Już nie Europa! Phuket przyciąga polski kapitał
Artykuł sponsorowany

Już nie Europa! Phuket przyciąga polski kapitał

Martin Phillips – ekspert Phuket Plus
Martin Phillips – ekspert Phuket Plus Źródło: Materiały prasowe / Phuket Plus
Rosnące stopy zwrotu, całoroczny popyt i coraz większe zainteresowanie inwestorów z Europy – Phuket wyrasta na jedną z najciekawszych lokalizacji inwestycyjnych w Azji Południowo-Wschodniej. Martin Phillips, Partner w Phuket Plus, zdradza, za ile można kupić nieruchomość w Tajlandii i ile realnie na niej zarobić.

Wprost.pl: Jak z perspektywy inwestora wygląda dziś rynek nieruchomości na Phuket i co napędza popyt na zakup apartamentów oraz domów?

Martin Phillips, ekspert Phuket Plus: Rynek nieruchomości na Phuket rośnie dynamicznie. Co go napędza? Przede wszystkim silny, całoroczny ruch turystyczny, który osiąga szczyt między listopadem a końcem marca, co przekłada się na stabilny popyt na wynajem. Coraz większą rolę odgrywają również inwestorzy zagraniczni, poszukujący dywersyfikacji i wyższych stóp zwrotu niż w Europie. Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększyły zainteresowanie Phuket jako bezpiecznym i stabilnym kierunkiem inwestycyjnym. Istotnym czynnikiem jest także rozwój infrastruktury oraz wysoki standard nowych inwestycji, często oferujących model „resortowego stylu życia”. W efekcie Phuket przestaje być wyłącznie kierunkiem wakacyjnym, a staje się pełnoprawnym rynkiem inwestycyjnym.

Wiele osób obawia się, że inwestycja w nieruchomości w Tajlandii może być pułapką. Czy słusznie?

Absolutnie nie! Ważne, by przez zakupem dokładnie zapoznać się z procedurą, tajlandzkim prawem dotyczącym własności nieruchomości i mieć zaufanego pośrednika. W biurze Phuket Plus mamy polskojęzycznych doradców, którzy krok po kroku przeprowadzają przyszłych inwestorów przez proces kupna – od momentu podpisania umowy, przez formalności w lokalnym banku i urzędzie, aż do przekazania kluczy do gotowego do zamieszkania apartamentu.

Skoro już jesteśmy przy tym wątku, jakie są najważniejsze różnice między prawem własności nieruchomości w Tajlandii i w Europie, szczególnie dla zagranicznych kupujących?

W Tajlandii obcokrajowcy nie mogą posiadać gruntów. Mogą jednak korzystać z rozwiązań prawnych zapewniających poziom bezpieczeństwa porównywalny z europejskimi rynkami nieruchomości.

Jakich konkretnie?

Polacy mogą nabywać apartamenty na dwa sposoby. Pierwszy to tzw. foreign freehold (własność w kondominium), co oznacza pełną własność lokalu oraz udział w częściach wspólnych (bez prawa własności gruntu). Drugi model, bardzo popularny, to leasehold, czyli dzierżawa na okres 30 lat, z możliwością dalszego odnawiania na kolejne okresy. W Phuket Plus takie odnawianie umożliwiamy bezpłatnie. Jednym z powodów wyboru tego rozwiązania jest cena. Apartamenty w modelu leasehold mogą być nawet o 15% tańsze niż w modelu freehold, przy jednoczesnym generowaniu podobnych dochodów z najmu.

Jakich realnych stóp zwrotu mogą oczekiwać inwestorzy przy najmie krótko- i długoterminowym? Od czego zależy rentowność?

Rentowność zależy od wielu czynników, takich jak częstotliwość korzystania z nieruchomości przez właściciela, wybrana strategia wynajmu, sezonowość cen, warunki rynkowe oraz poziom oferowanych usług. Zazwyczaj inwestorzy mogą oczekiwać zwrotów na poziomie około 6-7% rocznie, choć zdarzają się projekty osiągające nawet 9-10%. Wiele zależy jednak od tego, przez jaki okres w roku z nieruchomości zamierza osobiście korzystać jej właściciel. Nowym rozwiązaniem, które jako pierwsi na Phuket proponujemy naszym klientom, są apartamenty hotelowe, co jest rozwiązaniem bardzo korzystnym dla inwestorów, którzy liczą na maksymalizację zysków z wynajmu.

Z czego to wynika?

Z faktu, że prawo Tajlandii dopuszcza krótkoterminowy najem, czyli poniżej 30 dni, wyłącznie w obiektach posiadających licencję hotelową. Takie rozwiązania pozwalają osiągać wyższe przychody dzienne i wysokie obłożenie przez cały rok, co z kolei przekłada się na większe zyski dla inwestorów. Dodatkowo warto uwzględnić wzrost wartości nieruchomości – ceny rosną od momentu sprzedaży projektu na etapie planów (off-plan) do jego ukończenia. W sprzyjających warunkach rynkowych wzrost ten może sięgać nawet 20% rocznie.

Jaki kapitał jest dziś potrzebny, aby wejść na rynek nieruchomości na Phuket – zarówno w segmencie premium, jak i bardziej dostępnych inwestycjach?

Ceny mieszkań na Phuket wciąż są bardziej atrakcyjne niż w Europie i to przyciąga wielu młodych inwestorów, którzy myślą o swoim pierwszym M. Wówczas najczęściej wybierają apartamenty z jedną sypialnią w cenie od 460 000 do 600 000 zł. Z kolei rodziny z dziećmi decydują się na większe, bardziej funkcjonalne mieszkania z dwiema sypialniami, których ceny zaczynają się od około 600 000 zł. Wiem, że wiele osób marzy o willi z bezpośrednim zejściem na plażę, jednak takie nieruchomości należą do rzadkości i są znacznie droższe. Przykładowo, rezydencje o powierzchni około 140 m² z widokiem na morze zaczynają się od około 8 mln zł. Za 40% tej kwoty w jednej z naszych inwestycji mamy dostępny luksusowy penthouse z prywatnym basenem o powierzchni 170 m2. Dlatego w praktyce wielu inwestorów wybiera bardziej racjonalne rozwiązania, czyli nieruchomości położone kilka minut od plaży, w spokojniejszych lokalizacjach, z szeroką ofertą udogodnień na miejscu.

Boom na kupno nieruchomości w Hiszpanii czy Portugalii minął. Dlaczego coraz więcej Europejczyków, w tym Polaków, kupuje nieruchomości na Phuket?

Przede wszystkim dlatego, że Phuket wciąż znajduje się w fazie wzrostu, podczas gdy rynki takie jak Hiszpania czy Portugalia są już w dużej mierze nasycone. Nawet Dubaj nie jest dziś wolny od ryzyk inwestycyjnych i niepewności, które pogłębiły się w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie. Oznacza to, że inwestorzy na Phuket mają większy potencjał wzrostu wartości nieruchomości. Kluczowym czynnikiem jest także rentowność. Phuket to kierunek całoroczny z silnym popytem turystycznym, co umożliwia generowanie dochodów zarówno z najmu krótkoterminowego, jak i długoterminowego. W praktyce oznacza to wyższe stopy zwrotu niż w popularnych lokalizacjach Europy Południowej.

Jak ocenia Pan stosunek ceny do jakości oraz styl życia oferowany na Phuket?

Budżet, który w Hiszpanii czy Portugalii pozwala na zakup standardowej nieruchomości, na Phuket umożliwia wejście w segment premium z dostępem do infrastruktury hotelowej, basenów, SPA oraz usług zarządzania. Istotny jest również model inwestycyjny oferowany przez deweloperów. Klienci kupują nieruchomości „pod klucz”, a następnie mogą powierzyć ich zarządzanie profesjonalnym operatorom. To szczególnie atrakcyjne dla inwestorów zagranicznych, którzy nie chcą angażować się operacyjnie.

Wielu Polaków wskazuje Tajlandię jako idealny kierunek nie tylko na workation, ale też na emeryturę. Co ich przyciąga na wyspę?

Jak wspominałem, Azja, a w szczególności Tajlandia, postrzegana jest jako stabilny i rozwijający się rynek o dużym potencjale wzrostu. Nie możemy jednak zapomnieć o elemencie trudnym do zmierzenia finansowo, żeby nie powiedzieć bezcennym. Phuket oferuje styl życia, który dla wielu staje się realną alternatywą dla Europy. Połączenie ciepłego klimatu, spektakularnej natury i wyjątkowej kuchni – jednej z najlepszych na świecie – sprawia, że apartament kupiony jako inwestycja, bardzo często staje się drugim domem.