Nowy produkt będzie się nazywał Insignis AI FIZ. Będzie trzecim funduszem w ofercie warszawskiego towarzystwa, które zarządza dziś aktywami o wartości ok. 334 mln zł. Jak ustalił serwis XYZ, formalne przygotowania do startu ruszyły pod koniec sierpnia.
Dwa tysiące wirtualnych analityków
Technologię dostarcza polska spółka AI Investments. Jej system składa się z ok. 2 tys. tzw. agentów AI. Każdy z nich łączy konkretny instrument finansowy, model prognostyczny i strategię inwestycyjną. Agenci analizują notowania, wolumeny obrotu oraz dane makroekonomiczne i fundamentalne. Na podstawie prognoz generują sygnały kupna i sprzedaży.
Portfel ma się składać mniej więcej w 60 proc. z akcji i funduszy ETF, w 30 proc. z par walutowych i w 10 proc. z surowców. Strategia ma być neutralna rynkowo.
Zarządzający nie zniknie, ale zmieni się jego rola. Ma wybierać agentów z zestawów podsuwanych przez system, korygować skład portfela i pilnować limitów ryzyka.
Technologia sprawdzona w Luksemburgu
AI Investments rozwija swoje rozwiązanie od 2018 r. Spółkę współtworzyli Paweł Skrzypek i Dominik Libicki, były prezes Cyfrowego Polsatu, który dziś jest też przewodniczącym rady nadzorczej Insignis TFI. Twórcy najpierw testowali system na własnych pieniądzach. Na technologii AI Investments opiera się najprawdopodobniej luksemburski fundusz Omphalos Fund, w którym Skrzypek jest dyrektorem ds. technologii i inwestycji.
Wyniki Omphalosa wyglądają obiecująco. W ciągu trzech lat do końca 2024 r. fundusz zarobił łącznie blisko 40 proc. netto, czyli niespełna 12 proc. rocznie, przy bardzo niskiej zmienności. Na plusie zamknął 34 z 36 miesięcy. To jednak wciąż niewielki podmiot, który na koniec 2024 r. zarządzał aktywami ok. 37 mln dol.
AI nie zawsze wygrywa z rynkiem
Doświadczenia zagranicznych funduszy opartych na sztucznej inteligencji są mieszane. Jeden z pionierów, amerykański AI Powered Equity ETF z 2017 r., od lat radzi sobie gorzej niż indeks S&P 500. W lipcu 2026 r. zlikwidowano z kolei fundusz QRAFT AI-Enhanced US Large Cap. Lepiej idzie izraelskiemu FINQ. Według danych firmy jego dwa ETF-y zarządzane przez AI zarobiły od lutowego debiutu do końca sierpnia 2026 r. ok. 23,5 proc., czyli mniej więcej dwa razy więcej niż S&P 500.
Twórcy polskiego projektu nie ukrywają ambicji. Jako wzór wskazują legendarny Medallion Fund Jima Simonsa, który przez ponad 30 lat fundusz praktycznie nie miał stratnego roku. A także na wielkie fundusze multistrategy, takie jak Citadel czy Two Sigma.
Czy algorytmy z Warszawy zbliżą się do tych wyników, pokażą dopiero pierwsze lata działania funduszu.
Źródło: XYZ.pl, materiały Omphalos Fund, Analizy.pl




