Prezydent: górnictwo jest Polsce potrzebne

Prezydent: górnictwo jest Polsce potrzebne

Dodano:   /  Zmieniono: 1
O roli Śląska w historii i rozwoju współczesnej Polski mówił w środę prezydent Lech Kaczyński podczas spotkania ze studentami i naukowcami Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Przekonywał, że mimo wielu zmian w strukturze gospodarki, silny przemysł i górnictwo są nadal Polsce potrzebne.

"Górnictwo jest Polsce dalej potrzebne. To nieprawda, że nie. I górnictwo nie musi przynosić strat. To też nieprawda. Śląsk przeszedł trudną szkołę, chwilami traumatyczną. Ale nie po to, żeby to, co było naszym narodowym przemysłem, przestało istnieć. Temu jestem przeciwny. Mówię to zupełnie jasno" - mówił prezydent.

Dodał, że choć dzisiejsza gospodarka tylko w pewnym stopniu opiera się na produkcji przemysłowej, błędem jest niedocenianie roli przemysłu i np. lokowanie produkcji wyłącznie tam, gdzie taniej. "Przenoszenie produkcji na krańce świata jest koncepcją, która rodzi głęboką zależność. Ja nie chcę ani Polski, ani Europy zależnej. Temu poświęcam najwięcej czasu" - zadeklarował L. Kaczyński.

Prezydent wspominał swoje wielokrotne wizyty na Śląsku. "Widziałem Śląsk w chwili jego potęgi (...), widziałem w czasach upadku tego wszystkiego. Widziałem też ponowne wznoszenie się" - powiedział. Obecną sytuację regionu ocenił jako chwiejną. Za pozytywne uznał niskie bezrobocie (poniżej 7 proc.), wskazał też jednak na stojące przed regionem wyzwania.

"Najbliższe lata będą dla was (...) latami dużego wysiłku (...). Polska, jak mi wczoraj powiedziano na Łotwie, uchodzi za kraj finansowo twardy w tej trudnej sytuacji, która ogarnęła prawie cały glob ziemski. Ale musimy z tej twardości skorzystać w takim stopniu, aby to, co dzieje się złego, dotknęło nas w stopniu możliwie minimalnym. Myślę, że to jest możliwe, aby Polska, nieco wolniej, ale dalej się rozwijała" - ocenił L. Kaczyński.

Jego zdaniem pod względem gospodarczym obecny "rok byłby gorszy od poprzedniego nawet wtedy, gdyby nie było światowego kryzysu". "Niewiele gorszy, ale gorszy; dalej będzie to rok szybkiego rozwoju naszego kraju. Należy się z tego cieszyć i robić wszystko, aby to podtrzymywać. Śląsk tutaj, z punktu widzenia naszego kraju, był, jest i będzie niezmiernie ważny" - dodał prezydent.

L. Kaczyński wskazał również na rolę jakości kształcenia w uczelniach takich jak politechnika. Życzył jej studentom i wykładowcom - wobec wzrastającej liczby studentów - "sukcesu nie ilościowego, a jakościowego" i wyraził przekonanie, że Politechnika Śląska będzie należała do uczelni elitarnych, kształcących na najwyższym poziomie.

"Ja sam jestem prawnikiem z zawodu. Obawiam się, że studiów na politechnice nigdy bym nie skończył, są za trudne" - żartował prezydent, co studenci przyjęli śmiechem i oklaskami.

Pytany przez studentów prezydent opowiedział się za bezpłatnością studiów. Ewentualne wprowadzenie wyłącznie płatnych studiów uznał za sprzeczne z konstytucją i zapowiedział, że zawetowałby takie rozwiązanie. Jego zdaniem podstawowym typem studiów powinny pozostać bezpłatne studia dzienne. Odnosząc się do planów reformy szkolnictwa wyższego L. Kaczyński powiedział, że "z polskich uczelni w dwa lata nie zrobi się amerykańskich".

Prezydent opowiedział się za utrzymaniem obecnego systemu habilitacji na uczelniach, szczególnie - jak mówił - na kierunkach społecznych i humanistycznych. L. Kaczyński jest też za tym, by w systemie pozostał tytuł tzw. profesora belwederskiego, czyli tytuł nadawany naukowcom przez prezydenta.

Jak mówił, sam chciałby być "profesorem belwederskim". "Chciałbym być, ale sam sobie nie wręczę" - żartował.

Odnosząc się do historii Polski i wydarzeń sprzed 90 lat, prezydent przypomniał, że lata odzyskiwania niepodległości (część Śląska wróciła do Polski dopiero w 1922 roku) "to zobowiązanie młodego pokolenia wobec swoich przodków".

L. Kaczyński wspominał trzy powstania śląskie, dzięki którym uzyskano korzystniejszy dla Polski podział Śląska między Polskę a Niemcy, a także powstanie wielkopolskie. Wspominał też śląskich polityków okresu międzywojennego: dyktatora III powstania Wojciecha Korfantego i wojewodę śląskiego Michała Grażyńskiego. Jak mówił, w procesie odzyskiwania niepodległości Śląsk odegrał rolę szczególną, a włączenie do Polski dużej części potencjału gospodarczego tego regionu było niezwykle ważne dla całego kraju.

"Żyjemy w lepszym świecie, mniej agresywnym, w UE, w NATO. Ale żyjemy też w świecie wielkich wyzwań, w których narody, chociaż w inny sposób, w dalszym ciągu ze sobą konkurują. Oby wasza politechnika i Śląsk jako całość przyczyniły się do tego, żeby Polska w tej konkurencji wypadała jak najlepiej" - zachęcał.

Politechnika Śląska, gdzie gościł w środę prezydent, należy do największych i najstarszych uczelni technicznych w kraju. Na 12 wydziałach kształci ponad 29 tys. studentów. Większość bazy akademickiej uczelni znajduje się w Gliwicach i Katowicach.

Prezydent odwiedza w środę Śląsk w związku z przypadającą w listopadzie 90. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

pap, keb

 1

Czytaj także