Morawiecki o awarii rurociągu „Przyjaźń”: Wiele tropów wskazuje na Kreml

Morawiecki o awarii rurociągu „Przyjaźń”: Wiele tropów wskazuje na Kreml

Wyciek z rurociągu Przyjaźń
Wyciek z rurociągu Przyjaźń Źródło: PAP / Roman Zawistowski
Awaria rurociągu Przyjaźń jest badana przez odpowiednie służby. Premier Mateusz Morawiecki wskazuje, że nie można obecnie jasno podać przyczyn, ale wiele tropów wskazuje na Kreml.

W jednej z nitek rurociągu „Przyjaźń” przebiegającego przez terytorium Polski doszło dziś do awarii. Jak wskazały służby, wyciek zanieczyścił około 10 arów terenu. Awaria dotyczy rury, która transportuje rosyjską ropę naftową do Niemiec. Sprawę na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia skomentował premier Mateusz Morawiecki.

– Otrzymuje informacje o przyczynach tej awarii na bieżąco. Nie można pochopnie wyciągać wniosków z każdej awarii. Nie wiemy dokładnie, kto za tym stoi i czy jest to przypadek, czy akt sabotażu. To samo można powiedzieć o zatrzymaniu ruchu pociągów w Niemczech, awarii kabla między Bornholmem a Szwecją – powiedział szef rządu. – Odpowiednie służby wszystko badają. Wiele tropów wskazuje na Kreml, ale chcemy być bardzo odpowiedzialni i dopiero potem potwierdzać wszystkie przypuszczenia – dodał Mateusz Morawiecki w radiowej Trójce.

Wyciek z rurociągu „Przyjaźń”. Służby badają sprawę

„Przyczyna wycieku z rurociągu „Przyjaźń” jest badana. Na razie nie ma przesłanek, by mówić o przyczynach awarii. Wszystkie hipotezy są możliwe. Trwają czynności wyjaśniające” – napisał wcześniej na Twitterze Stanisław Żaryn, zastępca ministra koordynatora służb specjalnych i pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej.

„W tym momencie nie są znane przyczyny zdarzenia – natychmiast zostało wyłączone tłoczenie w uszkodzonej nitce. Druga nitka ropociągu działa bez zmian” – czytamy w komunikacie PERN, który jest operatorem rurociągu.

– Do wycieku półproduktu ropy naftowej z ropociągu obsługiwanego przez PERN doszło z rury o średni 80 cm o ciśnieniu 30 atm. Za odpompowywanie ropy odpowiada głównie Zakładowa Służba Ratownicza, która ma doświadczenie w takich działaniach. My zabezpieczamy całą akcję. Powstało rozlewisko na powierzchni około 1000 metrów kwadratowych. Cały czas szukamy wycieku na polu kukurydzy. Nie jest to łatwe, bo wszystko przesłania właśnie półprodukt ropy, który wypłynął na pole – poinformował bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy PSP.

Czytaj też:
Drugi stopień alarmowy w Polsce. Morawiecki podpisał zarządzenie
Czytaj też:
Morawiecki wystosował specjalny list do samorządowców. „Razem przezwyciężymy ten kryzys”

Źródło: Polskie Radio
 2

Czytaj także