Wojna wyszukiwarek

Wojna wyszukiwarek

Dodano:   /  Zmieniono: 
Komisja Europejska grozi Google karami za monopolizację rynku informacji. Absurd? Nie do końca. Kto segreguje informacje, ten ma władzę.

Gdy wpisujesz w okienko Google nazwę poszukiwanych kosmetyków, z pozoru robisz coś neutralnego. Ale to nieprawda. Każde twoje zapytanie wzmacnia cywilizacyjny wpływ Zachodu oraz powiększa bogactwo Stanów Zjednoczonych. Choć mało kto patrzy na wyszukiwarki internetowe jak na narzędzia ekspansji cywilizacyjnej, najwyższy czas to zmienić. Chcesz rządzić światem – wypromuj własną wyszukiwarkę.

GOOGLE KONTRA FAJTŁAPY

Dzisiaj świat internetu, a przynajmniej jego większość, należy do Google. Firma z Mountain View, która oferuje najlepszy na świecie grzebyk do przeczesywania sieci, zdominowała usługę wyszukiwania w większości krajów świata. Weźmy Europę – we wszystkich krajach Unii Europejskiej Google jest wyszukiwarką dominującą – odpowiada średnio za ponad 90 proc. ruchu sieciowego z wyszukiwarek (w Polsce aż 97 proc.). Konkurenci tacy jak Microsoft z jego wyszukiwarką Bing oraz Yahoo próbują wbić się na rynek, ale jak dotąd bezskutecznie.

Więcej możesz przeczytać w 18/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także