Konsumpcja szansą dla Polski

Konsumpcja szansą dla Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Sławiński uważa, że są szanse na to,by konsumpcja indywidualna stabilizowała tempo wzrostu gospodarczego w Polsce.

Sławiński, komentując w radiu TOK FM wtorkowe dane GUS dotyczące dynamiki przeciętnego zatrudnienia i wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w styczniu stwierdził, że informacja ta zmieniła nieco znaczenie i jest pozytywna.

"Teraz to jest wiadomość, która mówi, że są szanse na to, żeby konsumpcja indywidualna była czynnikiem, który będzie stabilizował tempo wzrostu gospodarczego. W tych warunkach to jest pozytywna wiadomość" - powiedział.

Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne wynagrodzenie brutto w styczniu 2009 roku wyniosło 3.215,75 zł, co oznacza, że rok do roku wzrosło o 8,1 proc., a miesiąc do miesiąca spadło o 6,2 proc. GUS podał także, że w przedsiębiorstwach w styczniu 2009 roku było zatrudnionych 5.374,2 tysiąca osób, czyli o 0,7 więcej rok do roku i o 0,4 proc. więcej wobec grudnia.

Sławiński pytany o perspektywę podejmowania decyzji dotyczących stóp procentowych przez RPP w obliczu obniżek stóp w ostatnich miesiącach oraz znacznego osłabienia złotego ocenił, że wpływ ten jest dwojaki:

"Po pierwsze, jeśli spada kurs to jest to zmiana, która łagodzi politykę pieniężną, jest substytutem obniżenia stopy procentowej w dużej mierze. Jest jeszcze drugi czynnik, mianowicie premia za ryzyko inwestorów długoterminowych" - powiedział.

Sławiński, powołując się na miesięczne badania koniunktury Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH powiedział, że "w przypadku przedsiębiorstw zaczynają się nieśmiałe przewidywania, że portfel zamówień nie będzie się zmniejszał, tylko zacznie rosnąć".

"Przedsiębiorstwa najlepiej znają swoje rynki zbytu, jeżeli mają takie oczekiwania, to sądzę, że to nie są pobożne życzenia, (...) być może jest to czynnik, który dałby nadzieję, że spowolnienie nie będzie tak głębokie, jak zaczęliśmy się tego bać" - powiedział.

Styczniowe badania koniunktury IRG SGH w przemyśle przetwórczym wskazują, że odnotowane spadki produkcji i portfela zamówień są mniejsze niż przed miesiącem, zaś przedsiębiorstwa przewidują niewielki wzrost portfela zamówień i poziomu produkcji w nadchodzących miesiącach.

Członek RPP, komentując wtorkowe słowa premiera Donalda Tuska dotyczące wymiany środków z Unii Europejskiej na rynku, ocenił, że Polski rynek walutowy stał się znacznie płytszy niż jeszcze rok temu i operacja taka mogłaby wpłynąć na kurs.

"Jeżeli te pieniądze, które nie przechodziły przez rynek, mówię o euro, jeśli one trafią na rynek, to mogą zmienić relację popytu i podaży w taki sposób, że może to wpłynąć na kurs, jakkolwiek warto pamiętać, że to wszystko ma wymiar globalny, mamy do czynienia ze spekulacją przeciw niemal wszystkim walutom krajów wschodzących" - powiedział Sławiński.

"Jakkolwiek sama spekulacja nie jest tym czynnikiem pierwotnym, ona jest raczej takim ubocznym efektem fali odpływającego kapitału" - dodał.

Premier Donald Tusk zadeklarował we wtorek na konferencji, że przy poziomie 5 zł za euro rząd najprawdopodobniej zacznie interweniować na rynku walutowym, wymieniając na nim bezpośrednio unijne fundusze.

pap, keb

"Kryzys nie cuda" - czytaj więcej na Blogbox.com.pl

"Efekt motyla - o kryzysie z innej


 0

Czytaj także