Koronawirus zmienił światowy handel. Chiny mogą stracić. Polska zyskać ponad 8 mld dolarów

Koronawirus zmienił światowy handel. Chiny mogą stracić. Polska zyskać ponad 8 mld dolarów

Flaga Chin (fot.Rawpixel.com/fotolia.pl)
Epidemia koronawirusa pomieszała szyki globalnym gospodarkom. Ekonomiści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że światowa rola Chin może osłabnąć. Polska może za to zyskać 8 mld dolarów. Prof. Witold Orłowski pisze, że z Pekinem Zachodowi nie pójdzie tak łatwo.

Epidemia COVID-19 pod względem liczby dotkniętych osób, zasięgu geograficznego i czasu trwania jest dużo bardziej rozległa niż epidemie, które atakowały ludzkość po II wojnie światowej. Eksperci wskazują, że również skutki ekonomiczne obecnej pandemii będą większe ze względu na rosnącą liczbę i intensywność międzynarodowych powiązań w gospodarce światowej. Polski Instytut Ekonomiczny w swojej analizie wskazuje, że może dojść do przetasowania wśród globalnych mocarstw.

Chiny w odstawkę?

Ekonomiści w swoim raporcie „Szlaki handlowe po pandemii COVID-19” piszą, że świat po koronawirusie będzie inny niż ten, który znaliśmy przed epidemią. Znacząco spadnie poziom handlu międzynarodowego, nastąpi jego regionalizacja, a także wzrośnie protekcjonizm gospodarczy. Co najważniejsze, spadnie znaczenie Chin w globalnych łańcuchach dostaw. A to oznacza dużą rewolucję, bo właśnie Kraj Środka zmienił w ostatnich dekadach geografię międzynarodowego handlu. W 2019 r. Azja odpowiadała za 35,3 proc. światowego eksportu i 33,8 proc. światowego importu. Jeśli chodzi o branże, to najbardziej uzależniona od dostaw z Chin była światowa produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych, optycznych, tekstylnych i odzieży oraz sprzętu AGD.

- Branże te były najbardziej uzależnione od chińskiego wsadu materiałowego również w Polsce. Pandemia COVID-19 ożywiła dyskusję na temat przyszłego znaczenia Chin w globalnych łańcuchach dostaw. Zawodny okazał się system oparty na minimalizowaniu przez przedsiębiorstwa kosztów produkcji oraz przenoszenia do Chin wielu pracochłonnych etapów produkcji – czytamy w opracowaniu.

Artykuł został opublikowany w 18/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 2
  •  
    Ekonomisci zbudowali model dla Trumpa zgodnie z którym 15 maja ilość śmierci Covid-19 miała być 0. W rzeczywistości była prawie 90 000! Tak ekonomiści znają sie na epidemiach. Otoz by budować model świata po Covid-19 należy znac troche więcej niż ekonomię, a w zasadzie sporo więcej.
    Lekcje z tej pendemii pokazują jak uniknać strat w gospodarce. Kraje takie jak Taiwan czy Południowa Korea nie miały odizolowania, ekonomia nie ucierpiała i pandemia była pod kontrola od początku. A więc można bez strat dla gospodarki nawet kiedy wiadomiość o wirusie była opóźniona. Czy tym ekspertom to uciekło? Taka taktykę należy zastosować wtedy ekonomia nie ucierpi i wybuch epidemii nie będzie.
    Snucie jak to sie świat podzieli jest brednia ze względu na wiele spraw:
    1) cześci do skomplikowanych urządzeń sa produkowane w wielu krajach na świecie i potem składane - tak uzyskuje sie wysoka jakość jak najtaniej.
    2) Kapitalizm. Pogoń za zyskiem zawsze skończy sie tam gdzie jest on największy. Amerykanie teraz krzyczą na Chiny ale przeciez nie inwestowali w Chinach z dobrego serca tylko dla zysku. Cały świat poszedł do przodu dzięki tym Amerykańskim inwestycja wiec to było dobre. Politycy pokrzykują dla celów politycznych i wyborów. Biznes nie pozwoli by wszystko politycy rozwalili bo chcą przyspawać się do stołków jak Mugabe.
    Po prostu należy reagować wcześnie (nie jak Włochy czy USA ale jak Taiwan), mieć dobra służbę zdrowia (nie jak USA ale jak Włochy czy Niemcy) i nie będzie problemów z gospodarka. Smuciny ekspertów - sa po prostu smucinami.
    • na maseczkach zarobili już 20