Dzień wolności podatkowej

Dzień wolności podatkowej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po pięciu i pół miesiącach przekazywania całych zarobionych przez siebie pieniędzy na rzecz fiskusa - od dziś zaczynamy pracować dla siebie.
Analitycy z Centrum im. Adama Smitha wyliczyli, że dziś (w poniedziałek) przypada dzień wolności podatkowej. Gdyby zebrać całe zarobki wszystkich Polaków i odnieść do nich kwotę płaconych podatków -- okazałoby się, że na swoje potrzeby rocznie wydajemy kwotę równą zarobkom uzyskanych w 6 i pół miesiąca. Zarobki z pozostałych 5 i pół miesiąca w całości przeznaczamy na spłatę podatków.
"Teraz w Polsce funkcjonuje opodatkowanie pracy. Przy zatrudnianiu podatek stanowi aż 90 proc. w odniesieniu do płacy netto" - oblicza Krzysztof Dzierżawski, doradca zarządu Centrum im. Adama Smitha.
24 czerwca to data symboliczna, w rzeczywistości nasze podatki potrącane są co miesiąc. Gdyby dni wolności podatkowej obchodzić w trybie rozliczenia miesięcznego -- okazało by się, że przypada on 12 każdego miesiąca.

Eksperci z Centrum im. Adama Smitha zapowiedzieli opracowanie w ciągu roku nowego systemu podatkowego. Ich propozycje będą m.in. dotyczyć wprowadzenia podatku liniowego. "Będziemy zmierzać do likwidacji podatku dochodowego od firm i  zastąpienia go inną, prostszą formą". W projekcie nowelizacji ustawy podatkowej zakładamy, że wydatki publiczne pozostaną na nie zmienionym poziomie. "Zapraszamy też do prac nad projektem związki zawodowe i pracodawców" - powiedział Paweł Szałamacha. Zmiana systemu podatkowego jest konieczna, jeżeli rząd chce zmniejszyć bezrobocie, podkreślił Krzysztof Dzierżawski.

les, pap