Strajkujący górnicy starli się z policją. Czarny marsz w stolicy

Strajkujący górnicy starli się z policją. Czarny marsz w stolicy

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. PAP/EPA/J.L. CEREIJIDO)
W czterdziestym dniu strajku hiszpańskich górników przeciw zmniejszeniu o dwie trzecie pomocy rządowej dla przemysłu węglowego doszło do blokad dróg i starć z policją w różnych regionach kraju.

Górnicy wznieśli barykady na kilku autostradach i drogach krajowych w Asturii i w prowincji Leon, na północnym zachodzie Hiszpanii. Przerwano ruch na magistrali łączącej Galicię z Madrytem, na innej autostradzie w tym regionie górnicy ustawili w poprzek jezdni autobus z pasażerami. W innych miejscach pikieta złożona z 30 górników zablokowała ruch ustawiając w poprzek jezdni kilka ciężarówek.

Pięć godzin starć

Po pięciogodzinnym starciu z górnikami Guardia Civil zdołała odblokować autostradę A-66 w Asturii koło miasteczka górniczego Pola de Lena. 5 lipca doszło tam do starć między strajkującymi a oddziałami policji w samym miasteczku. Kobieta i kilkuletnia dziewczynka odniosły obrażenia twarzy od policyjnych kul gumowych, gdy przez okno przyglądały się starciom.

Dyrektor generalny Guardia Civil Arsenio Fernandez de Mesa oświadczył, że w ostatnich dniach w starciach ze strajkującymi górnikami zostało rannych 60 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

Czarny marsz na Madryt

Na początku przyszłego tygodnia ma dotrzeć do Madrytu "czarny marsz" dwóch kolumn górników z ośrodków węglowych Hiszpanii. Kilkuset górników - mężczyzn i kobiet - wyruszyło przed dwoma tygodniami z Asturii i Leon oraz z Aragonii, na środkowym wschodzie Hiszpanii, aby zaprotestować w stolicy przeciwko rządowej polityce "likwidacji górnictwa węglowego".

Władze stolicy i rząd zapowiedzieli, że uczestnicy marszu nie otrzymają zezwolenia na nocleg w Madrycie. Nie będą również mogli zorganizować wiecu w historycznym śródmieściu, na placu Puerta del Sol, gdzie biwakowali przez wiele dni uczestnicy "ruchu oburzonych".

Jeden z organizatorów "czarnego marszu", sekretarz federacji przemysłowej lewicowego związku zawodowego Komisje Robotnicze, Francisco Martin, oświadczył, że przedstawiciele konserwatywnego rządu premiera Mariano Rajoya odmówili przyjęcia delegacji górników.

Rząd nieugięty

Minister przemysłu Jose Manuel Soria powiedział, iż rząd, który poszukuje wszelkich środków obniżenia deficytu finansów publicznych nie odstąpi od swej decyzji zmniejszenia o 63 proc. w porównaniu do poprzedniego roku dotacji dla górnictwa węglowego, przewidzianych w budżecie na 2012 rok.

Wskutek stopniowej redukcji branży węglowej, zapoczątkowanej w Hiszpanii w latach 80. XX wieku, zatrudnia ono niespełna 9 tys. górników. Przemysł węglowy - według różnych ocen - daje zatrudnienie 75-125 tys. osób. - Krótkowzroczna polityka rządu wobec górnictwa węglowego sprawi, że znikną całe miasteczka i osiedla górnicze - twierdzą związki zawodowe.

zew, PAP

 0

Czytaj także