Belka za inflacją?

Belka za inflacją?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gospodarka znajduje się w stanie nierównowagi o charakterze deflacyjnym. Ożywienia należy spodziewać się w drugim półroczu - skarży się wicepremier Marek Belka.
Mówiąc o deflacji wicepremier dał do zrozumienia, że jego zdaniem inflacja w Polsce jest jego zdaniem za niska. Deflacja to przeciwieństwo inflacji. Tymczasem inflacja wynosi w RP 3,5 proc. - z ekonomicznego punktu widzenia nie może być mowy o deflacji, jedynie o tym, że inflacja jest z punktu widzenia rządu za niska.
Według wicepremiera, rok 2002 z punktu widzenia makroekonomii jest powtórką złego roku 2001. "Oznacza to, że gospodarka znajduje się w stanie głębokiej nierównowagi, pokazuje to nie tylko inflacja, ale i dane dotyczące wskaźnika obrotów bieżących" - powiedział.
Belka podkreślił, że nawet - jeśli dane statystyczne za pierwszy kwartał dotyczące stanu polskiej gospodarki będą bardzo dobre - nie należy spodziewać się, że bilans całego półrocza wypadnie dobrze. Rząd prognozuje wzrost PKB o 1 proc. w 2002 roku, po wzroście o 1,1 proc. PKB w 2001 roku i 4,0 proc. w 2000 roku.
les, pap