Google wyszuka... inflację

Google wyszuka... inflację

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Fot. Internet
Jak podaje „Rzeczpospolita”, Google, firma obsługująca najpopularniejszą wyszukiwarkę internetową na świecie, zamierza publikować nowy wskaźnik wzrostu cen, tzw. Google Price Index.
W przeciwieństwie do znanych dotychczas wskaźników inflacji, wartość Google Price Index (GPI) będzie obliczana i publikowana codziennie. Inflacja ma być wyliczana na podstawie cen produktów oferowanych przez sklepy internetowe.

Pomysłodawcą nowego projektu Google jest autor podręczników ekonomicznych, główny doradca firmy w tym zakresie, Hal Varian. - Nowy indeks cen konsumpcyjnych ma pewne słabości. Koszyk dóbr kupowanych w internecie nie jest dokładnym odzwierciedleniem całkowitej struktury popytu Amerykanów – przyznaje Varian podczas swojego przemówienia na konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Ekonomistów Biznesowych (NABE).

Ekonomista tłumaczy, że niektóre produkty, jak na przykład benzyna, czy nieruchomości nie są przystosowane do sprzedaży internetowej. W związku z tym, koszty wynikające z utrzymania/zakupu składają się na 18 proc. GPI, podczas gdy w tradycyjnym amerykańskim indeksie CPI stanowią około 40 proc.

Varian twierdzi, że wyszukiwarka może być istotnym barometrem zmian makroekonomicznych. Według niego, rosnąca liczba wyszukiwań dotyczących zasiłków dla bezrobotnych może świadczyć o wzroście stopy bezrobocia. W przyszłości Google planuje rozpocząć prace nad nowymi wskaźnikami ekonomicznymi. 

"Rzeczpospolita", kz

 1

Czytaj także