Uczmy się od najlepszych

Uczmy się od najlepszych

Dodano: 
Krzysztof Gulda, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
Krzysztof Gulda, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Źródło: Wprost
Procesy innowacyjne, transfer wiedzy z uczelni do gospodarki czy rozwój kadr – wszystkie te działania w Polsce już się dzieją i mają wsparcie publiczne. Jednak skala i efekty tych działań wciąż nie są zadowalające – mówi Krzysztof Gulda, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

W jaki sposób PARP wspiera dziś innowacyjność polskiej gospodarki?

Oferujemy szeroki wachlarz instrumentów wsparcia. Najbardziej znani jesteśmy z programów takich jak Ścieżka SMART, która wspiera małe i średnie przedsiębiorstwa w prowadzeniu działalności badawczo-rozwojowej oraz wdrażaniu jej wyników.

Od ubiegłego roku dysponujemy jednak zupełnie nowym instrumentem, który łączy innowacyjność z budowaniem suwerenności technologicznej. Wdrażamy w Polsce Fundusz Technologii Krytycznych, wskazujący technologie kluczowe dla zachowania technologicznej i produkcyjnej niezależności Unii Europejskiej. Dzięki temu polskie firmy mogą otrzymać wsparcie nie tylko na rozwój i wdrażanie nowych technologii, ale także na budowę zaplecza produkcyjnego i infrastruktury, które pozwolą zwiększać konkurencyjność europejskiej gospodarki.

To wyjątkowa szansa. Ponad 2 mld zł może zostać przeznaczone na wdrażanie i rozwój technologii w obszarach cyfryzacji, biotechnologii, gospodarki obiegu zamkniętego, a w najbliższym czasie również obronności, co jest zupełną nowością w finansowaniu z polityki spójności.

Ogromnym i – w kontekście dzisiejszej konferencji o cyfryzacji – szczególnie ważnym obszarem są kompetencje. Wspieramy zarówno kadrę zarządzającą małych i średnich przedsiębiorstw, jak i ich pracowników. Dysponujemy szeroką ofertą szkoleń, między innymi w ramach Akademii PARP, której uczestnicy uzyskali już ponad 300 tys. certyfikatów. Obecnie oferujemy ponad 80 szkoleń e-learningowych. Prowadzimy także Bazę Usług Rozwojowych, za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą zamawiać szkolenia dopasowane do potrzeb swoich pracowników i zidentyfikowanych luk kompetencyjnych, wskazywanych przez sektorowe rady ds. kompetencji.

Uruchamiamy również dedykowane szkolenia związane z cyfryzacją, automatyzacją i wdrażaniem sztucznej inteligencji. Na tego typu działania przeznaczymy blisko 100 mln zł. Jak pokazują badania, luki kompetencyjne są dziś jedną z podstawowych barier we wdrażaniu AI, a także w budowaniu odporności przedsiębiorstw na zagrożenia cyfrowe. Kwestie cyberbezpieczeństwa wysuwają się obecnie na pierwszy plan.

Nie można też pominąć startupów. PARP aktywnie wspiera cały polski ekosystem startupowy – od Laboratoriów Innowatora, czyli projektów rozwijanych na najwcześniejszym etapie, przez system boosterów i akceleratorów wspierających firmy w pozyskiwaniu kapitału, zdobywaniu pierwszych klientów i ekspansji międzynarodowej, aż po udział w misjach zagranicznych oraz programach takich jak „Start-ups Are Us”. Wspieramy także małe i średnie przedsiębiorstwa poprzez organizację misji gospodarczych oraz udział w polskich pawilonach i stoiskach na międzynarodowych targach.

W obszarze cyfrowym oferujemy również narzędzia umożliwiające przedsiębiorcom ocenę własnego potencjału i poziomu cyfrowej dojrzałości. Takim miejscem jest portal PARP 4Digital, który pozwala zarówno zdobywać wiedzę, jak i testować dostępne rozwiązania.

No to wachlarz jest rzeczywiście bardzo szeroki. A jakbyśmy mieli odpowiedzieć na bardziej ogólne pytanie – co jeszcze w Polsce należałoby zmienić, aby stać się innowacyjną gospodarką z prawdziwego zdarzenia? Patrząc na przykłady Szwecji, Szwajcarii czy Danii, czyli najbardziej innowacyjnych gospodarek Europy, czego jeszcze nam brakuje, by dołączyć do tej czołówki?

Bardzo dobrze, że patrzymy na najlepszych, bo warto się od nich uczyć i wyznaczać sobie ambitne cele.

Warto zauważyć, że w Polsce ten proces już zachodzi, choć znacznie wolniej, niż byśmy oczekiwali. Nadal brakuje nam wystarczająco silnych impulsów rozwojowych. Procesy innowacyjne, transfer wiedzy z uczelni do gospodarki czy rozwój kadr już funkcjonują i korzystają ze wsparcia publicznego, jednak skala i efekty tych działań nie są jeszcze satysfakcjonujące.

Wydaje mi się, że jesteśmy dziś w momencie, w którym powinniśmy rozmawiać nie tylko o dofinansowaniu i kapitale, którego na polskim rynku jest coraz więcej, ale przede wszystkim o zmianach systemowych. Takich, które skuteczniej zbliżą środowiska naukowe i akademickie do świata gospodarki. Być może reform wymagają obie strony. Potrzebujemy większego przepływu wiedzy i ludzi między tymi środowiskami, ponieważ to właśnie mobilność buduje trwałe relacje, wzajemne zaufanie i stwarza warunki do skutecznego wdrażania oraz rozwijania technologii powstających na uczelniach i komercjalizowanych w przedsiębiorstwach.