Trump zostanie zwykłym „twitterowiczem”. Kłamstwa będą znikać bez ostrzeżenia

Trump zostanie zwykłym „twitterowiczem”. Kłamstwa będą znikać bez ostrzeżenia

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Shutterstock / Evan El-Amin
hwila, w której Joe Biden oficjalnie zostanie zaprzysiężony na urząd 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych, będzie też chwilą, w której Donald Trump przestanie mieć przywileje na Twitterze.

O sprawie donosi Reuters. Agencja przypomina, że Donald Trump przez wiele lat, z nasileniem podczas kampanii wyborczej, używał Twittera do uprawiania polityki i zamieszczania w serwisie bądź to kontrowersyjnych, bądź niesprawdzonych, bądź też prowokacyjnych wpisów. Czasami – co podkreśla Reuters – w związku z tym, że informacje były niezweryfikowane, okazywały się kłamliwe.

Twitter: nie kasowali, ale ukrywali

Jak wygląda polityka Twittera? Jest kontrowersyjna dla zwolenników Trumpa, o co w Stanach Zjednoczonych trwają boje od lat. Twitter cenzuruje kłamliwe informacje i je usuwa. Tymczasem Trump i jego zwolennicy uznają to za cenzurę, tym bardziej niedopuszczalną, że dokonywaną na podstawie własnych zasad. Ustępujący prezydent groził nawet serwisom społecznościowym zamknięciem, Twitter był zawsze na pierwszej linii frontu, Facebook próbował zachować neutralność, ale nie za bardzo mu się to udawało. Druga strona – wrogów Trumpa – oskarżała bowiem Facebooka o brak ostrzeżeń i brak weryfikacji prezydenckich kłamstw i absurdów. A zatem serwisy znajdowały się mimowolnie w ogniu krytyki z obu stron, bez względu na to, jakie decyzje podejmowały.

Trump jako były prezydent już nie taki groźny

Twitter stosował ostrzeżenie wobec niesprawdzonych informacji. Ukrywał je i udostępniał dopiero po kliknięciu w „Wyświetl”, tym samym zrzucając odpowiedzialność na czytającego. To był przywilej głowy państwa, „normalny” John Doe (statystyczny Amerykanin) miał wpis skasowany. Po zakończeniu kadencji Trumpa jego konto również będzie traktowane „normalnie”, czyli tak samo jak każdego użytkownika zamieszczającego kłamliwe i niesprawdzone informacje.

„Takie zasady są stosowane wobec aktualnie sprawujących urząd przywódców politycznych i kandydatów. Nie dotyczy to natomiast prywatnych obywateli, którzy przestali pełnić takie funkcje”. A zatem kłamliwe wpisy będą usuwane bez ostrzeżenia. Reuters spytał o procedurę także Facebooka, ale nie uzyskał odpowiedzi.

Czytaj też:
Jak Melania Trump zareagowała na wynik wyborów? Była doradczyni: Odlicza dni do rozwodu

Źródło: Reuters
 2
  • Lewacki faszyzm w pelnej krasie. Stop tyranii ! Stop faszyzmowi ! Aby wolnosc zwyciezyla lewacka tyrania i jej milion macek - lewaccy rektorzy na uczelniach, "strajki kobiet", homopropaganda musza zostac spacyfikowane
    • Ha ha ha jak na razie "kłamstwa" i zabawa w orwelowską dystopię to domena mediów niestety. A nowe dowody na mieszanie przy wyborach niestety dla was wyływają.

      Czytaj także