwają prace nad mechanizmem „sprawiedliwej ceny”, która ma uwzględniać inflację, koszty energii i pracy, a także obowiązkowe kontrakty z prawem do renegocjacji po sześciu miesiącach. Pomysł ten ostro skomentował jednak Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw, przywołując przykład Hiszpanii:

– Cena sprawiedliwa to broń obusieczna – bo kupiec zawsze kupi tam, gdzie będzie taniej, a w dobie importu z Ukrainy czy Mercosur może wręcz pogorszyć sytuację europejskich rolników.

Nie zabrakło także głosu przemysłu rolno-spożywczego i firm technologicznych. Jacek Brol, Head of Technical Operations Agricultural Solutions BASF alarmował, że rolnictwo znalazło się w krytycznym momencie, jeśli chodzi o dostęp do środków ochrony roślin:

– Wypada jedna z najistotniejszych substancji czynnych do ochrony zbóż, a nie mamy żadnego zamiennika – mówił, wskazując, że proces rejestracji nowych rozwiązań trwa wiele lat, a luka technologiczna będzie skutkować większą presją chwastów i spadkiem efektywności produkcji.

Z kolei Igor Habrajski, Supply Chain Director McDonald’s Polska stawiał tezę, że rozdrobniona struktura polskiego rolnictwa nie musi być barierą dla konkurencyjności – pod warunkiem dobrze zarządzonych łańcuchów dostaw. Jak podkreślał, współpracując ze 120 dostawcami i z 80 tysiącami gospodarstw, firma zbudowała model, w którym stabilność popytu i długoterminowe relacje pozwalają nawet małym producentom osiągać rentowny rozwój.

Polska jest dla nas hubem spożywczym, z którego zaopatrujemy 15 rynków McDonald’s w Europie – zaznaczył.

Debata pokazała, że polskie rolnictwo stoi dziś w miejscu, gdzie szanse – jak wydzielone środki z nowej WPR, rosnące możliwości współpracy z sektorem finansowym i silna pozycja w europejskim łańcuchu dostaw – zderzają się z realnymi zagrożeniami, w tym presją kosztową, niestabilnością klimatu, zbyt wolnym tempem wprowadzania nowych technologii i trudnymi decyzjami, które musi podjąć rząd. Wspólny wniosek panelistów był jasny: przyszłość sektora zależy nie tylko od wysokości budżetu, ale także od jakości prawa, tempa wdrażania zmian i zdolności do współpracy pomiędzy administracją, nauką, biznesem i samymi rolnikami. Właśnie ta współodpowiedzialność – silnie wybrzmiewająca w każdym z wystąpień – stała się klamrą spinającą całą sesję inauguracyjną.

Wyzwania współczesnego rolnictwa

Narodowe Wyzwania w Rolnictwie

Jednym z najmocniejszych akcentów merytorycznych konferencji był panel „Okrągły stół: Rolnik w centrum – nowoczesna, innowacyjna ochrona roślin i odpowiedzialność branży”, w którym Małgorzata Bojańczyk, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin, przedstawiła jeden z najpoważniejszych problemów współczesnego rolnictwa: lawinowo kurczący się dostęp do skutecznych narzędzi ochrony upraw. Jak podkreśliła,

rolnicy pracują dziś w środowisku, gdzie presja regulacyjna narasta, a narzędzi jest coraz mniej – w ciągu ostatnich pięciu lat nie zatwierdzono ani jednej nowej substancji czynnej, podczas gdy wycofano aż 104 (83 chemiczne i 21 biologicznych).

To oznacza nie tylko większe ryzyko strat plonów, lecz także przyspieszone powstawanie odporności patogenów oraz rozwój szarej strefy – realne zagrożenie dla zdrowia ludzi, środowiska i konkurencyjności gospodarstw. Małgorzata Bojańczyk zwróciła uwagę, że aż 14 proc. rynku środków ochrony roślin w Europie stanowią podróbki, a tylko niespełna połowa rolników potrafi je rozpoznać, co pokazują najnowsze badania PSOR.

Panel poświęcony był również odpowiedzialności branży i roli integrowanej ochrony roślin, której potencjał można wykorzystać jedynie przy szybkim dostępie do legalnych, innowacyjnych rozwiązań – biologicznych, cyfrowych i precyzyjnych, w które firmy deklarują inwestycje na poziomie 14 miliardów euro.

– Od ponad 20 lat dostarczamy system PSOR, system zbiórki opakowań po środkach ochrony roślin. I dodam, że Polska jest w europejskiej czołówce. Jesteśmy wzorem dla Europy. W gronie dwunastu państw w Unii Europejskiej jest najlepiej funkcjonującym systemem zbiórki opakowań po środkach ochrony roślin. Tylko w 2024 roku system PSOR osiągnął rekordowy poziom zbiórki 88 proc. I jest to też jeden z najwyższych wyników w Europie – podkreśliła prelegentka.

Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wniosła do programu dwa kluczowe tematy: rosnącą rolę kobiet w rolnictwie – ich potencjał przywódczy, bariery rozwojowe i znaczenie w procesach sukcesji – oraz odpowiedzialność branży w obszarze ochrony roślin, obejmującą bezpieczeństwo stosowania, walkę z szarą strefą, wyzwania związane z handlem równoległym i przyszłość systemu PSOR w kontekście rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Wnioski były jednoznaczne: aby skutecznie odpowiadać na wyzwania i wykorzystywać szanse, rolnictwo potrzebuje wymiany doświadczeń, dostępu do technologii, jasnych regulacji i partnerskiej współpracy wszystkich uczestników sektora.

Nauka wobec zmian klimatu – nowe odmiany, nowe technologie

Z perspektywy badań naukowych głos w debacie „Przyszłość sektora ogrodniczego” zabrał dr inż. Krzysztof Rutkowski, dyrektor Instytutu Ogrodnictwa – PIB. Zwrócił uwagę, że współczesne ogrodnictwo stoi na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych:

– Nie udawajmy, że anomalie pogodowe nie wpływają na trwałość produktów. Każdy sezon jest inny – powiedział dr Rutkowski.

Podkreślał konieczność tworzenia odmian roślin bardziej odpornych na suszę, przymrozki, zbyt wczesną wegetację i choroby.

Naukowiec zaznaczył również, że bezpieczeństwo eksportu owoców wymaga dogłębnej wiedzy o zmianach jakościowych w trakcie wielotygodniowego transportu. Według niego kluczowe znaczenie mają dziś robotyzacja, cyfryzacja i sztuczna inteligencja, które ograniczą nakłady pracy i zwiększą stabilność jakości.

Producenci kontra sieci – narastająca nierównowaga w łańcuchu dostaw

Kolejnym ważnym wątkiem sesji: „Przyszłość sektora ogrodniczego” był temat relacji producentów z handlem. Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, szef Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, mówił wprost o dramatycznej asymetrii sił:

– W łańcuchu dostaw ogrodnicy są niewielkimi podmiotami wobec gigantów. Trudno mówić o równych relacjach. Maliszewski wskazywał na przykłady przewagi kontraktowej sieci – w tym aukcje, w których dostawcy mogą jedynie „negocjować warunki w dół”, a także brak przejrzystości: – Jeżeli nie stworzymy wspólnej platformy do tego, aby się temu oprzeć, to gwarantuję państwu, że żaden system prawny, żadne przepisy nie rozwiążą tej dyskryminacji. Przykład Hiszpanii pokazuje, że przepisy są obchodzone. Kiedyś dostarczali to w sposób legalny, dzisiaj ceny dostaw są poniżej tych kosztów, tylko że to jest nielegalne – zauważył.

Święto innowacji i przedsiębiorczości

Wieczorna gala towarzysząca 13. edycji Narodowych Wyzwań w Rolnictwie ponownie stała się celebracją innowacji – zarówno tych tworzonych w gospodarstwach, jak i tych powstających w sektorze maszyn, technologii i środków produkcji rolnej. Podczas wydarzenia uroczyście zakończono czwartą edycję konkursu Innowacyjny Farmer 2025 oraz ogłoszono wyniki jedenastej edycji Innowacyjnego Produktu Rolniczego 2025 i kolejnej odsłony konkursu Innowacyjnego Produktu Ogrodniczego 2025, które od lat wspólnie pokazują, w jak różnorodny sposób polskie rolnictwo definiuje dziś postęp.

Narodowe Wyzwania w Rolnictwie

Jury oceniające gospodarstwa i produkty podkreślało, że 

innowacja nie jest już dodatkiem, lecz koniecznością – warunkiem rozwoju, odpowiedzią na presję środowiskową, kosztową i technologiczną, a często także sposobem na budowę przewagi konkurencyjnej w coraz trudniejszym otoczeniu rynkowym.

Zarówno liczba zgłoszeń, jak i wyrównany poziom rywalizacji pokazały, że mimo wyzwań branża nie traci dynamiki: gospodarstwa poszukują nowych modeli produkcji i organizacji pracy, a firmy dostarczają narzędzi, rozwiązań cyfrowych i technologii, które realnie wspierają transformację sektora agro. Jak podkreślali członkowie kapituł, we wszystkich zgłoszeniach widać pasję, profesjonalizm i zdolność łączenia tradycji z nowoczesnością – cechy, które najlepiej definiują przyszłość polskiego rolnictwa. Gala była więc nie tylko momentem wręczenia nagród, lecz także symbolicznym świętem kreatywności i odwagi, które napędzają sektor i inspirują do dalszych poszukiwań.

Tegoroczne Narodowe Wyzwania w Rolnictwie oraz SadyOgrody.pl – Innowacje i Perspektywy pokazały, jak bardzo złożone i wymagające stało się dziś otoczenie dla polskich gospodarstw – zarówno rolnych, jak i sadowniczych. Eksperci podkreślali, że producenci funkcjonują dziś w świecie, gdzie zmienność stała się normą – od wahań rynkowych i geopolityki, po ekstremalne zjawiska pogodowe wpływające na jakość i trwałość plonów. W rolnictwie mocno wybrzmiały wątki dotyczące WPR, ubezpieczeń, ochrony roślin, finansowania inwestycji oraz roli regeneratywnego podejścia do upraw. W sektorze ogrodniczym dominowały dyskusje o „sprawiedliwej cenie”, relacjach z handlem, importowej presji oraz o konieczności wykorzystania nauki i nowych odmian w odpowiedzi na klimat. Obie konferencje potwierdziły, że przyszłość polskiej branży agro zależy od zdolności do uczenia się, współpracy i wdrażania innowacji. Spotkanie tak szerokiego grona praktyków, naukowców i decydentów pozwoliło wskazać realne kierunki działania, które mogą wzmacniać odporność i rozwój gospodarstw w czasach, gdy gotowych recept już nie ma.