Kaczyński domaga się od Tuska obniżenia akcyzy

Kaczyński domaga się od Tuska obniżenia akcyzy

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Jarosław Kaczyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prezes PiS Jarosław Kaczyński domaga się od premiera Donalda Tuska obniżenia akcyzy na paliwa. - To jest naprawdę bardzo istotne i trzeba to zrobić. Ja domagam się od Donalda Tuska, żeby to uczynił - podkreślił Kaczyński. Zaproponował również roczne wakacje kredytowe dla osób zadłużonych we frankach.
Kaczyński tak opisywał, na czym miałyby polegać "roczne wakacje" w spłacie kredytów we frankach szwajcarskich: - Płaci się odsetki, płaci się marżę, ale rat kredytowych się nie płaci, nikt na tym nie traci, a mimo wszystko kurs franka nie wpływa na sytuację budżetów rodzinnych.

Odnosząc się do postulatu obniżki akcyzy, powiedział, że nie trzeba być kierowcą, by wiedzieć, iż benzyna jest obecnie bardzo droga, a w jej cenie - jak mówił - około 50 proc. stanowią podatki, m.in. akcyza. Podczas konferencji na stoliku obok Kaczyńskiego umieszczono kanister na paliwo. Znalazła się na nim informacja, że podatki stanowią 2,64 zł ceny paliwa. - Tę akcyzę można po prostu obniżyć. Jeżeli się ją obniży, to spadnie także cena benzyny - stwierdził prezes PiS. Zaproponował, by środki na realizację tej propozycji pochodziły z pieniędzy zaoszczędzonych na likwidacji gabinetów politycznych. Jak ocenił, gabinety polityczne służą bowiem jedynie "zatrudnianiu znajomych i krewnych". Szef PiS nie zgodził się z twierdzeniem, że cena benzyny i tak nie spadnie po obniżeniu akcyzy, gdyż nie obniżą jej firmy paliwowe i stacje benzynowe. - To jest nieprawda. Mamy dwie wielkie firmy państwowe (Orlen i Lotos - PAP). Tu można oddziaływać - zaznaczył Kaczyński. - Tą metodą można pomóc tym zwykłym Polakom, którzy mają dzisiaj duże wydatki - przekonywał.

Eksperci Polskiej Izby Paliw Płynnych uważają, że cena benzyny PB95 może wkrótce osiągnąć 6 zł za litr. Wskazują, że należy m.in. obniżyć akcyzę i ograniczyć nakładane na paliwa parapodatki. W środę premier Donald Tusk powiedział, że wypłacalność i zaufanie do Polski są ważniejsze od obniżki akcyzy na paliwa. - Państwa średniej wielkości, położone w Europie poza strefą euro, muszą przede wszystkim dbać o swoją reputację. Codziennie analizuję z ministrem finansów Jackiem Rostowskim i z szefami firm paliwowych możliwość działania także na akcyzie. Ale ewentualne działanie musi być umocowane w szerszym kontekście - oświadczył. W opinii Tuska nic nie wskazuje obecnie na wzrosty cen paliw, ich ceny hurtowe w ciągu ostatnich tygodni "nie zmieniły się radykalnie", a ceny ropy na rynkach ostatnio spadają.

W sprawie akcyzy PiS przygotowało też radiowy spot wyborczy, w którym krytykuje rząd za doprowadzenie do zbyt wysokich ceny paliw. Szef PiS przekonuje w nim, że gdyby to on był premierem, obniżyłby akcyzę, aby ceny benzyny spadły. - Oni chyba powariowali. Benzyna jest już po 5,40! - tak zaczyna się reklamówka.

pap, ps

 7

Czytaj także