Biznes i technologie

Biznes i technologie

Dodano:   /  Zmieniono: 

Emeryt z Google pokonał Baumgartnera

Alan Eustace, 57-letni inżynier pracujący w Google od 12 lat, ma na swoim koncie dziesięć opatentowanych wynalazków. Wydaje się jednak, że nie to było jego główną pasją w ciągu ostatnich trzech lat. W piątek udało mu się po długich przygotowaniach pobić rekord Feliksa Baumgartnera i skoczyć z wysokości 41,4 km (poprzedni najlepszy wynik wynosił 39 km). Eustace, wicedyrektor działu wiedzy i badań naukowych w firmie Google, wystartował w balonie helowym z Roswell w stanie Nowy Meksyk. Dwie godziny później znajdował się na wysokości 41,4 km, a następnie oddał skok w specjalnym kombinezonie. W spadku swobodnym udało mu się pokonać barierę dźwięku – osiągnął bowiem prędkość 1322 km/h. Świadkowie na ziemi mieli usłyszeć huk, przypominający uderzenie pioruna, który towarzyszy wszystkim obiektom przekraczającym granicę prędkości dźwięku. – To była ostra, ostra jazda – mówił potem. – Było pięknie. Niesamowicie. Można było podziwiać czerń kosmosu i widzieć kolejne warstwy atmosfery – mówił po wylądowaniu. Spadał przez 15 minut, z czego pierwsze pięć w spadku swobodnym, czyli bez rozłożonego spadochronu. Eustace jest z zamiłowania pilotem i skoczkiem spadochronowym, a do pobicia rekordu przygotowywał się przez ostatnie trzy lata. Wraz z grupą ekspertów od technologii kosmicznej i urządzeń do podtrzymywania życia w ekstremalnych warunkach opracował specjalny kombinezon, który umożliwił mu odbycie skoku. 57-latek za wszystkie przygotowania zapłacił sam.

Sprzedaż w górę, akcje w dół

Twitter publikuje wyniki za trzeci kwartał. Wynika z nich, że sprzedaż, głównie sponsorowanych tweetów, została podwojona, a ilość użytkowników wzrosła o 23 proc. Tym samym konta w portalu założyło 284 mln osób. Mało tego, sprzedaż firmy w stosunku do poprzedniego kwartału wzrosła o 114 proc., osiągając poziom 361 mln dolarów. To jednak nie uchroniło spółki od straty w wysokości 175 mln dolarów. Na reakcję nie trzeba było długo czekać – notowania Twittera poleciały w dół o 8 proc. Dick Costolo, dyrektor wykonawczy koncernu, podkreśla, że był to „bardzo mocny” finansowo kwartał, a następny będzie jeszcze lepszy. Costolo prognozuje sprzedaż na poziomie 440-450 mln dolarów.

Wirtualna Polska wejdzie na giełdę

WP.pl nie może ustać w miejscu – po fuzji z o2.pl grupa planuje kolejne kroki. – Będziemy się przyglądać rynkowi publicznemu i rozważymy IPO, jeśli rynki giełdowe będą w dobrej kondycji, a Wirtualna Polska pokaże odpowiednie wyniki. Na razie aktualny jest pierwotny plan, by wprowadzić spółkę na giełdę w połowie naszego horyzontu inwestycyjnego, czyli w roku 2016 lub 2017 – mówi Krzysztof Krawczyk, partner zarządzający Innovą, który jest od niedawna współwłaścicielem portalu. Nieoficjalnie pojawiające się informacje mówią jednak o szybszej realizacji tego planu – nawet w pierwszej połowie 2015 r. Doradcą ma być m.in. Unicredit, choć nie podpisano jeszcze umowy. Wejście na giełdę umożliwi WP opłacenie przejętych ostatnio spółek, jak np. SportoweFakty.pl, Dobre- Programy.pl czy po 51 proc. akcji Domodi i Ceneo. Analitycy przewidują wycenę WP na poziomie 900 mln zł.

Bagiński reżyseruje dla Europejskiej Agencji Kosmicznej

Tomek Bagiński, stojący na czele studia Platige Image, nominowany przed kilkoma laty do Oscara za film animowany „Katedra”, zrealizował dla ESA animację tłumaczącą cel powstania sondy „Rosetta”. Naukowcy chcą 12 listopada posadzić lądownik „Philae” na jądrze pędzącej z prędkością ponad 100 tys. km/h komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Co więcej, kosmiczna skała ma ledwie 4 km średnicy i wobec nikłej grawitacji zadanie to jest jednym z najtrudniejszych w historii badań kosmicznych. Akcja pękającego w szwach od efektów specjalnych filmu „Ambition” toczy się na martwym, szarym pustkowiu, gdzie mistrz – znany z „Gry o tron” Aidan Gillen – pyta swoją uczennicę – Aisling Franciosi, którą można zobaczyć w serialu „Upadek” – o klucz do życia na Ziemi. Film powstał w ścisłej współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) i stanowi część kampanii informacyjno- -promocyjnej misji „Rosetty”. Zdjęcia kręcono na Islandii.

Dr Google wyleczy raka

Nadszedł czas, aby opieka zdrowotna stała się bardziej aktywna niż reaktywna – mówi Andrew Conrad, szef Google Life Science. Koncern zapowiedział właśnie, że rozpoczął testy specjalnej opaski i nanocząsteczek, które mają wykrywać raka na bardzo wczesnym etapie. – Dzięki temu ma wzrosnąć skuteczność wyleczeń choroby. Schematycznie wygląda to tak: połykasz małą pigułkę z nanocząsteczkami, te trafiają do krwiobiegu, a opaska ze specjalnym czujnikiem będzie je monitorować. – W ten sposób urządzenie wykryje drobne wahania w komórkach nowo tworowych zanim staną się problemem – podkreślał Conrad. Dzięki nanotechnologii nowotwór będzie można wykryć, gdy badania obrazowe za pomocą tomografu i rezonansu nie pokazują jeszcze zmian. Prócz raka w ten sposób będzie można przewidzieć zbliżający się atak serca czy udar mózgu. W tym roku Google szczególnie koncentruje się na technologii medycznej. W lipcu gigant podpisał umowę ze szwajcarskim Novartisem, z którym będzie pracował nad soczewkami dla diabetyków, kontrolującymi poziom glukozy we krwi. Z kolei we wrześniu kupił biotechnologiczną firmę Lift Labs, która opracowała łyżkę dla chorych na Parkinsona.

KOMENTARZ

Dr Maciej Jędrzejak, Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska

Koniec QE3

W NIEDZIELĘ UWAGĘ INWESTORÓW przyciągnęły wiadomości o wynikach europejskich stress testów. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez EBC 25 ze 130 największych banków nie przeszło pomyślnie badania odporności na negatywne czynniki rynkowe. Najgorzej wypadły pod tym względem Włochy, gdzie stress testów nie zaliczyło aż dziewięć instytucji. We wtorek uwagę inwestorów przyciągnęły wiadomości napływające ze Szwecji. Decyzja o obniżeniu głównej stopy procentowej do poziomu 0 proc. przyczyniła się do wyraźnej deprecjacji szwedzkiej korony. W USA opublikowano indeks zaufania konsumentów, który wzrósł z 86 pkt we wrześniu do 94,5 pkt w październiku, co okazało się znacznie lepszym wynikiem od prognozowanego.

W NIEMCZECH KOLEJNY SPADEK INDEKSU INSTYTU- TU IFO. Nie ulega wątpliwości, że spowolnienie największej gospodarki regionu będzie miało niekorzystny wpływ na pozostałe kraje Wspólnoty, w tym także na Polskę. Wiele wskazuje na to, że jeśli trend ten będzie nadal kontynuowany, pod znakiem zapytania stanie utrzymanie naszego PKB powyżej poziomu 3 proc.

ZGODNIE Z ZAPOWIEDZIAMI podczas środowego posiedzenia FOMC podjęto decyzję o ostatecznym zakończeniu trzeciej rundy luzowania ilościowego. W ramach rozpoczętego we wrześniu 2012 r. programu QE3 Fed dodrukował 1,7 bln dolarów, zwiększając sumę bilansową do 4,5 bln dolarów. Ogłoszenie wiadomości o odcięciu kroplówki z tanim pieniądzem przyczyniło się do znaczącego umocnienia wartość amerykańskiego dolara – kurs EUR/USD spadł w środę do poziomu 1,2627.

ZDANIEM EKONOMISTÓW rozpoczęcie normalizacji polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych może wpłynąć także na kondycję walut rynków wschodzących, w tym polskiego złotego. Ze względu na zbliżające się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej potencjalne osłabienie naszej waluty nie powinno być jednak długoterminowe. W centrum uwagi inwestorów znad Wisły w dalszym ciągu pozostają bowiem spekulacje na temat możliwości kolejnej obniżki stóp procentowych w Polsce. Przyszły tydzień to początek nowego miesiąca – na całym świecie publikowane będą wskaźniki PMI, a w środę ogłoszony zostanie komunikat po posiedzeniu RPP

Więcej możesz przeczytać w 45/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także