Kolejarze strajkowali. Stanęły pociągi

Kolejarze strajkowali. Stanęły pociągi

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. sxc 
Dziś pasażerów PKP czekają kłopoty. Związkowcy nie zrezygnowali z protestu. Kolejarze zatrzymali pociągi. utrudnienia będą trwały jeszcze kilka godzin.
O godzinie 7.00 rozpoczął się strajk ostrzegawczy. W godzinach 7-9 zatrzymane zostały zatrzymane pociągi, nawet przewoźników, których pracownicy nie przyłączyli się do protestu.

Kolejarze obiecywali, że postarają się, aby strajk był jak najmniej dotkliwy dla pasażerów.

Prezes PKP powiedział w TVN24, ze wszystkie postulaty, na których zależało kolejarzom zostały zrealizowane. -  99 proc. ulga jest faktem i zapisem prawa. Związkowcy domagają się takiej ulgi na przejazdy pierwszą klasą, a my chcemy te pociągi utrzymać dla naszych klientów - powiedział Jakub Karnowski.

PKP informuje, że - według informacji spływających do Centrum Zarządzania Ruchem Kolejowym - zablokowane są następujące węzły: Łódź Kaliska, Łódź Widzew, Koluszki, Lublin, Tłuszcz, Sokółki, Białystok, Siedlce, Szepietowo, Wyszków, Przemyśl.  Trudno powiedzieć, ile czasu potrwa rozładowanie korka.

 W związku z zapowiadanym strajkiem na kolei, spółka „Koleje Mazowieckie – KM” wydała wczoraj oświadczenie, w którym zapowiada, że Koleje Mazowieckie nie przyłączą się do strajku.  „W związku z zapowiadanym na 25 stycznia 2013 r. strajkiem pracowników kolei Spółka „Koleje Mazowieckie – KM” oświadcza, że pracownicy Kolei Mazowieckich nie przyłączają się do strajku” – napisano w komunikacie. „Spółka jest gotowa do uruchomienia wszystkich połączeń, niemniej jednak istnieje możliwość wystąpienia utrudnień w ruchu pociągów” – zaznaczono.  

Poinformowano także, że  w godzinach 7:00 – 12:00 będzie obowiązywało wzajemne honorowanie biletów wszystkich przewoźników kolejowych. Trwają także rozmowy z ZTM Warszawa w kwestii honorowania biletów Kolei Mazowieckich w środkach transportu miejskiego w I oraz II strefie biletowej. Na wyznaczonych stacjach podróżnym mają być wydawane ciepłe napoje.   

Eksperci zaczynają szacować ile akcja protestacyjna może kosztować. Prezes PKP SA, jak sam przyznał, jeszcze nie wie ile strat przyniesie strajk, natomiast ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych 'TOR' Adrian Furgalski szacuje, że może chodzić o kilka milionów złotych. – Samo przygotowanie akcji, informowanie pasażerów, zadbanie o tych czekających na dworcach, to kilkaset tysięcy złotych – wyjaśnił Furgalski.

eb