Wiceminister Kwaśniak zapewnił dziennikarzy, że przy podejmowaniu decyzji o zaproponowaniu przeniesienia brano pod uwagę sytuację osobistą i rodzinną celników oraz stopień ich przygotowania do pełnienia nowych obowiązków.
Do tej pory propozycję przeniesienia na granicę wschodnią dostały 342 osoby, z tego 167 przyjęło ją - poinformował pełnomocnik ministra finansów do spraw Alokacji Kadr Służby Celnej Leszek Jasiun. Są to przeniesienia związane z nową ustawą o wojewódzkich kolegiach skarbowych i nowymi obowiązkami.
Jasiun poinformował, że celnicy, którzy mają zostać przeniesieni w przyszłym roku, zostaną o tym poinformowani do końca tego miesiąca. Jeżeli ktoś nie będzie tym zainteresowany, może otrzymać propozycję służby w innych jednostkach podległych ministrowi finansów. Jeśli i z tego nie skorzysta musi się liczyć z utratą pracy.
"Nie możemy tworzyć sytuacji takiej, że funkcjonariusze celni są ulokowani tam, gdzie działają od dłuższego czasu, mimo że ich zadania się kończą, a nie ma ich tam, gdzie są potrzebni. W przypadku odmowy przyjęcia propozycji przeniesienia można się liczyć ze zwolnieniami ze służby" - powiedział Jasiun.
Według przewodniczącej Federacji Związków Zawodowych Służby Celnej Iwony Fołty, przeniesienie celników z centralnej i południowej Polski do placówek przy wschodniej granicy jest niezgodne z ustaleniami związków zawodowych celników i Ministerstwa Finansów.
Fołta przyznała, że celnicy "byli świadomi alokacji oraz przeniesień wynikających z likwidacji izb". "Dlatego od dawna zabiegaliśmy w Ministerstwie Finansów, aby ustalić zasady i tryb ich przeprowadzenia. 30 września podpisaliśmy z Jasiunem protokół uzgodnień, w którym zostały określone zasady i tryb przenoszenia funkcjonariuszy. Miały zostać m.in. uzgodnione z dyrektorami izb i związkami listy osób do przeniesień. Listy te miały być upublicznione" - podkreśliła.
Zdaniem przewodniczącej Federacji, decyzja o przeniesieniu celników od 10 listopada jest niezgodna z zapisami tych ustaleń. "30 października niektórym funkcjonariuszom, wybranym nie wiadomo w jaki sposób, dyrektorzy wręczyli propozycje przeniesienia na wschód" - dodała.
Od środy 20 celników ze zlikwidowanej Izby Celnej w porcie lotniczym Warszawa - Okęcie pracuje na pasie granicznym z Obwodem Kaliningradzkim.
"Niestety, nic poza pracą nie możemy im zaoferować, nie dostaną tu służbowych mieszkań. Sami muszą je sobie znaleźć. Niejednokrotnie dla celników z Warszawy przejście do pracy na granicę wschodnią Polski wiąże się z obniżeniem pensji" - powiedział rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy.
"Izba Celna w Olsztynie wręczyła nowozatrudnionym celnikom informatory z adresami biur nieruchomości, hotelami, telefonami, pod którymi mogą znaleźć pomoc w +życiowych sprawach+" - powiedział Chudy.
rp, pap