Pierwszy polski samochód elektryczny jeszcze w tym roku

Pierwszy polski samochód elektryczny jeszcze w tym roku

Elimen E-VN1
Elimen E-VN1 / Źródło: Elimen
Do końca roku na rynku ma się pojawić E-VN1, czyli jak mówi producent „pierwszy w Polsce ultralekki elektryczny samochód przeznaczony głównie do logistyki ostatniej mili.” – informuje Gazeta Wyborcza.

Elimen E-VN1, czyli samochód przeznaczony głównie dla kurierów i dostawców, trafi na rynek w trzech wersjach. Do wyboru będą warianty: pick-up, wersja zabudowana i platforma przeznaczona do samodzielnej konfiguracji. Maksymalny załadunek samochodu to 800 kg.

„Łatwość konfiguracji wersji zabudowy nadwozia w zależności od biznesowych potrzeb odbiorcy, bardzo duży – do 300 km – zasięg na jednym ładowaniu oraz niezwykle niski koszt przejechania 100 km sprawia, że E-VN jest idealnym wyborem zarówno dla miejskich spółek komunalnych, jak i firm kurierskich czy branży gastronomicznej. Obecnie konstruktorzy pracują nad wdrożeniem koncepcji całkowicie niezależnej energetycznie wersji E-VN – z panelami fotowoltaicznymi na dachu”. – czytamy na stronie producenta.

Osiągi

Jednym z najczęściej poruszanych tematów w kontekście aut elektrycznych jest zasięg na jednym ładowaniu. W przypadku produktu Elimen będzie to 300 km. Samochód ma się rozpędzać do 60 km/h, czyli ma być idealny do miasta. Producent twierdzi, że głównym zastosowaniem pojazdu mają być dostawy na tak zwanej „ostatniej mili”, czyli końcówce łańcuch dostaw. Firma szacuje, że koszt przejechania 100 km wyniesie około 7 zł.

Galeria:
Elimen E-VN1
Czytaj także:
Elektryczny dostawczak Fiata. Nowe Ducato na prąd

Czytaj także

 5
  •  
    na toto
    braknie siana u bociana
    •  
      to ja wolę teslę
      •  
        yak tym melexem niejaki , ,dobrze nawywijal po pijaku za granicaq
        • Jest w Polsce taka firma, która się nazywa MELEX :) MELEX takie cuda jak ten bączek na zdjęciu produkuje solidnie od roku 1970 i to na cały świat... co za bzdury w tym artykule...
          • Niech ktoś przerwie tę zabawę w konstruowanie aut elektrycznych dopóki nie wydano jeszcze konkretnych pieniędzy.. Pieniądze pójdą w błoto kiedy ci fachmani naprawdę spróbują wyprodukować to coś. Morawiecki, ,wiem ,że to trudne ,ale przerwij to.