Sadzić, pić, zarabiać. Polska wyrasta na lidera w uprawie konopi

Sadzić, pić, zarabiać. Polska wyrasta na lidera w uprawie konopi

Olej konopny
Olej konopny Źródło: Fotolia / Swapan
Polska wyrasta na lidera w uprawie konopi. Wytwarzane z nich oleje CBD to już nie tylko panaceum na najcięższe choroby, ale przede wszystkim suplementy diety. Handlujące nimi firmy zarabiają miliony, a uprawy w ciągu dwóch lat, zwiększyły się trzykrotnie.

Przy produktach z konopi siewnych warto zaznaczyć różnicę pomiędzy nimi a konopiami indyjskimi. Produkty z CBD powstają właśnie z konopi siewnych. Jej uprawa jest w Polsce całkowicie legalna. Różni się ona od konopi indyjskiej przede wszystkim niższą zawartością odurzającego THC (tetrahydrokannabinolu), a z kolei większą zawartością CBD. To właśnie kannabidol uznaje się za cudowny środek, który jest m.in. składnikiem tzw. medycznej marihuany.

Okazuje się, że sam rynek produktów z CBD rośnie. Z danych amerykańskiej firmy analitycznej New Frontier Data wynika, że globalny rynek konopi osiągnął w 2018 r. wartość 3,7 mld dolarów, a w tym roku urośnie o kolejne dwa miliardy. Europa ma w nim jedną trzecią udziałów i będzie rosła najszybciej. Analitycy prognozują, że do 2023 roku europejski rynek olejków CBD zwiększy się o 400 proc.

Oleje CBD - szansa na poprawę jakości życia?

Medyczna marihuana w aptekach dostępna jest od 1 listopada 2017 roku. Wcześniej trzeba ją było sprowadzać z zagranicy. Pomimo tego, że została ona zalegalizowana, nadal część lekarzy nie chce przepisywać pacjentom recept. Najczęściej jest ona wykorzystywana przy stwardnieniu rozsianym, bólach neuropatycznych oraz w leczeniu padaczki u dzieci. W Polsce za ojca leczenia środkami konopnymi uchodzi lekarz Marek Bachański, specjalista pediatrii i neurologii dziecięcej. Mówi, że ich właściwości są przez współczesną medycynę niedoceniane, a w Europie jest już zarejestrowany pierwszy lek na ich bazie:

– Na razie w Polsce są dwie bariery. Pierwszą jest brak dostępności. Mimo że mamy uregulowania prawne, pozwalające na sprzedaż CBD w aptekach, to poza samymi suplementami tych leków się nie uświadczy. Drugą barierą jest to, że mało lekarzy ma odpowiednią wiedzę na temat tego leczenia, ale stopniowo się to poprawia – mówi Bachański.

Z jego stanowiskiem nie zgadza się część lekarzy, zwolenników konwencjonalnych metod i leków. W polskich aptekach można zdobyć wyłącznie jeden lek z kategorii medycznej marihuany - Spectrum Cannabis, produkcji kanadyjskiej. Dorota Gudaniec z firmy MaxHemp wskazuje, że taka sytuacja ogranicza pacjentom pole manewru, a także sprawia, że w Polsce trudno dostać medyczną marihuanę. To z kolei przekłada się na dostępność preparatów w aptekach, bo nawet jeśli apteki zaopatrują się w te produkty, to potem muszą je zutylizować, gdyż mija ich termin ważności.

– Mój pierwszy kontakt z konopiami? To był susz konopny, olejki pojawiły się dopiero później. Kiedy mój syn Max walczył o życie na OIOM-ie, na temat konopi nie wiedziałam wówczas jeszcze nic. Podobnie zresztą jak lekarze. Po licznych perturbacjach w końcu udało mi się zdobyć pozwolenie na sprowadzenie suszu konopi indyjskich z zagranicy. Zaparzyłam go jak zwykłą herbatę i podałam przez sondę. Mój syn żyje do dziś. – mówi kobieta.

Polska konopią rośnie

Pionierem upraw konopi i sprzedaży nasion w Polsce jest Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu. Jako pierwszy wprowadził na rynek suplement diety z polskich konopi – Hemp Element CBD. Zaraz po nim na rynku pojawiły się produkty marki CannabiGold należące do największej prywatnej firmy tego typu w Polsce – HemPoland. Spółka w 2018 roku osiągnęła przychody ze sprzedaży rzędu 18,7 mln zł. Posiada w Polsce ponad 300 ha upraw konopi. W 2018 roku została przejęta przez kanadyjską The Green Organic Dutchman Holdings, za m.in.15,5 mln dolarów w gotówce i akcjach TGOD.

W ubiegłym roku w ręce innej kanadyjskiej firmy – StillCanna – trafiła za 90 mln zł spółka Olimax. W ubiegłym roku zakontraktowała 1500 hektarów upraw. Olimax NT to największy producent konopi siewnych w Polsce i zarazem jeden z trzech producentów w Europie, którzy posiadają własną odmianę konopi „Glyana”.

Dariusz Jan Nowak, który zasiada w zarządzie spółki Orbis Cannabis, jest również współprzewodniczącym Zespołu ds. Biogospodarki przy Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz prezesem zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Przetwórców Konopi (PSPiPK).

Jego zdaniem w kraju widać wzrost powierzchni upraw. Jeszcze w 2017 r. mieliśmy 1,2 tys. ha, a w 2019 r. już 3,5 tys. ha. Trwają też prace nad nową wspólną polityką rolną, w której resort rolnictwa chce mieć zapisy dotyczące rozwoju upraw konopi w Polsce. Okazuje się, że mogłyby być one wykorzystywane w energetyce jako biomasa.

Czytaj też:
Medyczna marihuana nie leczy problemów ze snem? Nowe doniesienia naukowców

Cały artykuł opublikowany jest w 6/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.