Soboń o nagraniu Tuska. Padło porównanie do Andrzeja Leppera

Soboń o nagraniu Tuska. Padło porównanie do Andrzeja Leppera

Artur Soboń
Artur Soboń Źródło: PAP / Piotr Nowak
Wiceminister finansów Artur Soboń skomentował w Radiu Wnet nagranie szefa PO Donalda Tuska, w którym porównuje obecne ceny żywności do tych z czasów rządów koalicji PO-PSL. Wiceminister odwołał się do nieżyjącego lidera Samoobrony Andrzeja Leppera.

Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych film w którym pokazał, jak obecne ceny żywności zmieniły się w stosunku do tych z czasów końcówki rządów koalicji PO-PSL. Były premier posłużył się gazetką ze sklepu Biedronka z marca 2015 roku.

Nagranie Tuska. Drastyczny wzrost cen

– Zakupy zrobione. Zobaczcie, pomidory 3,99 zł. Żart, oczywiście gazetka jest z marca 2015 roku – kiedy rządziliśmy, zanim PiS przejął władzę. Tak, wtedy 3,99 zł, teraz prawie 13 złotych – mówi na nagraniu szef PO.

W dalszej części filmu Tusk zwrócił uwagę na wzrost cen cebuli, która obecnie kosztuje sześć razy więcej niż 8 lat temu. – Mój ukochany schaboszczak – wtedy kilogram 11,99 zł, dzisiaj jest to prawie 21 złotych. I rekordzista. Wtedy dwa litry oleju to 8,99 zł, dzisiaj to prawie 22 złote – wyliczał były szef rządu.

Wiceminister komentuje. Pada porównanie do Leppera

Do filmu zamieszczonego przez lidera PO odniósł się w wywiadzie dla Radia Wnet Artur Soboń, wiceminister finansów. Polityk określił nagranie Tuska "szczytem populizmu, którego nie powstydziłby się śp. Andrzej Lepper". – Donald Tusk przebił ten sufit. To pokazuje jak będzie wyglądała ta kampania – powiedział Soboń.

– On nie mówi, że były takie ceny, a teraz są takie. On mówi "moja cena pomidora". Rozumiem, że Donald Tusk ustala ceny w Polsce i ustalił cenę pomidora na 2015 rok – ironizował wiceminister.

Soboń przyznał, że ceny warzyw są w tej chwili nieco droższe niż zwykle, a zazwyczaj następuje „sezonowa zwyżka przed nowalijkami". Odnosząc się jednak do obecnych cen i tych z 2015 roku zwracał uwagę na różnice, jeśli chodzi o siłę nabywczą. – Od drugiej połowy 2021 roku mamy rosnące ceny w Polsce i w Europie. Do tego czasu mieliśmy zerowy koszt pieniądza, w ogóle nie było zjawiska rosnących cen. Spójrzmy uczciwie na te 7,5 roku – powiedział wiceszef resortu finansów.

Czytaj też:
Ceny warzyw i owoców są tam o połowę niższe. Polacy oblegają targowiska
Czytaj też:
Soboń: Zwroty podatkowe niemal dwukrotnie wyższe niż przed rokiem

Źródło: Radio Wnet, Wprost.pl