"Kreatywna księgowość rządu kwitnie w najlepsze"

"Kreatywna księgowość rządu kwitnie w najlepsze"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Paweł Piskorski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
"Spodziewam się, że w najbliższych miesiącach i latach dojdzie do niejednego jeszcze >cudu< nad publiczną kasą. Gorzej, że rząd waży piwo, które kiedy wszyscy będziemy musieli wypić" – pisze na swoim blogu przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski.
"Rząd pozoruje reformy w rzeczywistości zamiatając problemy pod dywan tak, aby spokojnie dotrwać do kolejnych wyborów" – ocenia były polityk PO. Zdaniem Piskorskiego, zamiast przeciwdziałać postępującemu zadłużeniu i kryzysowi finansów publicznych, rząd wszystkie swoje działania skupia na maskowaniu problemów. "Kolejne sztuczki i kruczki prawno-księgowe miały na celu jedno: nie dopuścić do tego, aby dług publiczny przekroczył 55 procent PKB. Wtedy bowiem rząd musiałby drastycznie ograniczyć wydatki i zdecydować się na niepopularne reformy, na co ta ekipa od początku nie ma najmniejszej ochoty" – pisze polityk.

Piskorski przekonuje, że rzeczywisty stan długu publicznego Polski wyszedł na jaw w ostatnim raporcie Eurostatu, który potwierdził to, o czym mówiło wielu ekonomistów i polityków. "Z pomocą znowu przyszła kreatywna księgowość. Rząd zapobiegliwie wyłączył z finansów publicznych Krajowy Fundusz Drogowy. Dzięki temu z długu publicznego >wyparowało< – na papierze – 30 miliardów złotych, co pozwoliło naszemu urzędowi statystycznemu obliczyć poziom długu w wysokości 53% PKB" – tłumaczy Piskorski.

Lider SD zwraca uwagę, że mimo upublicznienia danych Europejskiego Urzędu Statystycznego, rząd nie zmienił nic w swojej dotychczasowej polityce budżetowej. "Koalicja PO-PSL zdemolowała system emerytalny i nałożyła kaganiec na wydatki samorządów. Kreatywna księgowość kwitnie więc w najlepsze a pomysłowość polityków obozu rządowego w tej sprawie wydaje się być nieograniczona" – ocenia Piskorski.

is

 1

Czytaj także