Płatność za pomocą skanu twarzy? Nowa dyrektywa otwiera drogę dla innowacji

Płatność za pomocą skanu twarzy? Nowa dyrektywa otwiera drogę dla innowacji

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Robert Kneschke
Polski rynek fintechów rośnie w siłę. Młode spółki, które tworzą innowacyjne produkty i usługi płatnicze na bazie nowych technologii, odpowiadają na coraz bardziej wyśrubowane oczekiwania klientów i wprowadzają na rynek usługi konkurencyjne dla oferty banków. Coraz popularniejsze są wielowalutowe karty płatnicze, którymi można płacić za zakupy stacjonarnie i w internecie.

– Otwarta bankowość i rosnąca świadomość klientów doprowadziły nas do tego miejsca, gdzie jesteśmy dzisiaj. Firmy niebankowe, fintechy są już w stanie wydawać karty, tworzą dla klientów coraz bardziej nowoczesne usługi i sposoby płatności. Wcześniej transakcje międzynarodowe były zarezerwowane tylko i wyłącznie dla banków. Dziś to fintechy wprowadzają na rynek karty wielowalutowe – mówi agencji Newseria Biznes Renata Salata, Chief Growth Officer Twisto.

Jedna trzecia rynku

Młode spółki, które tworzą innowacyjne produkty i usługi płatnicze na bazie nowych technologii, odpowiadają na coraz bardziej wyśrubowane oczekiwania klientów. Jak wynika z badań firmy doradczej PwC – blisko dwie trzecie (57 proc.) klientów banków jest skłonnych w przyszłości zastąpić doradcę rozwiązaniem technologicznym, a fintechy mogą w nadchodzących latach przejąć do 33 proc. światowego rynku usług finansowych. Zwłaszcza w Polsce sprzyja im otwartość klientów na nowinki technologiczne w finansach, czego dowodem jest m.in. lawinowo rosnąca popularność BLIKa i płatności zbliżeniowe.

Jak wynika z danych PwC, Polska należy do grupy 10 przodujących państw świata w transakcjach zbliżeniowych, a Visa podaje, że jeszcze w tym roku Polska będzie pierwszym krajem na świecie, który osiągnie 100 proc. akceptacji dla transakcji zbliżeniowych.

– Żyjemy coraz szybciej, szukamy rozwiązań, które mogą ułatwić nam życie, więc chętnie korzystamy z technologii. Świat finansów oferuje wiele takich uproszczeń. Jeszcze niedawno nikt sobie nie wyobrażał, że będziemy płacić telefonem, a już dzisiaj w Azji można płacić tylko i wyłącznie twarzą (skanowanie biometryczne – przyp. red.). Klienci bardzo szybko przestawią się na te najłatwiejsze sposoby płacenia – mówi Renata Salata. – Z drugiej strony, dzisiaj na polskim rynku ponad 50 proc. płatności za zakupy internetowe wciąż jest dokonywanych gotówką. Myślę, że ten trend niebawem się odwróci, bo klienci są coraz bardziej świadomi i korzystają z BLIKa, płatności odroczonych, zbliżeniowych – dodaje.

Nowa dyrektywa szansą dla fintechów

Do tej pory w sektorze finansów banki miały pozycję monopolisty, co w dużej mierze zmieni dyrektywa PSD2 i zawarta w niej koncepcja otwartej bankowości, którą banki musiały wdrożyć od 14 września br. Fintechy wprowadzają jednak na rynek usługi oparte na nowych technologiach, konkurencyjne do ich oferty. Przykładem jest Twisto – fintech, który dotąd oferował płatności odroczone (kup teraz, zapłać później). Z tej usługi można skorzystać już w ok. 300 sklepach internetowych. Spółka wprowadza teraz kolejne narzędzie: wielowalutową kartę płatniczą, którą można płacić w każdym sklepie internetowym i stacjonarnym w Polsce i za granicą – wszędzie tam, gdzie akceptowane są karty płatnicze z logo Mastercard.

– Może z niej skorzystać każdy, kto ma ochotę wypróbować czegoś nowego, innowacyjnego i ułatwiającego życie. Twisto to ekosystem płatności – można płacić w internecie, w sklepach stacjonarnych i po upływie 45 dni uregulować jeden rachunek. To rozwiązanie bardzo proste i czytelne. Do tego umożliwia kontrolę nad wydatkami, bo wszystkie są skupione w jednym miejscu i skategoryzowane – podkreśla Renata Salata.

Żeby robić zakupy za pośrednictwem Twisto, klient nie musi mieć pieniędzy na koncie. Karta jest połączona z dedykowaną aplikacją. Posiadacz karty kupuje w ramach przyznanego miesięcznego limitu (okres rozliczeniowy trwa od 1 do ostatniego dnia każdego miesiąca), a potem zwraca należną kwotę – od razu lub do 45 dni. Poziom wykorzystania limitu i zestawienie wszystkich transakcji są widoczne w aplikacji w czasie rzeczywistym. Użytkownik dostaje też powiadomienie push po każdej dokonanej transakcji i zestawienie wydatków na koniec dnia. Na koniec miesiąca otrzymuje podsumowanie wydatków i dodatkowe 15 dni na ich uregulowanie. Wtedy może zdecydować, czy chce spłacić całość, czy przesunąć płatność o następny miesiąc.

– Karta i aplikacja są darmowe, podobnie jak 45 dni korzystania z limitu w Twisto. Po spłacie wydatków ponownie otrzymujemy bezpłatny limit. I tak co miesiąc. Dopiero kiedy klient decyduje o odroczeniu płatności na dłuższy czas – wchodzimy już w okres płatny i klient płaci 45 groszy za każde 10 zł, które przesuwa. Niemniej na samym początku zaczynamy z promocją, w której przesunięcie płatności o 3 miesiące będzie bezpłatne. Chcemy, żeby polscy klienci mieli możliwość sprawdzenia tego rozwiązania w praktyce i przekonania się, jak jest to proste – mówi Renata Salata.

Według wyliczeń Cashless i fundacji Fintech Poland na polskim rynku działa około 170 takich spółek, z których połowa to fintechy płatnicze.

Opracował:
Źródło: Newseria

Czytaj także

 0