Ważna decyzja w sprawie Nord Stream 2. Kreml ma powody do zadowolenia

Ważna decyzja w sprawie Nord Stream 2. Kreml ma powody do zadowolenia

Siedziba Gazpromu w Moskwie
Siedziba Gazpromu w Moskwie / Źródło: Shutterstock / Yuriy Shurchkov
Niemieckie Ministerstwo Gospodarki dało zielone światło dla certyfikacji gazociągu Nord Stream 2. Zdaniem urzędników jego uruchomienie nie stanowi zagrożenia dla odbiorców w Europie. Teraz wnioskiem zajmą się urzędnicy federalnej Agencji ds. Sieci.

Wydanie zezwolenia na przepływ rosyjskiego gazu do Niemiec gazociągiem Nord Stream 2 nie zagrozi dostawom do Unii Europejskiej – uznało niemieckie Ministerstwo Gospodarki, usuwając tym samym poważną przeszkodę dla spornego gazociągu. Gazociąg jest gotowy i w każdej chwili może zostać uruchomiony, ale wcześniej konieczna jest certyfikacja przez niemiecką Federalną Agencję ds. Sieci. Analiza podaży przeprowadzona przez ministerstwo jest kluczowym wymogiem, aby regulator mógł kontynuować ten proces.

"W swojej analizie Federalne Ministerstwo Gospodarki stwierdza, że udzielanie certyfikacji nie zagraża bezpieczeństwu dostaw gazu do Republiki Federalnej Niemiec i Unii Europejskiej" - napisano w oświadczeniu resortu. Ministerstwo zapewniło, że przed wydaniem opinii umożliwiło wypowiedzenie się innym krajom UE, w tym Polsce.

Co dalej w sprawie certyfikacji gazociągu Nord Stream 2?

Niemiecki regulator na certyfikację gazociągu czas do początku stycznia, ale może podjąć decyzję wcześniej. Po wydaniu rekomendacji trafia do Komisji Europejskiej, która ma kolejne dwa miesiące na odpowiedź. Jak zauważa Reuters, Nord Stream 2 to „najbardziej kontrowersyjny projekt energetyczny w Europie”. Spotkał się z oporem m.in. Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, które twierdzą, że prezydent Rosji Władimir Putin może wykorzystywać gazociąg jako narzędzie do wywierania presji na państwa kupujące gaz. Ukraina obawia się przede wszystkim tego, że straci na znaczeniu jako państwo tranzytowe.

A przykładów na to, że Kreml wykorzystuje swoją rolę największego dostawcy gazu dla osiągnięcia celów politycznych, nie musimy szukać daleko. Od kilku tygodni dostarcza do Europy wyraźnie mniej gazu, co jest odczytywane jako szantaż mający skłonić organy regulacyjne Unii Europejskiej do szybszej certyfikacji Nord Stream II. Wprawdzie Władimir Putin zaprzecza, by Gazprom celowo zmniejszał dostawy, ale dane wyraźnie wskazują na przykręcenie kurków. Efektem są niespodziewane wzrosty ceny gazu na chwilę przed nadejściem zimy, kiedy zapotrzebowanie jest największe.

Czytaj też:
Decyzja sądu nie wstrzyma budowy Nord Stream 2? „Die Welt”: Gazprom szykuje podstęp

Źródło: Reuters
 2

Czytaj także