Przed lutowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej narasta dyskusja dotycząca dalszych losów stóp procentowych. Choć w 2025 roku RPP zdecydowała się na znaczące łagodzenie polityki pieniężnej, nie jest przesądzone, czy kolejne cięcie nastąpi już w lutym 2026 roku.
Najnowsze dane
Na ostrożne podejście Rady mogą wpływać najnowsze dane makroekonomiczne. Grudniowe informacje o wynagrodzeniach oraz przyspieszenie tempa wzrostu PKB w 2025 roku do poziomu 3,6 proc. mogą ograniczać gotowość do szybkich obniżek. Dodatkowym czynnikiem studzącym oczekiwania rynku jest brak styczniowego odczytu inflacji CPI. Jak co roku, Główny Urząd Statystyczny aktualizuje koszyk inflacyjny, co oznacza, że dane za styczeń i luty nie są publikowane przed lutowym posiedzeniem RPP. Jednocześnie Narodowy Bank Polski konsekwentnie podkreśla, że najwyższy punkt presji cenowej znajduje się już za nami.
W minionym roku RPP obniżyła stopy procentowe łącznie o 175 punktów bazowych. Ostatnia decyzja zapadła w grudniu, a stopa referencyjna wynosi obecnie 4,00 proc. Prezes NBP Adam Glapiński wskazywał, że docelowy poziom stopy referencyjnej mógłby sięgnąć 3,50 proc.
Prognozy ekonomistów
Większość ekonomistów skłania się ku scenariuszowi, w którym w lutym stopy procentowe pozostaną bez zmian. Przedstawiciele Santander Bank Polska argumentują to brakiem aktualnych danych o inflacji oraz przyzwoitymi danymi dotyczącymi realnej aktywności gospodarczej. Ich zdaniem najbliższa obniżka powinna nastąpić w marcu, po publikacji styczniowego odczytu CPI, który ma spaść poniżej 2 proc. Według tej prognozy kolejne cięcie mogłoby nastąpić w drugim kwartale, najpewniej w maju, kończąc cykl obniżek przy stopie referencyjnej na poziomie 3,5 proc.
Podobnego zdania są ekonomiści Alior Banku, którzy zwracają uwagę na wysokie tempo wzrostu płac oraz dobrą kondycję przemysłu i budownictwa. Choć spodziewają się oni w 2026 roku obniżek łącznie o 75 punktów bazowych, nie zakładają ruchu już w lutym. Także analitycy ING Banku Śląskiego wskazują na marzec, podkreślając gołębie nastroje w Radzie, sygnalizowane podczas styczniowej konferencji prezesa NBP.
Odmienne podejście prezentują ekonomiści Banku Pekao, którzy dopuszczają obniżkę już na lutowym posiedzeniu. W ich ocenie w całym 2026 roku możliwe są trzy cięcia, a stopa referencyjna może zakończyć rok na poziomie 3,25 proc. Analitycy mBanku również skłaniają się ku marcowemu terminowi, wskazując na brak oficjalnych danych inflacyjnych jako kluczowy argument za wstrzymaniem się z decyzją w lutym.
Czytaj też:
Polacy ocenili decyzję Nawrockiego. Wyraźny podział w sondażuCzytaj też:
Kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących niestosownych zachowań ginekologów
