Sawicki o proteście rolników: „Donaldzie, jedź do koleżanki Ursuli...”

Sawicki o proteście rolników: „Donaldzie, jedź do koleżanki Ursuli...”

Marek Sawicki
Marek SawickiŹródło:Flickr / U.S. Department of Agriculture
Rolnicy mają wiele powodów, aby się wkurzać. Czas najwyższy zmienić zdecydowanie wspólną politykę rolną i polską politykę rolną – oświadczył w TVN24 poseł PSL Marek Sawicki.

– Rozumiem i wspieram protestujących rolników. Jeśli przychody rolników spadają w ciągu jednego roku o ponad 40 proc. a koszty utrzymują się na podobnym poziomie to nic dziwnego, że ci rolnicy... Nawet jeśli decydują się sprzedać tanio swoją pszenicę czy rzepak, to dowiadują się, że podmioty, które obracają zbożem i rzepakiem mówią: nie, nie, my jesteśmy zasypani — powiedział w rozmowie z TVN24 marszałek senior, poseł PSL Marek Sawicki.

Sawicki obwinia ministrów, którzy nie są rolnikami

Jego zdaniem „rolnicy mają wiele powodów, aby się wkurzać”. – Czas najwyższy zmienić zdecydowanie wspólną politykę rolną i polską politykę rolną – oświadczył.

Uważa, że w dużej mierze za dzisiejsze problemy polskiej wsi odpowiadają sami ministrowie i wiceministrowie, którzy nie mają wykształcenia rolniczego, o doświadczeniu nie wspominając. Oberwało się także Januszowi Wojciechowskiemu, który ma dyplom wydziału prawa, a nie Akademii Rolniczej. – Rolnictwem w UE zajmował się i zajmuje się prawnik, a rolnictwem w Polsce zajmowali się ministrowie, którzy nie tylko nie mieli wykształcenia, ale też przygotowania rolniczego. Wiceministrami były osoby, które nigdy się rolnictwem nie zajmowały — ubolewał.

Były minister rolnictwa mówił, że odpowiedzialność za obecną sytuację leży po stronie KE, która „poświęciła rolnictwo na rzecz innych sektorów gospodarki i negocjowała tzw. umowę Mercosur i nieograniczony dostęp produktów żywnościowych z Ameryki Południowej”.

– Dwa, podjęła decyzję o uwolnieniu całkowicie rynku europejskiego dla produkcji z Ukrainy. I trzy — nie zablokowała eksportu żywności rosyjskiej i dzisiaj to głównie produkcja rosyjska na rynkach światowych zaniża ceny. Bo Rosjanie dziś ze względu na prowadzoną wojnę są w stanie dumpingować i sprzedawać pszenicę o 30-40 euro taniej niż na giełdzie — wyliczał Sawicki.

„Donaldzie, jedź do koleżanki Ursuli…”.

Skierował też krótki apel do premiera Donalda Tuska.

– Mamy miliard ludzi głodujących. Zachęcam Donalda Tuska: drogi kolego Donaldzie, jedź do koleżanki Ursuli von der Leyen, załatw te 5 mld razy 10, czyli 50 mld na 10 lat, na eksport humanitarny żywności z Europy. I nie mówcie już o dopłatach dla rolników – zaapelował poseł PSL.

W środę, a więc w dniu protestu rolników w Warszawie, w podobnym tonie o dopłatach wypowiadała się Renata Beger, niegdyś prominentna posłanka Samoobrony. Przekonywała, że rolnicy wcale nie chcą dopłat, bo najbardziej zależy im na tym, aby mogli utrzymać się dzięki własnej pracy.

Czytaj też:
Nowy sondaż odnotowuje wzrost poparcia dla Konfederacji. „Pierwsza łamała tabu”
Czytaj też:
Kto odpowiada za problemy polskich rolników? Najnowszy sondaż

Opracowała:
Źródło: TVN24