Druga polska elektrownia atomowa. Prezes ZE PAK: Zygmunt Solorz od 7-8 lat myśli o energetyce jądrowej

Druga polska elektrownia atomowa. Prezes ZE PAK: Zygmunt Solorz od 7-8 lat myśli o energetyce jądrowej

Elektrownia Pątnów I
Elektrownia Pątnów I Źródło: zepak.com.pl
Należący do najbogatszego Polaka Zygmunta Solorza ZE PAK, myśli o przyspieszeniu procesu odchodzenia od węgla. Pod uwagę brane są technologie atomowe.

„Jest oczywiste, że w Polsce produkcja energii elektrycznej z węgla się nie opłaca. W świetle rosnących cen CO2 stała się to działalność ekonomicznie nierentowna” – podkreśla Piotr Woźny, prezes należącej do Zygmunta Solorza ZE PAK w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”. Jednocześnie zauważył, że wszelkie instytucje finansujące inwestycje w energetyce, nie chcą być już łączone z węglem. Na budowę nowych bloków węglowych trudno byłoby więc pozyskać finansowanie z rynku. Co więcej, już samo posiadanie aktywów węglowych w swoim portfolio oznacza pewnego rodzaju ostracyzm. „Gdy ktoś ma aktywa węglowe, jest podmiotem, którego banki nie chcą obsługiwać” – mówi Piotr Woźny.

Niepewna przyszłość prywatnych spółek

Prezes ZE PAK podkreślił, że w przypadku Spółek z udziałem Skarbu Państwa przewidziano wyjście, które pozwoli na pozyskiwanie finansowania. Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego przejmie wszystkie aktywa węglowe i będzie je utrzymywać z pieniędzy podatników. Spółki energetyczne staną się dzięki temu bardziej „zielone”, co pozwoli im na przystępowanie do rozmów z bankami na zupełnie innych warunkach.

Podobnego luksusu nie będą miały jednak spółki prywatne, takie jak np. ZE PAK. Zdaniem prezesa, tego typu firmy będą mogły funkcjonować tak długo, jak będą mieć zapewniony udział w przychodach z rynku mocy, a taka możliwość kończy się w 2024 roku. Problemem dla firm jest fakt, że nadal nie wiedzą, co będzie później. „Niestety na dzisiaj nie ma żadnych jasnych informacji co do tego, jak będzie wyglądało wsparcie jednostek węglowych po 2024 r”. – powiedział prezes ZE PAK.

Węgiel przestał się opłacać

W związku z tym, że produkcja energii z węgla przestała się opłacać, a ceny uprawnień do emisji zaliczają w ostatnim czasie znaczące podwyżki, spółka rozważa przyspieszenie swojej strategii wycofywania się z węgla. Elektrownia Pątnów 1 zostanie wygaszona w 2024 roku, a Pątnów 2, czyli jeden z najnowocześniejszych bloków na węgiel brunatny, w 2030 roku. Co je zastąpi? „Nasz plan przewiduje, że idziemy już w stronę OZE, czyli inwestujemy w wiatraki, fotowoltaikę i w kotły biomasowe” – mówi prezesa w wywiadzie dla „DGP”.

Energia z atomu w Pątnowie

Spółka jest też otwarta na zastosowanie energetyki atomowej. Chodzi o technologię SMR. Jej rozwojowi może sprzyjać fakt, że Pątnów został wskazany, jako potencjalna lokalizacja drugiej polskiej elektrowni atomowej w rządowym Programie Polskiej Energetyki Jądrowej. „Główny akcjonariusz ZE PAK, prezes Zygmunt Solorz, od dawna myślał już o energetyce jądrowej – pomysł, żeby nią inwestować w Pątnowie, przewijał się już od siedmiu – ośmiu lat” – zapewnił prezes Piotr Woźny. Jednocześnie przyznał, że na razie nie są prowadzone rozmowy z żadnym potencjalnym dostawcą technologii SMR.

Czytaj też:
Rząd rozmawiał z Rosjanami o elektrowni jądrowej? W sprawę zaangażował się Zygmunt Solorz-Żak

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
 0

Czytaj także